Apple nawet nie próbuje konkurować cenowo z Dropboksem, Google Drive i One Drive. Nie musi

News/Technologie 11.09.2014
Apple nawet nie próbuje konkurować cenowo z Dropboksem, Google Drive i One Drive. Nie musi

Apple nawet nie próbuje konkurować cenowo z Dropboksem, Google Drive i One Drive. Nie musi

Czasy, kiedy przechowywanie danych w chmurze było drogie i przeznaczone tylko dla geeków odeszły w niepamięć. Dzisiaj swój dysk w chmurze ma każdy posiadacz smartfona. W przypadku urządzeń Apple usługę iCloud już za moment czekają olbrzymie zmiany, a gigant z Cupertino zaczął od aktualizacji cen. Te nie są bynajmniej konkurencyjne w porównaniu do Dropboksa, Google Drive i OneDrive, ale wcale nie miały takimi być.

Duże i obszerne podsumowanie oferty różnych dostawców chmur na pliki przygotował w zeszłym tygodniu Piotr Barycki, więc nie będę powtarzał jego słów. Dość powiedzieć, że zarówno Dropbox, Google Drive i OneDrive udostępniają w płatnych planach nawet terabajt przestrzeni na dane użytkownikom za niewygórowaną opłatę miesięczną. Do tego wyścigu niedługo dołączy Apple ze swoim iCloud, którego cennik został dzisiaj zaktualizowany.

Tylko dlaczego “niedługo”?

icloud chmura bezpieczenstwo

Rzecz w tym, że dzisiaj chmura firmy z Cupertino nie pozwala na dostęp do systemu plików, a jedynie jest przestrzenią na dane dla wykorzystujących taką możliwość aplikacji. Zapowiedziana na WWDC 2014 wraz z nowym cennikiem zmiana modelu chmury na zbliżony do konkurencji, w tym np. dostęp do iCloud Drive z poziomu Findera to bardzo dobry tuch Apple. To dobra wiadomość, zwłaszcza dla takich osób, jak ja. Chociaż funkcjonuję w ekosystemie aplikacji na iOS i OS X, to nadal wszystkie swoje pliki trzymam w folderach. Windows i Android przyzwyczaiły mnie do drzewek folderów, więc korzystam na Maku i iPhonie dalej z Dropboksa.

Teraz iCloud jest dla mnie zbyt prymitywny, ale po premierze iOS 8 i OS X 10.10 Yosemite to się może zmienić. Na poważnie rozważam przejście na chmurę Apple, porzucenie już do końca webowych aplikacji i zaprzyjaźnienie się ze świetną wyszukiwarką Spotlight. Co prawda firma Tima Cooka nie byłaby sobą, gdyby nie próbowała wyciągnąć od użytkowników dolarów i euro za to, co inni oferują znacznie taniej darmo. Mimo wszystko cennik jest akceptowalny i nieprzesadzony – zwłaszcza w kontekście poprzedniej taryfy.

A jak sie prezentuje podstawowy cennik? Bardzo prosto, znaliśmy go zresztą wcześniej.

W iCloud wszyscy użytkownicy dostają 5 GB przestrzeni za darmo, wystarczy posiadać konto Apple. To z jednej strony śmiesznie mała ilość miejsca, zwłaszcza jeśli Apple chce do tego namówić nas na składowanie u siebie zdjęć wraz z nowym Photos.app. Nie mówię już nawet o tym, że w tej samej chmurze użytkownik może trzymać backup iPhone’a i iPada, gdzie oba te urządzenia mają wariant o 128 GB pojemności.

Dla osób, które faktycznie potrzebują więcej danych w chmurze przygotowano dwa nowe płatne plany. 20 GB będzie kosztowało 0,99 euro miesięcznie, a dziesięciokrotność tej przestrzeni, czyli 200 GB – 3,99 euro miesięcznie. To, czym Apple dzisiaj zaskoczyło, to dwa dodatkowe plany taryfowe: 500 GB za 9,99 euro oraz 1 TB za 19,99 euro. Wcześniej pakiety były śmiesznie małe: 15 GB za 1,33 euro, 25 GB za 2,33 euro i 55 GB za 6,66 euro i barierą dla użytkowników było wykupywanie dostępu na rok z góry.

Tanio, ale nie w porównaniu do Dropboksa, Google Drive, i OneDrive.

iCloud nowy cennik 3

Cena i pojemność to jednak tylko dwa z wielu istotnych parametrów konsumenckiej chmury na pliki. Nie sposób porównywać iClouda do pozostałych usług tylko pod tym względem z perspektywy użytkowników OS X i iOS. Oczywiście miłośnik kafelków może z dumą zauważyć, że OneDrive jest podobnie zintegrowany z systemem Windows, jak iCloud z oprogramowaniem Apple, a firma daje gratis terabajt miejsca użytkownikom Windowsa… tylko posiadaczom Maków, iPhone’ów i iPadów nie robi to różnicy.

Jeśli właściciele sprzętu Apple będą chcieli chmury, która wżera się w ich system operacyjny i współpracuje z nim najlepiej, nie będą mieli wyboru – będą musieli zapłacić więcej. Z kolei jak użytkownik tylko składuje pliki w chmurze, a do tego nie korzysta z opcji kopii zapasowej lub z przechowywania dokumentów w iCloud dla aplikacji pobranych z App Store, spokojnie będzie mógł korzystać dalej z dotychczasowej chmury – każda będzie działać podobnie.

iCloud nowy cennik 4

Apple nie musi konkurować ceną, bo iCloud jest przeznaczony dla użytkowników komputerów z OS X i urządzeń mobilnych z iOS. Dropbox, Google Drive, OneDrive i inne mniej popularne rozwiązania od mniej znanych firm są multiplatformowe. To niezaprzeczalna zaleta, ale… nie dla każdego. Wszystko tutaj rozbija się tylko i wyłącznie o potrzeby konkretnego użytkownika, a Apple doskonale wie, że wiele osób zdecyduje się zapłacić cenę ”premium” za chmurę oferującą możliwości “premium”.

Oczywiście jako użytkownik chciałbym więcej za mniej, ale nie jestem zaskoczony takim cennikiem, jak został właśnie zaprezentowany.

Pierwsze dwa zdjęcia pochodzą z serwisu Shutterstock

Dołącz do dyskusji