To jest skandal! Plus i Orange dają abonamenty na skradziony i unieważniony dowód osobisty

To jest skandal! Plus i Orange dają abonamenty na skradziony i unieważniony dowód osobisty

To jest skandal! Plus i Orange dają abonamenty na skradziony i unieważniony dowód osobisty

Tekst został pierwotnie opublikowany na Blog Forum Spider’s Web.

Właśnie dowiaduje się o kolejnych umowach zawieranych na mój stary dowód osobisty, który został skradziony i tego samego dnia unieważniony…

Oczywiście o całym fakcie powiadomiona została także policja. Na potwierdzenie wszystkiego mam stosowne dokumenty zarówno z Urzędu Miejskiego oraz komisariatu policji, tam dodatkowo zostało wszczęte dochodzenie i wpisanie sprawy do rejestru przestępstw.

Wróćmy do początku..

Wszystko zaczęło się jak w filmie. Wieczór kawalerski kumpla z naszej paczki – dzień bez dziewczyn/żon, od rana do rana.

Wieczór jak każdy inny, trochę alkoholu, potem impreza z dodatkami, a nad ranem powrót taksówką do domu. To właśnie tego felernego dnia zostałem okradziony – zabrano mi nie tylko portfel ale także, dwumiesięcznego Nexusa 5 (boli do teraz). Nie będę się rozpisywał jak do tego doszło – ktoś mógłby napisać koleją część Kac Vegas lub Kac Wawa (zależy dla kogo).

Zaraz gdy tylko wróciłem do domu, odłączyłem dostęp do konta przez aplikację zainstalowaną w telefonie – swoją drogą dlaczego nie ma starego sposobu logowania za pomocą loginu i hasła, tylko samym kodem PIN? (mBank). Zastrzegłem także kartę płatniczą, która była w portfelu – jak się okazało za późno, gdyż za pomocą Paypass’a dokonano już dwóch transakcji po około 50 zł. Na moje szczęście większą część pieniędzy miałem na drugim koncie. Tutaj także chciałem nadmienić, że dzwoniłem do banku o możliwość wybory karty bez opcji z paypassem – niestety nie było takiej możliwości.

skradziony dowod osobisty umowa plus

Po wypiciu kawy, razem z żoną udaliśmy się do komisariatu, a następnie do Urzędu Miejskiego. Nie chcę na prawdę pisać jak potraktowano mnie tego dnia na komisariacie – wiadomo człowiek był po mocno zakrapianej imprezie. Gdy już udało się wszystko wszędzie zgłosić, zabrałem się za wybieranie nowych dokumentów – zakładając, że wszystko zostało już załatwione.

Po upływie prawie dwóch miesięcy listonosz przyniósł mi list z Orange.

Trochę się zdziwiłem, gdyż żadnych umów z nimi ostatnio nie zawierałem. Po otwarciu koperty, okazało się, że był to monit wzywający do zapłaty za usługi telekomunikacyjne. Zdębiałem. Oczywiście sprawa kradzieży była jeszcze świeża, więc szybko zorientowałem się co mogło się wydarzyć. Tego samego dnia udałem się do salonu pomarańczowego operatora.

Na miejscu wyjaśniono mi gdzie, kiedy a także na co dokładnie została zawarta umowa. Okazało się, że umowa została zawarta przez internet, a cała umowa oraz telefon który został wybrany do abonamentu zostały dostarczone przez kuriera. Oczywiście firma była przygotowana na taki scenariusz, gdyż nie byłem pierwszą osobą, którą to spotkało. Wszystkie formalności załatwiłem na miejscu, przekazując odpowiednie dokumenty potwierdzające kradzież i unieważnienie mojego starego dowodu osobistego.

skradziony dowod osobisty umowa orange

Do teraz zachodzę w głowę, jakim cudem kurier mógł doręczyć komuś paczkę, gdy ta osoba przedstawiła mu mój dowód osobisty. Czyżbym miał sobowtóra mieszkającego w sąsiednim mieście? Oczywiście sprawą zajęła się policja oraz prokuratura – gdyż takie są formalne kroki, których podjął się operator.

Sprawa została wyjaśniona i już więcej wezwań nie otrzymałem. Aż do dzisiaj.

Dokładnie, otóż dzisiejszego dnia w mojej skrzynce na listy, znalazłem list od kolejnego operatora. Tym razem padło na Plusa – u którego także nie posiadam i nie posiadałem, żadnych usług. Tutaj także okazało się, że jest to wezwanie do zapłaty za usługi telekomunikacyjne. Ze względu na brak możliwości udania się do salonu, wykonałem telefon do obsługi klienta. Wyjaśniłem całą sytuację i poprosiłem o wyjaśnienia oraz o dalsze kroki, jakie powinienem zrobić.

Przez telefon udało mi się ustalić, że została zawarta nie jedna, a dwie umowy. Pierwsza była na abonament i telefon do niego, a druga na internet mobilny. Pani przez telefon powiedziała także, że była również trzecia umowa, która jednak została anulowana. Zapytałem o powód, a pani wyjaśniła mi, ze prawdopodobnie przez to, że w systemie widnieje wiele moich umów (coś takiego) to system zażądał wpłatę kaucji.

Oczywiście przez telefon nie da się rozwiązać tego problemu, dlatego też zostało odnotowane w systemie o całej zaistniałej sytuacji, a mnie poproszono o udanie się do najbliższego salonu operatora, gdzie będą w stanie mi pomóc. Oczywiście ważne abym miał ze sobą wszystkie dokumenty potwierdzające całe zajście. Chcę tylko dodać, że ponowne okazało się, że obie umowy zostały zawarte przez internet i doręczał je kurier – a jakże, w to samo miejsce co w przypadku Orange.

skradziony dowod osobisty plus orange

Ponownie zacząłem się zastanawiać, czy ktoś łudząco podobny do mnie mieszka w Tychach. Gdyż to tam kurier dostarczył obie przesyłki (raczej nie ten sam kurier). Mam nawet dokładny adres oraz dwa numery telefonu – jeden na który został wzięty abonament, a drugi dla kontaktu z kurierem – obydwa numery milczą.

Naprawdę jestem bardzo rozczarowany cała sytuacją. Nie umiałem uwierzyć za pierwszym razem, że ktoś może podać mój unieważniony dowód i zawrzeć jakąś umowę.

Do teraz zachodzę w głowę, jak kurier legitymuje odbierającego? Dla mnie jest to coś, co nie powinno mieć miejsca w żadnym przypadku. Oczywiście ewidentnie wina leży po stronie kurierów, ale mam także pretensję do operatorów. Może pora pomyśleć o jakiś lepszych zabezpieczeniach na wypadek takich sytuacji? Nie jest to pierwsza i nie ostatnia taka sprawa, a wiem dzięki miłej Pani z salonu Orange, że dosyć często zdarzają się takie sytuacje jak moja.

Przecież to tylko dodatkowa robota zarówna dla operatora oraz policji czy prokuratury, a wszystko przedłuża się w czasie. Na dodatek jestem bardzo zdziwiony, że policja do tego czasu nie uporała się z osobą, która podpisuje umowy na mój skradziony dowód. W każdym razie, ponownie czeka mnie podróż do salonu wraz z wszystkimi dokumentami. Prawdo podobnie tak jak w przypadku Orange, tak i tutaj dalsze kroki zostaną podjęte przez policję oraz prokuraturę.

Miałem naprawdę nadzieję, że zgłoszenie oraz unieważnienie dowodu osobistego wystarczą, aby nie mieć takich problemów. Dziwie się, że nie jest to jakoś wszystko ze sobą połączone (mam na myśli informację do których dostęp ma lub powinien mieć operator). Pozostało mi już tylko czekać, mam nadzieję, że następny list będzie już od policji a nie na przykład T-Mobile.

*Zdjęcia pochodzą z serwisu Shutterstock.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement