Wardęga obiecuje – koniec z wygłupami, czas na poważne materiały

Felieton/Technologie 02.09.2014
Wardęga obiecuje – koniec z wygłupami, czas na poważne materiały

Wardęga obiecuje – koniec z wygłupami, czas na poważne materiały

W ramach Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju miała dziś miejsce ciekawa debata, w której uczestniczył w niej m.in. Sylwester Wardęga, czyli największa gwiazda polskiego YouTube’a. Podczas niej obiecał, że… kończy z wygłupami i bierze się za poważne materiały.

„Kim są liderzy opinii w świecie cyfrowym?” – taką nazwę miała debata, w której oprócz Wardęgi uczestniczyli także Jarosław Kuźniar, Natalia Hatalska oraz Michał Pol.

Znamienne to połączenie, które łączy kilka światów i… grup docelowych. Kuźniar to bowiem gwiazda telewizyjna, Pol prasowa, Hatalska internetowa, a Wardęga YouTube’owa.

Szczególnie ciekawa i ważna jest deklaracja Wardęgi, który do tej pory był znany z coraz bardziej niewybrednych żartów na ‚biednych’ policjantach. Zdobył jednak potężną popularność, która zdecydowanie uprawomocnia stwierdzenie, że jest jednym z liderów opinii w świecie cyfrowym.

Rosnąca popularność Wardęgi wydaje się jednak wprost proporcjonalna do coraz większej bezpruderyjności gagów, które organizował. Ostatni z nich, w których mówiąca po angielsku dziewczyna próbuje namówić na seks policjantów, jest już chyba blisko ściany – co bowiem można by innego wymyślić, by było jeszcze bardziej kontrowersyjne?

Kim_są_liderzy_opinii_w_świecie_cyfrowym__-_Biznes_pl 2

Wardęga zdobył na swoim youtoubowym kanale ponad 1,6 mln subskrybentów. To potężna baza, którą spokojnie może konkurować z poważnymi telewizjami, co skrzętnie przypominał dziś w polemice z Jarosławem Kuźniarem z TVN24.

– Chciałbym się rozwijać. Chcę zakładać nowe kanały – mówił dziś Sylwester Wardęga potwierdzając przy tym, że chce skończyć z prostą rozrywką.

Wynik tego eksperymentu będzie znamienny.

Czy uda się Wardędze kontynuować potężne wzrosty na innej niż siermiężna internetowa rozrywka? Czy jego fani zaakceptuję zmianę linii programowej? Czy będzie w stanie przekonać rynek, że jest poważnym internetowym twórcą? Czy w ten sposób przyciągnie poważnych reklamowych partnerów?

To może być również odpowiedź na to, jaki w ogóle jest youtube’owy rynek w Polsce – czy jest to stały elektorat, który podąża za swoją gwiazdą, czy popularność zbudowaną na prostych instynktach można przekuć na coś nieco bardziej poważnego.

Będziemy w uwagą śledzić wyniki tego eksperymentu.

 

* zdjęcie główne: profil Wardęgi na Facebooku

Dołącz do dyskusji