Żeby używać następnego urządzenia Google, będziesz musiał je… połknąć

Artykuł/Nauka 03.11.2014
Żeby używać następnego urządzenia Google, będziesz musiał je… połknąć

Żeby używać następnego urządzenia Google, będziesz musiał je… połknąć

Google X to dość tajemnicze przedświęwzięcie. Jego biura mieszczą się poza główną siedzibą Google w Mountain View, a jego pracy dogląda sam współzałożyciel firmy, Sergey Brin, wraz z typowym “szalonym naukowcem” Erikiem “Astro” Tellerem.

O niektórych projektach realizowanych przez Google X nie słyszymy wcale, a o innych dopiero wtedy, kiedy zyskują postać strawną dla szerszej publiczności. Niektóre z takich ujawnionych projektów możemy zobaczyć na własne oczy, jak samo-prowadzący się samochód, Project Wing (system dronów-kurierów), oraz Google Glass. O pozostałych jedynie słyszeliśmy, m.in. soczewki kontaktowe monitorujące poziom cukru we krwi czy też project Loom – mający dostarczać internet… balonami.

Pod koniec października dowiedzieliśmy się, za pośrednictwem Wall Street Journal, o kolejnym pomyśle Google X, tym razem z dziedziny medycyny. Ten pomysł to mające pole magnetyczne nanocząsteczki, które przyczepiałyby się do konkretnych rodzajów komórek w naszym organizmie. Nanocząsteczki te, mniejsze tysiąckrotnie od czerwonej krwinki, byłyby następnie monitorowane przez odpowiednią opaskę. Analiza ich liczebności i ruchliwości odbywała by się nieinwazyjnie – właśnie dzięki polu magnetycznemu.

Tego typu wczesna diagnostyka może być używana np. w profilaktyce raka.

Andrew Conrad, pracujący w laboratorium Google X, twierdzi, że w przyszłości w ten sposób wykonywane będą wszystkie przepisywane przez lekarzy badania np. krwi.

Cała koncepcja jest na razie – koncepcją właśnie. Jeszcze nie wymyślono, jak przyczepiać nanocząsteczki do konkretnego rodzaju komórek, ani jak będą one wprowadzane do organizmu, i jak będzie się zapobiegać ich degeneracji. W tej chwili mówi się o pastylce, którą połknie pacjent. Zanim tego typu pastylka będzie zatwierdzona przez instytucje regulujące rynek medyczny, minie jeszcze sporo czasu. Ale to właśnie jest domeną Google X – patrzenie w przyszłość.

Nad projektem pracuje około 100 pracowników Google, nie ujawniono jednak jego budżetu. Nanotechnologia jest dziedziną, z którą medycyna wiąże ogromne nadzieje, i projekty z nią związane pochłaniają jednak dużo pieniędzy. Szacuje się, że od 2001 roku jedynie rząd Stanów Zjednoczonych zainwestował ponad 20 miliardów dolarów w badania związane z tą technologią.

Oprócz problemów natury inżynieryjnej, naukowej i prawnej, urządzenia tego typu będą miały kolejną barierę do pokonania – etyczną. Nie wiadomo jak ludzie przyjmą świadomość posiadania urządzeń badawczych, nawet tak małych, we wnętrzu swojego organizmu.

*Grafika główna pochodzi z serwisu ShutterStock.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement