Teraz już nikt nie połapie się w ofercie HTC. Oto nowy One M8 Eye

News/Sprzęt 09.10.2014
Teraz już nikt nie połapie się w ofercie HTC. Oto nowy One M8 Eye

Teraz już nikt nie połapie się w ofercie HTC. Oto nowy One M8 Eye

HTC zaprezentowało wczoraj na nowojorskiej konferencji z pompą kilka nowości. Smartfon Desire Eye z dwoma 13-megapikselowymi aparatami do klasycznych zdjęć i selfie, kamerka HTC Re przeznaczona dla odbiorców GoPro i serwis społecznościowy HTC Zoe to jednak nie jedyne nowości Tajwańczyków. Na chińskim rynku po cichu zadebiutował dzisiaj inny produkt o nazwie HTC One M8 Eye, który potwierdza to, że Ultrapiksele były ślepą uliczką.

Tajwański producent smartfonów i akcesoriów do nich zaczyna wchodzić na inne rynku. Na wczorajszej konferencji nowy telefon będący prawdziwy “selfie-phone’m” był tylko jedną z atrakcji. HTC chce spróobować swoich sił jako twórca serwisu społecznościowego zorientowanego na fotografię oraz producent mobilnych kamer sportowych.

Jak to zwykle bywa, na długo przed konferencją dowiedzieliśmy się o wszystkich nowościach.

htc re camera

Informacje o produktach i usługach HTC pojawiły się w sieci w formie przecieków na wiele dni przed wydarzeniem anonsowanym hasłem Double Exposure. Nie wszystkie się z nich jednak potwierdziły na samej konferencji. Okazuje się jednak, że w doniesieniach o nowej wersji tegorocznego flagowca HTC One M8 z dopiskiem Eye było znacznie więcej, niż ziarno prawdy.

HTC One M8 Eye nie został wprowadzony z taką pompą, jak zupełnie nowy Desire Eye. Firma umieściła go po prostu w ofercie sklepu internetowego. Model ten nie został zresztą przeznaczony do międzynarodowej dystrybucji, a jedynie na chiński rynek. Nie jest to co prawda precedens, bo już w przeszłości w krajach azjatyckich pojawiało się znacznie więcej urządzeń HTC, niż w innych częściach świata.

HTC musi teraz opróżnić magazyny z klasycznego One M8.

htc one m8 eye 1

Nie dziwię się HTC, że nie wprowadza nowego modelu od razu w Europie i Stanach Zjednoczonych. Na tych rynkach w końcu nadal na półkach sklepowych i u operatorów można znaleźć podstawowy model. Mało kto byłby nim zainteresowany, jeśli odświeżona wersja pojawiłaby się w sprzedaży, nawet w wyższej cenie. Aparat w modelu One M8 jest bowiem jedną z jego słabszych stron, a edycja Eye rozwiązuje (w teorii) ten problem.

Niestety dla HTC, mamy coś takiego, jak internet. Użytkownicy HTC One M8 mogą być zawiedzeni, że firma potraktowała ich jako betatesterów technologii Ultrapikseli, a urządzenia z normalnym aparatem dostępne są w Chinach. Na miejscu klientów rozglądających się za nowym telefonem mocno bym się teraz zastanawiał, czy brać HTC One M8 już teraz, czy może poczekać na rozszerzenie dystrybucji HTC One M8 Eye.

Pytanie tylko, ile osób zamiast czekać na One M8 Eye zdecyduje się na zakup telefonu innej firmy?

htc one m8 eye 4

Oczywiście mowa tutaj tylko o świadomych klientach, którzy śledzą blogi technologicznych i dotrą do informacji o modelu HTC One M8 Eye. Na sprzedaż urządzenia u operatorów raczej premiera nowej wersji topowego smartfona nie wpłynie, ale z pewnością nie zachęci to niezdecydowanych, świadomych klientów. Dla tajwańskiej firmy może to być problemem patrząc na bardzo niewielkie udziały w światowym rynku i brak możliwości ratowania się innymi gałęziami biznesu, jak u konkurentów – bo tych gałęzi po prostu nie ma.

Szkoda też, że HTC tak uparcie trzyma się swoich rozwiązań, które od samego początku wyglądają bardzo ryzykownie. Kiedyś to była współpraca z Beats Audio, na mocy której do pudełek dorzucane były drogie słuchawki zawyżające cenę urządzenia. Teraz przez dwa lata mieliśmy forsowane Ultrapiksele, które użytkownicy ocenili już rok temu za niewystarczające. Rozumiem podejście, że nie liczy się liczba megapikseli, tylko jakość zdjęć.

Niestety, HTC One M8 nie dał rady na obu polach.

htc one m8 eye 6

HTC One M8 Eye naprawia błąd popełniony na początku roku i zastępuje główny ultrapikselowy obiektyw w podwójnej kamerce klasycznym, 13-megapikselowym aparatem. Szkoda tylko, że nadal oferta HTC jest rozmyta, a nowy topowy model nie jest najlepszy pod każdym względem.

Owszem, specyfikacja One M8 Eye nadal jest w pełni wystarczająca, a metalowa obudowa śliczna i świetnie wykonana, ale pozycjonowany w portfolio niżej Desire Eye ma już na wstępie przewagę nad nowym chińskim flagowcem w postaci 13-megapikselowej kamerki do selfie. Nie wspominam nawet o tym, że w Europie nadal sprzedawany jest sprzęt z niechcianymi Ultrapikselami. Jak klienci mają to odbierać?

Tajwańczycy już wielokrotnie zapewniali, że skupią się na uproszczeniu oferty. Efektów nadal nie widać, a zamieszanie z Ultrapikselami, kolejne wersje flagowca i nowy model Desire Eye górujący nad One M8 Eye pod względem aparatu na froncie z pewnością w tym nie pomagają. Pozostaje mieć nadzieję, że na wiosnę przyszłego roku management HTC wreszcie tą ofertę posprząta.

Pod warunkiem, że do MWC 2014 właścicielem HTC nie zostanie TCL, o czym plotki krążą od jakiegoś czasu.

*Grafika główna pochodzi z serwisu Shutterstock.

Dołącz do dyskusji