Smutny koniec Macworld – największych targów Apple

Felieton/Technologie 15.10.2014
Smutny koniec Macworld – największych targów Apple

Smutny koniec Macworld – największych targów Apple

To można było przewidzieć – największa impreza w świecie Apple’a kończy swój żywot. Macworld odchodzi do przeszłości, ponieważ firma z Cupertino pędzi ku masowej przyszłości.

Targi Macworld są prawie tak stare, jak same Maki. Pierwszy raz impreza ta została zorganizowana w San Francisco w 1985 roku, czyli rok po premierze Macintosha. Przez lata impreza zmieniała cykliczność, miejsce, ale była na stale zapisana w kalendarzu społeczności Apple’a.

Szczególną rangę nabrała po powrocie Steve’a Jobsa do Apple. Od 1997 roku do 2009 roku odbywały się tu prezentacje produktowe Apple’a. W tym ta najważniejsza z dzisiejszej perspektywy, czyli iPhone’a w 2007 roku. Później jeszcze Jobs zaprezentował Macbooka Air, a rok później z przyczyn zdrowotnych konferencję prowadził już Philip Schiller.

W kolejnych latach Apple nie było już obecne na największej imprezie poświęconej… właśnie Apple.

macworld

Brak prezentacji Apple zmusił twórców do zmian. Eksperymentowano z nowymi datami, w ostatnim roku impreza odbyła się w marcu, gdzie przez większość czasu organizowano ją pod koniec stycznia. W 2012 roku zmieniono też nazwę z targów Macworld na Macworld/iWorld, by skupić się bardziej na rozwiązaniach związanych z mobilnymi urządzeniami opartymi o iOS.

Macworld w ostatnich latach był z pewnością ciepło wspominany przez samych uczestników, ale stał się taką samą imprezą jak targi E-handlu na Stadionie Narodowym, oczywiście z nieco lepszą oprawą i większym rozmachem, ale raczej postrzegać je należy jako specjalistyczne branżowe wydarzenie, a nie targi rangi CES, czy IFA.

Targi Macworld kończą swój żywot, tak jak miesiąc temu IDG w Stanach Zjednoczonych zakończyło wydawanie papierowego miesięcznika Macworld. To naturalna kolej rzeczy po zmianach, jakie dotknęły Apple w ostatniej dekadzie. Koncentracja na rynku mobilnym i sprawienie, że marka stała się w pełni masowa, zaprzecza egzystencji tych targów.

macworld 2

Po pierwsze, to właśnie na imprezach takich jak CES i IFA, obok największych producentów elektroniki użytkowej, najwięcej miejsca zabierają wystawcy tworzący akcesoria do urządzeń Apple’a. Deweloperzy aplikacji mają natomiast swoją imprezę WWDC. A świat spogląda przede wszystkim na jesienne konferencje produktowe Apple’a, które organizowane są jako zupełnie oddzielne wydarzenia.

IDG mogło jeszcze ciągnąć przez parę lat Macworld/iWorld, ale zapewne ranga imprezy spadałaby z roku na rok, a budżet z każdym rokiem miałby większe problemy ze “spięciem się”. Twórcy wiedzą, kiedy zejść ze sceny. Teraz wiele osób będzie wspominać te targi z nostalgią. A dla profesjonalistów i przedsiębiorstw pozostawiono jeszcze bardziej specjalistyczną imprezę MacIT.

 

* Zdjęcia pochodzą ze strony organizatora konferencji

Dołącz do dyskusji