W końcu ktoś zabił kolumny niebieskich linków, czyli recenzja nowej strony głównej Wp.pl

Recenzja/SW Testuje 01.09.2014
W końcu ktoś zabił kolumny niebieskich linków, czyli recenzja nowej strony głównej Wp.pl

W końcu ktoś zabił kolumny niebieskich linków, czyli recenzja nowej strony głównej Wp.pl

Bijcie w dzwony, w końcu ktoś zabił kolumny niebieskich linków – napisał na Facebooku Radek Zaleski po tym, jak zobaczył u nas projekt nowej głównej strony portalu Wirtualna Polska. To zdanie celnie oddaje charakter zmian na Wp.pl.

To ruch odważny, pionierski i taki, po którym dzisiaj rano u konkurencji odbywać się będą posiedzenia sztabów kryzysowych. Nie ma już bowiem odwrotu dla głównych konkurentów Wirtualnej Polski, czyli Onetu i Interii – albo pójdą w podobną stylistykę ryzykując nazywanie siebie kopistami, albo w porównaniu z nową Wp.pl będą wyglądać jak z poprzedniej epoki.

Co jeszcze ciekawsze, najbardziej postępowa zmiana w wyglądzie strony głównej portalu przychodzi od tych, którzy do tej pory wyglądali… najgorzej.

Świetne pierwsze wrażenie

Nowa strona główna wp.pl robi bardzo dobre pierwsze wrażenie. I to z dwóch stron. Raz, że wygląda nowocześnie, na światowym poziomie, z uwzględnieniem najważniejszych trendów w projektowaniu wielkich, masowych serwisów internetowych; dwa, że nie szokuje ekstrawagancją, przesytem nowości i sposobu nawigacji, której nie zrozumie przeciętny polski użytkownik internetu.

Nowe Wp.pl
Nowy wygląd Wp.pl
Poprzedni wygląd Wp.pl
Poprzedni wygląd Wp.pl

Jest więc i nowatorsko, i w nawiązaniu do poprzedniej estetyki tekstowo-linkowej, z którą do tej pory utożsamiano portale w Polsce.

Układ

Jedną z mocniejszych decyzji twórców nowej strony głównej Wirtualnej Polski było porzucenie klasycznego podziału chronologicznego, który wynikał głównie z układu linkowego. Budowanie przekazu na kaflach ze zdjęciami daje bowiem możliwość aktywnej rotacji kolejnością prezentacji materiałów, oczywiście na podstawie ich bieżącej popularności.

W rozmowie ze Spider’s Web przedstawiciele Wp.pl podkreślali, że jest to pokłosie wprowadzenia nowego rodzaju ‚heat mapy’, czyli wewnętrznej nakładki na CMS, który szczegółowo pokazuje to, co aktualnie jest popularne na stronie głównej portalu. Nowe narzędzie ma dawać znacznie więcej informacji na temat przepływu i jakości ruchu. Dzięki temu strona główna ma nieustannie być w ruchu, zmieniać się, przekształcać i eksponować odpowiednie materiały. Z takim układem kaflowym, jaki widnieje na nowej Wp.pl będzie to możliwe.

Sekcje

Nowa strona główna Wp.pl została znacznie, ale to znacznie wydłużona. To dlatego, że teraz poszczególne najważniejsze sekcje tematyczne zostały wydzielone z prawej kolumny, jak ma to miejsce u konkurencji, do centralnego miejsca na stronie głównej, tyle że znacznie niżej, niż dotychczas.

Nowe Wp.pl - sport

Poszczególne sekcje oddzielone są odpowiednimi kodyfikacjami kolorystycznymi. I tak informacje to kolor czerwony, sport zielony, finanse niebieski, styl życia różowy, moto & tech pomarańczowy, kobieta i zdrowie jasnoniebieski, ciekawostki żółty. Dzięki temu rozwiązaniu, scrollując szybo w dół i w górę, użytkownik będzie mógł szybko odnaleźć miejsce interesujących go sekcji tematycznych.

Kafle

Najważniejszym elementem nawigacyjnym na nowej stronie głównej Wp.pl jest teraz kafel ze zdjęciem. To on ma decydować teraz o kliku czytelnika (bądź też jego braku). To z kolei wymusza zupełnie inne myślenie nt. promocji treści.

Kafel to oczywiście zdjęcie, które musi być odpowiedniej jakości oraz treści w połączeniu z tytułem, tytuł, który musi być odpowiednio krótki, by na kaflu zdjęciowym mógł się zmieścić, oraz – jeśli zachodzi taka potrzeba – oznaczenie ikonowe rodzaju treści. Mamy więc ikony aparatu sugerujące zdjęcia, oraz uniwersalny znaczek play, który mówi, że możemy się spodziewać materiału wideo.

Kafle na Wp.pl

Szczególnie istotne w nowym układzie są tytuły. Z kilku powodów. Według zapewnień władz Wp.pl, portal porzuca estetykę link-bait – nie będzie więc oszukiwał w tytułach, specjalnie wymuszał klik w niedopowiedzianą treść. Tytuł musi być jednak odpowiednio zachęcający czytelnika do kliku, a to na dodatek w nowych kaflach na rozbudowany tytuł nie ma zbyt wiele miejsca.

Tytuły są więc krótkie, a w niektórych miejscach niezwykle krótkie. Jestem bardzo ciekaw jak to przełoży się na ruch.

Prawa kolumna

Aby zbytnio nie szokować nowościami, prawa kolumna nowej strony głównej Wp.pl to wciąż część tekstowo-linkowa. Ta część podoba mi się najmniej, bo w mojej ocenie gryzie się nieco z kafelkowo-zdjęciową lewą stroną. Jednak rozumiem intencje. Dla tych, którzy na portalach do najnowszych informacji w prawej kolumnie się przyzwyczaili również coś się znalazło. Coś mi się jednak zdaje, że ten element nie zostanie w nowym projekcie Wp.pl na stałe.

Prawa kolumna na Wp.pl

Im dłużej w dół tym bardziej…

Czytelnicy przyzwyczajeni do poprzedniego wyglądu strony głównej portalu odnajdą poprzednią estetykę po tym, jak poscrollują chwilę w dół. Po czterech głównych sekcjach tematycznych (informacje, sport, finanse, styl życia) następuje bowiem dość długi fragment elementów, które nie do końca pasują do nowej estetyki Wp.pl.

Mamy Wp.pl poleca z tekstowymi reklamami Adkontekst (fuj…), film & wideo, oraz Zakupy z WP, które również pełne są ohydnie wyglądających reklam.

Brzydkie reklamy na Wp.pl

Dopiero po tym długim fragmencie trafiamy z powrotem do nowego wyglądu, a tam kolejne sekcje tematyczne począwszy od moto & tech. Trochę szkoda, że nie zdecydowano się na usunięcie wszystkich starych elementów. Rozumiem jednak aspekt biznesowy tej decyzji.

Nowe rozdanie na rynku

Nie ulega wątpliwości, że dzisiejsza nowość Wp.pl znamionuje nowe rozdanie na polskim rynku portali. Żeby jednak nie było za słodko, to warto zauważyć sprytną grę nowej Wirtualnej Polski – na dziś, 1 września 2014 r., zmienia się jedynie strona główna portalu. Wszystko pozostałe, czyli tak ważne, o ile nie najważniejsze strony wpisów, jak i strony główne głównych sekcji tematycznych portalu pozostają bez zmian. To niestety mocno gryzie się ze sobą – po tym bowiem, jak oko nacieszymy naprawdę nowoczesną i miłą w odbiorze stronę główną, po kliku w link docelowy lądujemy jednak w estetyce minionej epoki.

Wygląda to więc tak, jakby pod nowymi rządami Wirtualna Polska chciała jak najszybciej wprowadzić jakiekolwiek zmiany, by wymusić z jednej strony reakcję rynku, a z drugiej puścić w eter przekaz: będziemy teraz nowocześni. Wolałbym pewnie dostać w jednym momencie całe skończone dzieło.

Dołącz do dyskusji

Advertisement