Draniom z Rockstara znowu się udało. Ulepszone GTA V powala – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Recenzja/Gry 21.11.2014
Draniom z Rockstara znowu się udało. Ulepszone GTA V powala – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Draniom z Rockstara znowu się udało. Ulepszone GTA V powala – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Ogrom – tak najprościej można podsumować pierwsze wrażenia po ponownej wizycie w Los Santos. Grand Theft Auto V stało się właśnie jeszcze większe, jeszcze ładniejsze, jeszcze bogatsze w zawartość oraz po prostu lepsze.

Rockstar nie miał przed sobą łatwego zadania. To właśnie ich GTA V przeszło do historii gier jako najszybciej sprzedający się produkt multimedialny w historii. Nowa odsłona serii pobiła jednocześnie nasz rodzimy rekord najszybciej sprzedającej się gry konsolowej. Dotychczas tym zaszczytnym mianem mogła pochwalić się obecna na praktycznie każdej platformie FIFA.

Grand Theft Auto V_20141119234522

Przy 35 milionach sprzedanych pudełek ciężko namówić fanów do ponownego wydania niemałej przecież sumy. Draniom z Rockstara to się jednak udało. Jestem kupiony. Nowe GTA V nie jest oczywiście zakupem obowiązkowym dla kogoś, kto zjadł zęby na poprzedniej edycji. Mimo tego seria jeszcze nigdy nie dawała tak wiele frajdy. Grand Theft Auto V na PlayStation 4 oraz Xboksa One bez dwóch zdań nie jest zwykłą konwersją.

Grafika dosłownie zwala z krzesła

GTA V już wcześniej powalało na wizualnej płaszczyźnie. Nie teksturami w najwyższej możliwej jakości czy szczegółowymi modelami postaci, ale ogromem. Kto chociaż raz stanął na zboczu góry, obserwując skąpane w promieniach zachodzącego słońca Los Santos, ten doskonale wie o czym piszę. Teraz najnowsze GTA jest jeszcze bardziej okazałe, za sprawą wielu poprawek i nowych elementów.

Grand Theft Auto V_20141121140111

Po pierwsze – postacie. Te zostały wykonane praktycznie na nowo, mogąc pochwalić się znacznie bardziej szczegółowymi rysami twarzy i odzieżą. To po prostu widać. W oczy od razu rzuca się również ulepszony system odpowiadający za zmienną pogodę. Widać to zwłaszcza w promieniach słońca przedzierających się przez poranną mgłę, oślepiających wyładowaniach atmosferycznych czy rzęsistym deszczu, który… pozostaje na drodze, tworzy kałuże i strumyki!

Powierzchnie poza miastem doczekały się trawy z prawdziwego zdarzenia. Elementów otoczenia jest więcej. Krajobrazy są bogatsze w detale, z kolei dzikim zwierzętom w końcu wyrosło prawdziwe futro. Drzewa wyglądają jak drzewa, reflektory samochodów rzucają realistyczne światła na mijane powierzchnie, z kolei dna mórz to prawdziwa wizualna orgia. Aż nie chce się zdejmować kombinezonów nurków. Wspominałem już o obrazie w jakości 1080p?

Grand Theft Auto V_20141121140646

Los Santos po prostu żyje

Dzięki większej mocy obliczeniowej nowych konsol gracz może zobaczyć znacznie więcej. Niestety, twórcy w dalszym ciągu muszą posługiwać się takimi sztuczkami jak mgła. Mimo tego zasięg widzenia uległ odczuwalnej poprawie. To niesamowite, że będąc na pustynnym nigdzie Trevora wystarczy dokładnie rozejrzeć się dookoła, aby zobaczyć majaczące w oddali drapacze chmur Los Santos. W końcu czuć, że cała powierzchnia GTA V jest jedną, spójną całością.

Grand Theft Auto V_20141121141142

Wraz z większym polem widzenia ożyła sama aglomeracja. Sznury samochodów, gaszone i zapalane światła – to wszystko dzieje się już niezależnie od tego, w którą stronę aktualnie patrzy gracz. Infrastruktura miejska żyje własnym życiem. Lecąc nad miastem nie widać pustych ulic, które wypełniają się ruchomymi elementami dopiero po zniżeniu pułapu. Chociaż widok z lotu ptaka wciąż cechuje pewna „surowość”, po raz pierwszy w serii ma się wrażenie, że miasto żyje niezależnie od gracza, bez którego doskonale by sobie poradziło!

Grand Theft Auto V_20141121140958

Grand Theft Auto V doczekało się widoku z perspektywy pierwszej osoby

Wszystkie płynące z tego możliwości trudno nawet opisać. Po pierwsze – strzelanie z broni palnej nie jest już takie samo. Oczywiście standardowe chowanie się za osłonę wciąż zdaje egzamin, ale kto raz rozpocznie ostrzał z broni maszynowej w trybie FPP, nie będzie chciał przestać. Co ciekawe, widok z perspektywy pierwszej osoby nie wyklucza korzystania z osłon terenowych, o co bałem się najbardziej. Nieco nienaturalnie wygląda rzucanie granatów, o czym pisałem już wcześniej. Mimo tego pierwsze wrażenie jest jedno – WOW.

Grand Theft Auto V_20141121134715

Odnośnie poruszania się pojazdami z trybie FPP – tutaj mam bardzo mieszane uczucia. Bez dwóch zdań Rockstar odwalił kawał olbrzymiej roboty tworząc kokpity wszystkich obecnych w grze środków transportu, których są przecież dziesiątki. Samochody, motocykle, ciężarówki, śmigłowce, myśliwce, łodzie podwodne – wszystko to dostało swoje wnętrza, po których gracz może swobodnie się rozglądać.

Z drugiej strony, poruszanie się w trybie pierwszej osoby jest niezwykle uciążliwe, zwłaszcza na początku. Nie obejdzie się bez grzebania w ustawieniach i dostosowywania czułości drążków. Na całe szczęście producenci oddali w ręce graczy bogate możliwości edycji, za co chwała im wielka. Przy okazji – korzystanie z usług prostytutek w trybie pierwszoosobowym nie jest szokujące i skandaliczne. Jest po prostu śmieszne i mocno nienaturalne.

Tryb wieloosobowy większy i lepszy niż kiedykolwiek. To dla niego warto kupić Grand Theft Auto V

Ładowanie się mapy oraz łączenie z serwerami w końcu uległo odczuwalnemu skróceniu! Momentami okres oczekiwania wciąż wynosi kilkadziesiąt sekund, ale średnia jest znacznie, znacznie niższa. GTA Online działa szybciej, płynniej i mniej problematycznie. Nie wiem na ile odpowiada za to infrastruktura sieciowa nowych konsol, na ile poprawki samych twórców. Różnica jest jednak odczuwalna.

Grand Theft Auto V_20141119232756

Cieszy również ulepszony kreator postaci dla trybu wieloosobowego. Nieszczęsny system z wyborem ojca i matki, na podstawie rysów których generuje się nasza facjata pozostał na miejscu. Na całe szczęście później możemy edytować wiele elementów wyglądu, takich jak oczy, uszy, usta, nos, kształt czaszki czy rodzaj skóry. Miłośnicy tworzenia „postaci jedna na milion” na pewno będą ukontentowani. Sam pokochałem swojego psychopatę od pierwszego wejrzenia.

Nowe GTA Online to również zupełnie nowy rozmiar. Na konsolach ósmej generacji w misjach może uczestniczyć maksymalnie 30 graczy! Teraz wyobraźcie sobie 15 pilotów myśliwców ścigających 15 rajdowców na motorach. Pomyślcie o gonitwie 29 gangsterów za uciekinierem z teczką pieniędzy. Zastanówcie się nad ulicznym destruction derby organizowanym przed dwie 15-osobowe drużyny. To wszystko już teraz oferuje GTA V. Będzie jeszcze lepiej, wraz z niedalekim nadejściem drużynowych napadów na banki.

Grand Theft Auto V_20141120003622

Szczerze mówiąc, to właśnie dla bardziej rozbudowanego, większego, piękniejszego i szybszego Grand Theft Auto Online warto kupić GTA V. To ten tryb oferuje najwięcej frajdy, najbardziej zróżnicowaną zabawę i możliwość wspaniałej kooperacji oraz rywalizacji ze znajomymi. Niesamowite przedsięwzięcie, które broni się jako autonomiczny twór. Nawet bez rewelacyjnej kampanii dla jednego gracza. Tygodnie, o ile nie miesiące zabawy czekają.

Małe, a cieszy – świetne wykorzystanie nowego kontrolera PlayStation 4

Ulepszone GTA V to również wielka seria kosmetycznych poprawek (takich jak ponad 150 nowych utworów czy unikalne bonusy do zebrania). Podczas prac nad konwersją dla konsol ósmej generacji Rockstar szczególnie blisko współpracował z Sony. Widać to zwłaszcza na przykładzie wykorzystania kontrolera DualShock 4.

Grand Theft Auto V_20141121134500

Kiedy gracza ściga policja, widać to nie tylko na podstawie liczby gwiazdek w prawym górnym rogu ekranu. Podczas policyjnych pościgów panel świetny w DualShocku mieni się czerwienią oraz błękitem, udając policyjnego koguta. Co więcej, wszelkie rozmowy policjantów są słyszane przez wbudowany w padzie głośnik. Dzięki temu naprawdę czuć, że dźwięk pochodzi z zewnętrznego, mechanicznego urządzenia. Dokładnie to samo tyczy się rozmów telefonicznych.

Warto kupić?

Jeżeli wcześniej nie grałeś w Grand Theft Auto V – odpowiedź jest jasna i klarowna. Nie tyle warto, co po prostu trzeba. Jedna z najlepszych gier 2013 roku stała się jeszcze lepsza. Rozmach, poprawki, nowe elementy, niesamowity świat, rewelacyjna kampania i mistrzowski tryb wieloosobowy – to wszystko składa się na produkt, z którego będziecie niezwykle zadowoleni i obok którego grzechem będzie przejść obojętnie.

Grand Theft Auto V_20141120003841

Co jednak z graczami, którzy kupili grę na poprzednią generację konsol? Tutaj sprawa nie jest tak oczywista, chociaż również będę rekomendował zakup. Rozgrywka w jakości 1080p, odczuwalnie lepsza warstwa wizualna, skrócone czasy ładowania, większy tryb wieloosobowy, bardziej rozbudowane otoczenie, tryb FPP, nowe bronie oraz pojazdy, możliwość importu stanów gry – to wszystko składa się na coś więcej niż prostą konwersję. Nie jestem w stanie się oderwać.

Draniom z Rockstara znowu się udało.

Czytaj również:

Rockstar rządzi. Posłuchaj ponad 150 nowych hitów z ulepszonego GTA V na Spotify i YouTube

 

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement