iOS 8, czyli gdy goniąc konkurencję wyznacza się nowe standardy – recenzja Spider’s Web

Recenzja/SW Testuje 17.09.2014
iOS 8, czyli gdy goniąc konkurencję wyznacza się nowe standardy – recenzja Spider’s Web

iOS 8, czyli gdy goniąc konkurencję wyznacza się nowe standardy – recenzja Spider’s Web

Wprowadzony na jesieni 2013 roku iOS 7 był graficzną rewolucją w mobilnym świecie Apple’a. Nowy iOS 8 wydaje się być przy nim wyłącznie paczką aktualizacji. W rzeczywistości jednak to system, dzięki któremu iPhone’a mają pokochać kolejne miliony użytkowników.

Tuż przed rozpoczęciem sprzedaży iPhone’a 6 i 6 Plus poprzednie generacje mobilnych sprzętów Apple otrzymują aktualizację do iOS 8. System jest kompatybilny z iPhone’em 4S lub nowszym, iPadem 2 lub nowszym oraz iPodem Touch 5 generacji. Wsparcia iOS 8 został pozbawiony iPhone 4. Aktualizację można dokonać bezpośrednio z urządzenia wchodząc w Ustawienia>Ogólne>Uaktualnienia lub też podłączając urządzenie pod komputer i korzystając z iTunesa. Przed rozpoczęciem aktualizacji warto upewnić się, czy mamy wykonaną kopię zapasową naszych danych.

Stary jak nowy, nowy jak stary

Wizualnie iOS 8 na pierwszy rzut oka niewiele wnosi. Po chwili okazuje się, że jest jednak wiele drobnych graficznych poprawek względem swojego poprzednika. Ekipa grafików pod wodzą Johnego Ive’a dopieściła po prostu wygląd systemu. Właśnie tak powinien on wyglądać już w dniu premiery iOS 7. Zresztą przez ostatni rok byliśmy świadkami ciągłych prac nad niektórymi elementami graficznymi systemu. Część ikon zmieniała się wraz z drobnymi aktualizacjami.

Spostrzegawczy użytkownik zmiany w czcionkach i nowych ikonach dostrzeże bez trudu. Jestem jednak przekonany, że wielu użytkowników tę różnicę przegapi. To dobrze. W iOS 8 można czuć się jak w domu, a jednocześnie jest to odświeżenie, które sprawia że iPhone jest jeszcze ładniejszy. U siebie zmieniłem tapety na te, które zostały dostarczone wraz z iOS 8 i od razu mam powiew świeżości.

Jednocześnie to cały czas ten sam iOS, który debiutował w 2007 roku – zmodyfikowany graficznie w zeszłym roku, z mnóstwem nowych opcji, ale nawet kupując nowego iPhone’a 6 wciąż będziemy mieli do czynienia z tym samym. Jeśli wam się to jeszcze nie znudziło, to będziecie zadowoleni. Mi ta ciągła ewolucja funkcjonalności i interfejsu bardzo pasuje.

Nowe i stare aplikację wrzucone na siłę

Większość zmian jakich doczekał się iOS 8 dostrzeżemy dopiero korzystając z poszczególnych narzędzi, czy wraz z pojawieniem się aktualizacji aplikacji firm trzecich. Update do iOS 8 to liczne drobnostki, które razem sprawiają, że system jest funkcjonalny jak nigdy dotąd. To co jednak rzuci się nam w oczy, to dodatkowe ikony aplikacji na ekranie.

IOS 8 recenzja_7

W iOS 8 debiutują aplikacje Zdrowie oraz Porady. Dodatkowo preinstalowane są Podcasty i iBooks

Aplikacja Zdrowie bez dodatkowych urządzeń jest raczej niezbyt użyteczna. Możemy ręcznie dodawać niektóre parametry, ale to taka robota głupiego. Nie wierzę w to, byśmy wszyscy nagle zaczęli dodawać dzienne spożycie witaminy A, B12, B6, wapnia, żelaza itd. Trzeba jednak przyznać, że jest to bardzo kompleksowe rozwiązanie. W przypadku iPhone’a 5s jedynymi danymi zbieranymi automatycznie są kroki.

Ciekawym dodatkiem w aplikacji zdrowotnej jest karta medyczna, w której możemy wprowadzić wszystkie niezbędne informacje o nas, wraz z telefonami kontaktowymi do najbliższych. Karta medyczna wyświetlana jest nawet przy zablokowanym telefonie w opcji wybierania połączenia alarmowego. Mam nadzieję, że wkrótce będzie to panujący standard we wszystkich systemach mobilnych, a o jej istnieniu wiedzieć będą służby ratownicze.

Porady to natomiast aplikacja, której domagałem się już od dawna i wreszcie się doczekałem. Przy ogromie funkcji nawet doświadczony użytkownik jest w stanie przeoczyć niektóre triki dostępne w systemie Apple’a. Owszem – podstawowe czynności są nadal tak samo intuicyjne jak w 2007 roku, ale iOS 8 to potężne narzędzie, które kryje szereg możliwości.

W aplikacji Porady pojawiają się więc drobne podpowiedzi jak: szybkie odpowiadanie na powiadomienia, zarządzanie pocztą, czy ustawienie odliczania podczas robienia zdjęć. Nowe porady będą pojawiać się cyklicznie. Można je polubić oraz udostępnić. Dla mnie to zgrabny i nienachalny sposób na pokazanie możliwości urządzenia bez czytania klasycznej opasłej instrukcji.

Podcastów i iBooks nie ma co opisywać, można jedynie się wściekać, że Apple zapełnia nam pamięć urządzenia swoimi aplikacjami, których nie możemy ani usunąć, ani ukryć. Już wcześniej z przyjemnością pozbyłbym się z iPhone’a kiosku, czy przypomnień, teraz do tego dochodzi jeszcze iBooks. W ten sposób raczej Apple nie przekona mnie do tego, bym zaczął korzystać z tych aplikacji. Zapewne w czerwcu przyszłego roku Tim Cook wyjdzie na scenę i z dumą obwieści możliwość zastępowania systemowych aplikacji, albo chociażby opcję ich ukrywania. Na razie do systemu wpadły programy, które w moim przypadku wylądują w folderze z innymi, rzadko używanymi appkami.

Cieszmy się z tych małych rzeczy…

Nowości w iOS 8 przede wszystkim dotykają deweloperów. System doczekał się małych usprawnień, które jednak docenią intensywnie użytkujący telefon. Zapewne miłośnicy Androida zakrzykną natomiast, że oni mają to już od wieków.

W ustawieniach znajdziemy na przykład zużycie baterii przez poszczególne programy, w przeglądarce Safari możemy skanować kartę kredytową, czy wymusić dostęp do pełnej komputerowej wersji strony. Jest też opcja usuwania albumów z aplikacji muzyka. Nie sposób wszystkich drobnostek wymienić, ale razem sprawiają, że slogan promujący iOS 8 ma sens. To rzeczywiście olbrzymia aktualizacja funkcjonalności telefonu.

To co mi przypadło bardzo do gustu, to możliwość szybkiego odpowiadania na wiadomości SMS, w momencie gdy otrzymujemy powiadomienie. Wysyłając iMessages, czy MMS-a mamy też szybki podgląd do ostatnio zrobionych zdjęć. Możemy też wysłać wiadomość głosową, udostępnić powiadomienie, czy też wyciszyć pojedynczą rozmowę. Także szybki dostęp do ulubionych i ostatnich kontaktów z poziomu ekranu multitaskingu jest bardzo wygodny.

Pozostając przy wiadomościach, a jednocześnie mówiąc o całym systemie, trzeba pamiętać o pojawieniu się dyktowania w języku polskim. Działa bardzo szybko i w czasie rzeczywistym tekst pojawia się w oknie wiadomości, czy notatek. To przydatne rozwiązanie, które pozwala wysłać krótką wiadomość, gdy prowadzimy samochód lub sporządzić notatki w biegu, dokonując późniejszej korekty. Szkoda jednak, że Apple nie poszło o krok dalej i nie dodało pełnej obsługi Siri w języku polskim. Na to jeszcze musimy poczekać.

Całkiem sporo zmieniło się w zdjęciach i aparacie. Aplikacja zdjęcia doczekała się wyszukiwarki, szerszych informacji o lokalizacji, większej liczby opcji edycji zdjęć, czy nowych inteligentnych folderów, jak ostatnio dodane i ostatnio usunięte zdjęcia. W aparacie mamy mamy ustawienia timera, czy film poklatkowy.

Handoff, Continuity, klawiatury, widgety i rozwiązania firm trzecich tego jeszcze nie wypróbowałem

Wiele opcji, które pojawiły się w iOS 8 jest aktualnie nie do ocenienia, ponieważ tak naprawdę zależy od tego, co jeszcze zainstalujemy na naszym urządzeniu oraz czy będziemy mieli też iOS 8 i OS X 10.10 Yosemite na pozostałych sprzętach.

Jednym z takich ważnych dodatków, które w Androidzie są już podstawą, to możliwość dostosowania opcji udostępniania. Teraz pojawią się tam aplikacje firm trzecich, dzięki czemu z łatwością dodamy artykuł w Safari do Pocket, czy udostępnimy zdjęcie w którejś z aplikacji fotograficznych. Pojawi się też współpraca pomiędzy różnymi aplikacjami, czy możliwość wykorzystania takich programów jak 1Password w Safari, a także korzystanie z TouchID w wybranych aplikacjach.

Od deweloperów będzie zależała też ocena możliwości instalowania dodatkowych klawiatur. Apple wprowadziło nową, własną klawiaturę z podpowiedziami, ale nie wspiera ona języka polskiego. Wkrótce powinny pojawić się inne zewnętrzne klawiatury, które przyśpieszą pisanie, także w naszym ojczystym języku.

Dużą nadzieję wiążę też z dodatkami na ekranie powiadomień. W tej chwili możemy tam dodać kalendarz albo giełdę, ale wraz z aktualizacją poszczególnych aplikacji na ekranie pojawią się wyniki sportowe i inne przydatne dla nas informacje, które będziemy mogli spersonalizować dobierając odpowiednie aplikacje. Apple zrezygnowało z trójdzielnego centrum powiadomień zostawiając widok Dzisiaj oraz powiadomienia jako takie. To dobra decyzja – wreszcie jest to znacznie bardziej logiczne.

Dla posiadaczy ekosystemu Apple najciekawiej jednak zapowiadają się funkcje Continuity i Handoff. Sam zainstalowałem jednak iOS 8 na razie wyłącznie na iPhonie, nie mam też bety OS X Yosemite zainstalowanej na głównym komputerze. Możliwość szybkiego przechodzenia pomiędzy aplikacjami na wielu urządzeniach lub odbieranie połączeń z poziomu iPada wydaje się być fantastyczna, ale na ocenę jeszcze mi przyjdzie poczekać. Apple nie wyrobiło się ze wszystkim na premierę, np SMS-y na wszystkich urządzeniach zawitają dopiero w październiku.

Apple dobrze kopiuje, w końcu walczy o użytkowników konkurencji

Nowy iOS 8 nie zrobił na mnie takiego wrażenia jak poprzednik, ale to właśnie dlatego, że z funkcji, które się pojawiły dopiero będzie korzystać się na co dzień i wtedy doceni się ich użyteczność. Część z nich stała się bardzo naturalna od samego początku. Tak jest chociażby z zarządzaniem pocztą. Teraz szybki gest pozwala na usunięcie wiadomości, a niedociągnięcie palca do końca ekranu powoduje uzyskanie dostępu do dodatkowych opcji. Drobnostka, ale którą natychmiastowo zaanektowałem do codziennego użytkowania.

Jeszcze raz muszę podkreślić, że potęga tego systemu jest w rękach firm trzecich. To od ich aplikacji, pomysłów na wykorzystanie SDK zależy dalsze poszerzanie funkcjonalności iOS 8. Apple otworzyło się tutaj jak nigdy dotąd.

Ta otwartość, te nowe możliwości, które w dużej mierze są skopiowane z Androida, nie wynikają z niczego. Apple nie tworzy systemu dla swoich wiernych użytkowników. Ci kupiliby iPhone’a 6 pewnie nawet wtedy gdyby nie miał kopiuj-wklej i opcji instalowania map i klawiatur firm trzecich. Ten sprzęt jednak jest kierowany do mas. Apple musi bronić się u obecnych użytkowników i rozszerzać swoje wpływy. iOS 8 to system stworzony z myślą o przygarnięciu użytkowników nieusatysfakcjonowanych z Androida. Także dla tych którzy zastanawiając się jaki telefon wybrać będą patrzeć na takie drobne braki, które do tej pory były obecne w iPhonie, a wraz z iOS 8 zostały naprawione.

Apple robi to dobrze. Można się śmiać, można mówić, że kopiują ale całość działa, jest ujednolicona i nawet nowe zaawansowane funkcje nie psują tego ogólnego wrażenia lekkości jakie pozostawia po sobie iOS. Nowy system wytrąca malkontentom kolejne argumenty.

iphone 6 ekran

Dla mnie to wciąż mobilny system numer jeden. Produkt kompletny i w pełni gotowy do pracy. Obok komputera, iPhone jest moim drugim narzędziem pracy, często znacznie ważniejszym, znacznie bardziej osobistym i przede wszystkim zawsze pod ręką. Z iOS 8 ta praca będzie jeszcze efektywniejsza, a po premierze OS X 10.10 Yosemite liczę na dalsze ułatwienia.

Trudno jest znaleźć coś, do czego w iOS 8 można się przyczepić. Mnie najbardziej denerwuje preinstalowanie dodatkowych aplikacji i brak możliwości ich usunięcia. Wielu pewnie z chęcią wymieniłoby też Safari, Maila, Mapy, Kalendarz na inne aplikacje. Poza brakiem dzielenia ekranu na iPadzie, trudno jest mi wskazać też konkretne braki. System wygląda i funkcjonuje tak jak powinien po 8 latach rozwoju.

Przemek Pająk zeszłoroczny system iOS 7 określił mianem dzieła perfekcyjnego, ja recenzując iOS 8 mogę zastosować się do sloganów Apple i użyć niepoprawnie językowo stwierdzenia – iOS 8 to dzieło “perfekcyjniejsze”. Jest ładniej, szybciej, wygodniej po prostu jeszcze lepiej.

Dołącz do dyskusji