Doktor Google ma już więcej nie straszyć

Felieton/Technologie 13.10.2014
Doktor Google ma już więcej nie straszyć

Doktor Google ma już więcej nie straszyć

Chyba każdemu z nas zdarzyło się spróbować dokonać diagnozy naszych dolegliwości za pomocą wyszukiwarki Google. Rezultaty były prawdopodobnie przerażające, przynajmniej do czasu, kiedy udaliśmy się do prawdziwego lekarza, który stwierdził, że naszą jedyną naprawdę poważną bolączką jest nadmierna ufność Internetowi i temu, co wypisują w nim ludzie. Na szczęście Google planuje to zmienić.

Oczywiście nie do tego stopnia, że wizyta u lekarza nie będzie w ogóle potrzebna. Wszystko co jednak pomoże nam uniknąć błędnych diagnoz, stawianych np. na forach internetowych, a już w szczególności błędnych sposobów leczenia, można uznać za wartościowe, przydatne i kto wie – może nawet ratujące życie w niektórych przypadkach.

Nowa usługa testowana przez Google, którą odkryli użytkownicy Reddita, a której istnienie potwierdził Engadget, wygląda właśnie na narzędzie, które ma ograniczyć dostęp do niesprawdzonych informacji i zapewnić o wiele lepszą zdalną diagnozę. Po wprowadzeniu symptomów naszej choroby na pierwszym miejscu wyników miałaby pojawiać się karta ze skróconym opisem dolegliwości oraz odnośnikiem, który umożliwiłby konsultację wideo z zawodowym lekarzem.

google doctor

Oczywiście takie rozwiązanie nie byłoby w pełni darmowe, choć na razie nie wiadomo, ile planuje sobie liczyć za nie Google, a ile lekarz, u którego zasięgamy porady. Przez pewien czas testów opłaty zostaną jednak zniesione.

Nie zmienia to jednak faktu, że choć taka diagnoza może być o wiele trafniejsza, spora część użytkowników raczej i tak skorzysta z darmowych “konsultacji” na forach. W końcu skoro coś jest dostępne w internecie bez opłat, to nawet jeśli jest gorszej jakości niż konkurencyjny produkt, i tak znajdzie ogromne grono odbiorców. Niestety przyzwyczailiśmy się, że w internecie sporo rzeczy powinno być za darmo – zwłaszcza te, za które wcześniej nie płaciliśmy.

Wątpliwa może być też sama skuteczność całkowicie zdalnej diagnozy. Lekarze po drugiej stronie kamery nie będą mieli bowiem (przynajmniej na razie) niemal żadnych danych na nasz temat, więc sprawdzą się albo w bardzo prostych przypadkach (za które mało kto będzie chciał płacić), albo po prostu będą mogli polecić nam udanie się do lekarza w naszej okolicy (co też możemy uznać za stratę pieniędzy).

Samo zdalne diagnozowanie czy monitorowanie naszego zdrowia nie jest zupełnie nowym tematem, ale do tej pory było to realizowane za pomocą specjalistycznego sprzętu  i stosowane dość rzadko.

Proste konsultacje wideo wprowadzono natomiast pilotażowo w niektórych, w tym europejskich krajach. Systemy te są jednak bezpośrednio powiązane z placówkami, w których się leczymy, a więc tymi, które posiadają niemal kompletną wiedzę na nasz temat.

lekarz tablet

W przyszłości, pełnej smart-zegarków, smart-opasek czy dodatkowych czujnikach umieszczonych w smartfonach, może się to zmienić. Być może nawet w większości przypadków nie będziemy musieli sami zwracać się z pytaniem do Google o to, dlaczego coś nas boli i co to oznacza. Część dolegliwości będzie można automatycznie zdiagnozować na podstawie informacji, które codziennie, bez przerwy, będą zbierać i analizować należące do nas urządzenia. Jeśli wykryte zostaną nieprawidłowości, lekarz sam skontaktuje się z nami, jeszcze zanim sami zdążymy się zorientować, że coś jest nie tak.

Efekty? Łatwe do przewidzenia. Mniejsze kolejki, krótszy czas oczekiwania, mniej zachodu dla pacjenta ze zdiagnozowaniem prostszych przypadłości i większe szanse na odpowiednio wcześniejsze wykrycie niektórych poważniejszych schorzeń. Nie zapominajmy o tym, że część pacjentów ma wciąż daleko do szpitala, a internet – nawet w Polsce – jest już w zdecydowanej większości gospodarstw domowych.

Oczywiście nie będzie to magiczne rozwiązanie, które nagle sprawi, że na korytarzach w przychodniach zostaną tylko naprawdę poważnie chorzy, a każda internetowa diagnoza będzie w 100% prawidłowa, ale pewnie za kilkadziesiąt lat będziemy mogli pewnie obserwować zbliżoną sytuację.

Teraz jednak najprawdopodobniej zdalna diagnoza wideo miałaby szansę sprawdzić się głównie w banalnych przypadkach, albo w przypadkach, kiedy mielibyśmy możliwość skonsultowania się z lekarzem, który posiada wszystkie nasze dane medyczne. Czasem jednak i taka pomoc, albo po prostu zalecenie, żeby pójść do zwykłego lekarza na badania, może okazać się bezcenna.

 

* Zdjęcia pochodzą z serwisu Shutterstock

Dołącz do dyskusji