ASZDziennik jako oddzielny serwis wydawcy naTemat. Już od jutra! Rozmawiamy z jego twórcą o niezbyt jasnych zasadach współpracy z Glob360

Artykuł/Technologie 14.10.2014
ASZDziennik jako oddzielny serwis wydawcy naTemat. Już od jutra! Rozmawiamy z jego twórcą o niezbyt jasnych zasadach współpracy z Glob360

ASZDziennik jako oddzielny serwis wydawcy naTemat. Już od jutra! Rozmawiamy z jego twórcą o niezbyt jasnych zasadach współpracy z Glob360

Najpierw był sensacją głównie na Twitterze, następnie na autorskim blogu wordpressowym, później częścią naTemat, a jutro rusza jako oddzielny serwis wydawany przez Glob360. ASZDziennik.pl – bo o nim mowa – będzie testował nie tylko wytrzymałość czytelników na zmyślone informacje, ale również ich tolerancji na reklamę natywną.

Z twórcą ASZDziennika, Rafałem Madajczakiem, rozmawialiśmy w lutym tego roku, gdy jeszcze prowadził swój serwis na półamatorsko, dzieląc hobby z pracą w Grupie O2. Wkrótce potem przeniósł się do naTemat.pl, gdzie zabrał przy okazji swoją markę. Jutro rusza z w pełni autorskim projektem ASZDziennika w ramach Glob360, czyli spółki wydającej naTemat.pl.

Widzieliśmy już projekt layoutu nowego ASZDziennika.

Nie możemy go Wam jednak pokazać. Możemy za to trochę o nim poopowiadać.

Serwis będzie bardzo zbliżony wyglądem do naTemat.pl na wzór tego, w jaki sposób Mamadu, serwis Anny Muchy funkcjonuje w ramach Glob360.

Strona wpisu będzie wręcz identyczna – zarówno kreacja, jak i mechanizmy nawigacyjne będą tam niezwykle podobne do naTemat. Strona główna z kolei będzie jednokolumnowa z wielkimi formatami zdjęć, a na nich tytuły oraz leady kolejnych zmyślonych newsów.

Tak – zmyślonych, bo jeśli jest jeszcze ktoś kto, ASZDziennika nie zna, to spieszymy donieść, że pojawiać się tam będą jedynie wymyślone informacje. Oczywiście takie, które mają swoje podłoże w codziennych absurdach (i nie absurdach) polskiej rzeczywistości, ale jednak zmyślone.

Zobaczymy jaka będzie reakcja czytelników na nową formę wydawania ASZDziennika, szczególnie tak blisko spowinowaconego z wyglądem naTemat. Już do tej pory, gdy materiały ASZDziennika pojawiały się jako część naTemat zdarzało się, że brano je za prawdziwe. Niejednokrotnie były z tego niemałe medialne zawieruchy.

Można było odnieść wrażenie, że szefostwo naTemat specjalnie oznacza materiały ASZDziennika w taki sposób, aby nie do końca było dla wszystkich jasne, że informacje nie są prawdziwe. Zobaczymy jak przyjmie się cały serwis oparty na podobnej zasadzie.

Szczególnie że nowy ASZDziennik będzie nastawiony na zarabianie. Madajczak oficjalnie mówi o tym, że liczy na kreatywność działu sprzedaży naTemat podając przykłady poprzednich sprzedażowych akcji ASZDziennika w ramach serwisu Tomasza Machały.

O tych wątpliwościach, a także na temat nie do końca jasnych zasadach współpracy Rafała Madajczaka z Glob360

rozmawiamy z samym zainteresowanym.

Przemysław Pająk, Spider’s Web: Sprzedałeś serwis/markę ASZDziennik wydawcy naTemat?

radał madajczakRafał Madajczak, ASZDZiennik: Marka pozostaje całkowicie w moich rękach. Jeśli będę chciał wypuścić chipsy lub kostki toaletowe ASZdziennik, mogę to zrobić.

Ale wydawał serwis będzie Glob360, wydawca naTemat. Zadam więc pytanie wprost – kto będzie właścicielem AszDziennik.pl?

Ja jestem i pozostanę właścicielem ASZdziennik.pl

Jesteś zatrudniony jako wydawca strony głównej naTemat. Czy to się zmieni?

Będę nadal częścią newsroomu naTemat, z kluczowym dla mnie udziałem w kolegiach i redakcji tekstów. Jednak to ASZdziennik będzie priorytetem. To już raczej nie ja będę odczytywać Kindze Dunin oświadczenie Karpowicza…

Rozumiem, że będziesz pobierał wynagrodzenie z tytułu prowadzenia AszDziennik.pl, tak?

Forma mojego zatrudnienia się nie zmieni.

Jako oddzielny serwis ASZDziennik będzie musiał na siebie zarabiać. W jaki sposób?

Będzie zarabiać reklamami, co – mam takie przeczucie – będzie bardzo obserwowane z zewnątrz, bo to kapitalny case dla nie tylko dla biur sprzedaży. ASZ jeszcze na WordPressie zrobił coś takiego dla Znaku. W naTemat z kolei zrobiłem fajną rzecz z PZU. Dział sprzedaży naTemat ma fajne i pionierskie zadanie.

ASZdlaPZU

naTemat operuje głównie reklamami natywnymi. Czy podobnie będzie w przypadku ASZ-a? Jakoś trudno mi sobie wyobrazić… zmyślone reklamy natywne.

Zmyślona reklama natywna to kapitalna idea, której przykłady dałem wyżej. Widzę też ogromny potencjał dla kampanii społecznych.

Będziesz miał procent od przychodów z reklam pojawiających się na AszDziennik.pl? Jeśli tak, to jaki?

Wszyscy skorzystamy na reklamowym sukcesie ASZdziennika…

ASZDziennik będzie zbliżony wyglądem do naTemat i Mamadu.

Tak, ASZ korzysta z rozwiązań naTemat i Mamadu. Najbardziej będzie to widać na stronie artykułowej. Co do głównej, postawiliśmy na hybrydę dużych (jeszcze większych niż w naTemat) zdjęć z pewnym rysem memowym.

ASZDziennik pozostanie jednoosobową redakcją?

Pozostanie jednoosobowy z opcją na rozszerzenie składu. Na starcie to dobre rozwiązanie, nie tylko pod względem zasobów, ale i spójności stylistycznej.

Jak często będą publikowane zmyślone newsy?

Celuję w trzy dziennie z opcją na więcej. Po meczu Polska-Niemcy miałem 10 pomysłów, ale nie mogłem zawłaszczyć szczytu strony głównej naTemat:)

Czy nadal ASZ będzie promowany wewnątrz naTemat, czy wyniesie się zupełnie do oddzielnej domeny?

ASZdziennik będzie działał jako ASZdziennik.pl. Treści będą jednak promowane na stronie głównej naTemat tak jak dzieje się to z Mamadu.

Rozumiem, że teraz tworzysz pełnoprawny polski theOnion.

To tak, jakby pytać TVP czy chce być polskim BBC, albo na odwrót. Onion to światowy lider, jednak także pewien format, z którego każdy jakoś korzysta. Jakoś, bo w przypadku ASZdziennika chodzi mi na ogół o jak najmniejsze zniekształcenie rzeczywistości jak to tylko możliwe. Nie chodzi tu o samo trollowanie, ale też o próbę pokazania, co może na nas czekać za rogiem, jeśli bohaterowie naszej rzeczywistości nieco popłyną.

Dołącz do dyskusji

Advertisement