Plush nie okazał się marketingowym niewypałem. Ja kupuję tego Miśka

Felieton/Blog Forum 23.09.2014
Plush nie okazał się marketingowym niewypałem. Ja kupuję tego Miśka

Plush nie okazał się marketingowym niewypałem. Ja kupuję tego Miśka

Tekst został pierwotnie opublikowany na Blog Forum Spider’s Web.

Kilka tygodni temu Polkomtel przedstawił swoją nową markę Plush, czyli ofertę “bez limitu” na kartę. Z założenia była kierowana do użytkowników w wieku 15-24 lata. Muszę przyznać, że do mnie także trafiła, chociaż nie od razu.

Początkowo Plushowy Miś wydawał mi się bardzo infantylny. Dość specyficzna kolorystyka strony plushbezlimitu.pl również wywoływała u mnie mieszane uczucia. Od kilku dobrych lat jestem wytrwałym użytkownikiem sieci Plus, tak samo, jak moja dziewczyna oraz większość naszych znajomych. Jednak z kilku powodów rozważałem zmianę operatora na jesieni bieżącego roku:

  • brak oferty “bez limitu” na kartę w Plusie,
  • brak LTE Plusa na iPhone.

Obydwa warunki zostały niedawno spełnione, więc postanowiłem dopłacić 5 zł miesięcznie (dotychczas płaciłem co miesiąc 30 złotych, by przedłużyć ważność konta) i zmieniłem ofertę na Plush bez limitu (rozmowy i SMS-y bez limitu, a dodatkowo 500 MB LTE). Do tego aktywowałem darmowy pakiet na Facebooka i Instagram (bez pobierania danych z pakietu). Taka oferta sprawiła, że dalej zostałem abonentem Plusa.

Kadr z filmu Ted
Kadr z filmu Ted

Wracając jednak do głównego wątku. Okazało się, że Misiek z Plusha wcale nie jest taki banalny. Do złudzenia przypomina swoim charakterem filmowego Teda, jedną z moich ulubionych komedii ostatnich lat. Ja to kupuję, reklamy podobają mi się bardzo i mimo ich prostoty, Plush zyskał moją sympatię.

Powiem więcej, reklamy tworzone przez firmę Polkomtel podobały mi się ostatnio tak samo bardzo, gdy występował w nich kabaret Mumio. Czyżby Plus wracał na dobrą ścieżkę? To zweryfikuje rynek, bo walka o abonenta jest coraz trudniejsza.

Dołącz do dyskusji

Advertisement