iOS 8 – najgorsza aktualizacja w historii Apple’a

News/Oprogramowanie 25.09.2014
iOS 8 – najgorsza aktualizacja w historii Apple’a

iOS 8 – najgorsza aktualizacja w historii Apple’a

Nie, to wcale nie oznacza, że iOS 8 to system „do bani”. Ilość usprawnień jest oszałamiająca, a koledzy ze Spider’s Web, których opinii ufam, chwalą nowe rozwiązania wprowadzone przez Apple’a. Gigant z Cupertino przyzwyczaił nas jednak do pewnego poziomu jakości i niezawodności. iOS 8 wymaga jednak szybkiego załatania.

Wieszający się launcher na „czystym” Androidzie KitKat w moim Nexusie 7? Nie budzi to we mnie najmniejszego zdziwienia. Ta platforma po prostu tak ma, że czasem coś nie działa i trzeba wzruszyć ramionami i nauczyć się z tym żyć. Są jednak na rynku takie marki, jak Lumia czy Apple, po których oczekuję więcej. To, co akceptuję w jednych produktach, w innych tego samego przeznaczenia jest niedopuszczalne. Bo pewne firmy przyzwyczaiły mnie do najwyższego poziomu i tego i tylko i wyłącznie tego po nich oczekuję. I za to płacę wyższą cenę za produkt.

Tymczasem wiele wskazuje na to, że najnowszy software’owy produkt Apple’a, a więc iOS 8, betatestowany przez ostatnie tygodnie przez tysiące deweloperów, cierpi na chorobę wieku dziecięcego. I tak jak nie mam żadnych wątpliwości, że Apple się z tym z czasem upora (a jeżeli się mylę, to będę bardzo zdziwiony), tak sam fakt zaistnienia problemu jest zdumiewający.

Crashe, wciąganie baterii, problemy z Wi-FI…

Instalacja iOS 8 sama w sobie jest dość problematyczna. Żadna inna aktualizacja iOS-a nie wymagała tyle wolnej przestrzeni w pamięci urządzenia. Niektórzy, by móc mieć najnowszą wersję systemu, musieli (tymczasowo) usunąć z niego danochłonne multimedia. Jednak po instalacji systemu pojawia się radość z wielu nowych, fantastycznych funkcji i… coraz większa frustracja.

iphone 6 gold 01

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez kalifornijską firmę Crittercism, aplikacje na iOS 8 „crashują się” (a więc zawieszają i przerywają pracę) z częstotliwością większą o 67 procent porównując z iOS 7. I nie są to aplikacje „firm krzaków”, a takich deweloperów, jak Dropbox czy Facebook. Badania pośrednio potwierdzają komentarze użytkowników pod aplikacjami na App Store.

By nie rysować fałszywego obrazu, trzeba zaznaczyć, że owo znaczne zwiększenie częstotliwości „crashów” nie oznacza, że aplikacje co chwila się wieszają. Crittercism szacuje, że „zawiechy” zdarzają się średnio dwa razy na sto przypadków interakcji z aplikacją. Nie jest to więc poważny problem dla użytkowników. To jednak, jak na Apple’a, słaby wynik. Najgorszy.

Co ciekawe, zdaniem Crittercism, problemy występują przede wszystkim na starszych urządzeniach Apple’a, takich jak iPhone 4s czy iPhone 5c. iOS 8 i aplikacje działają bardzo stabilnie na iPhone 6 i iPhone 6 Plus.

Zabrakło czasu na testy?

iOS 8 to ponad cztery tysiące nowych funkcji i nowy język programowania. Testowanie więc nie jest łatwe. Z drugiej jednak strony, deweloperzy piszący na Windows i Androida mają dużo trudniejsze zadanie, biorąc pod uwagę różnorodność urządzeń i wersji tych systemów operacyjnych na rynku. A konkurencja również dynamicznie się rozwija, wprowadzając na swoich platformach wiele zmian.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement