Sprawdziliśmy jak będzie wyglądał bank w zegarku i… okularach

Relacja/Bankowość 10.09.2014
Sprawdziliśmy jak będzie wyglądał bank w zegarku i… okularach

Sprawdziliśmy jak będzie wyglądał bank w zegarku i… okularach

„OK, Glass, zaciągnij kredyt”. Taką komendą być może już niedługo będziesz się porozumiewać z twoim bankiem. A przynajmniej w Banku Millennium, który jest już gotowy na Android Wear i… Google Glass.

Przyznam szczerze, że nadal z dużą rezerwą podchodzę do tak zwanych u-gadżetów, czyli odzieży z wbudowaną elektroniką. Nie czuję potrzeby częstszego dostępu do informacji niż w momencie, w którym wyciągam smartfon. Odnoszę wrażenie, że producenci tych urządzeń i twórcy aplikacji również są bardzo niepewni przyszłości tych urządzeń. Nikt jednak nie chce zostać w tyle i każdy, kto może, eksploruje ten rynek.

Nie inaczej jest z Millennium Bank, który jako jeden z pierwszych zaczął prace nad „ubieralną bankowością”. Zostaliśmy zaproszeni na spotkanie, w których zademonstrowano nam wersje testowe aplikacji przeznaczone na systemy Android Wear i Android dla Glass. Uczucia mam mieszane, ale nie wynikają one ze źle zaprojektowanych aplikacji, ale ze specyfiki „wearables”.

Bezpieczeństwo i prostota

Jak nietrudno się domyślić, nasze finanse to sprawa dla nas niezwykle drogocenna. Dlatego też aplikacje Millennium Banku są przede wszystkim dobrze zabezpieczone, nawet kosztem wygody. Przykładowo, komendy głosowe na Google Glass działają tylko do pewnego momentu. Tam, gdzie trzeba się zalogować lub potwierdzić dokonanie transakcji, polegać musimy wyłącznie na obsłudze za pomocą dotyku. Bo przecież nie chcemy, by ktoś podsłuchał nasz PIN…

"OK, Glass, przewal całą wypłatę na głupoty"
“OK, Glass, przewal całą wypłatę na głupoty”

Aplikacje te są również bardzo proste. Pozwalają na proste operacje bankowe, przejrzenie historii transakcji, skanowanie rachunków dzięki QR-kodom i ich opłacanie… tego typu rzeczy. I bardzo dobrze, że nie są zbyt rozbudowane. I tak z powodu maciupkich wyświetlaczy urządzeń z Android Wear i Google Glass obsługa tych aplikacji jest utrudniona, a czytelność interfejsu niełatwa do osiągnięcia.

„Doradztwo i bankowość mobilna głównymi kierunkami rozwoju w bankach. My chcemy być w czołówce”

To słowa, jakie mi przekazał Artur Klimczak, wiceprezes zarządu Millennium Bank. I faktycznie, jego bank wręcz w tym przypadku wychodzi przed szereg. Co więcej, aplikacje, mimo iż nadal we wczesnej wersji testowej, wyglądają na dobrze zaprojektowane i dopracowane w szczegółach. Zadbano nawet o takie detale, jak synchronizacja między aplikacjami: po dokonaniu jakiejś czynności transakcyjnej na Glass zegarek z Android Wear zawibruje, potwierdzając ją.

Która godzina? O, motyla noga, debet!
Która godzina? O, motyla noga, debet!

Całość jednak, mimo wszystko, nie wygląda aż tak obiecująco. I to nie z winy Millennium Banku. Jakoś nie wyobrażam sobie dokonywania transakcji zegarkiem czy przeglądania wniosku kredytowego na okularach i ich maniuńkim wyświetlaczu. Z drugiej strony moi rodzice nie rozumieją, że funkcja telefonu w smartfonie nie jest dla mnie aż tak istotna, jak inne.

Może i ja docieram do takiego wieku, że nie pojmuję czegoś, co dla młodszych jest wygodne i oczywiste…

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement