Windows Phone okiem Androidowca, czyli o mojej przesiadce z jednego systemu na drugi

Blog Forum 29.08.2014
Windows Phone okiem Androidowca, czyli o mojej przesiadce z jednego systemu na drugi

Windows Phone okiem Androidowca, czyli o mojej przesiadce z jednego systemu na drugi

Intro, czyli dlaczego zamieniłem robota na okno.

Mija właśnie miesiąc odkąd przeniosłem się z Androida na Windows Phone. Powód zmiany był dość prozaiczny, a mianowicie ciekawość. Sporo w Internecie można znaleźć opinii o systemie Microsoftu, jedne pochlebne, inne wręcz przeciwnie. Ponieważ wśród Androidów panuje swoista stagnacja i żadna z nowości nie ma “tego czegoś”, postanowiłem spróbować WP.

Z czym to się je, czyli parę słów o telefonie Lumia 920

Mój wybór padł na Nokie Lumię 920 ze względu na większą pamięć względem 925. Swoją drogą nigdy nie zrozumiem, jak można w następcy flagowca zmniejszyć pamięć. Reszta parametrów jest porównywalna w obu telefonach, a zarazem zauważalnie słabsza od LG G2 czy Xperii Z1 , które miałem wcześniej. Zdaję sobie sprawę, że WP jest lepiej zoptymalizowany i nie potrzebuje czterech rdzeni do stabilnej pracy, ale jak to się ma do aplikacji? O tym w dalszej części wpisu. Wracają do Nokii, jej wykonanie stoi na wysokim poziomie, a wygląd i ekran mogę określić jednym słowem WOW! Jeśli chodzi o system od razu korzystałem z wersji 8.1 pfd, ze względu ze Windows w wersji 8.0 był dla mnie zbyt ubogi wizualnie. No i centrum powiadomień, niezbędne dla mnie. Od tygodnia korzystam już z oficjalnego 8.1 Cyan dla 920.

Nokia-Lumia-930-Beauty2.jpg

Oj to będzie bolało, czyli wady Windows Phona

Jak juz wspomniałem moje wcześniejsze telefony były z tzw górnej półki, więc nie musiałem się użerać z głównym problemem zielonego robota, czyli lagami. W związku z tym nie odczułem głównej zalety systemu Microsoftu, czyli szybkości działania. Niestety, w aplikacjach dawało się odczuć brak tych rdzeni, szczególnie podczas obróbki zdjęć, czy samego włączania aparatu, Whatsapp i innych appek. Zdaje sobie sprawę, że nowe Lumie mają już Snapdragona 800 i wtedy moje narzekania nie będą miały racji bytu, ale 920 wciąż kosztuje sporo, a dołożywszy niewielka sumę spokojnie możemy mieć G2.

Jeśli chodzi o gry, to tu WP pokazuje na co go stać. Rozgrywka jest płynna, bez przycięć czy zawiech, a grafika bardzo fajna. Tu naprawdę idzie odczuć przewagę optymalizacji. Za to największa bolączką Windowsa jest wielozadaniowość. Tzn byłaby, gdyby tylko taka istniała. Nie wymagam od telefonu aby płynnie przełączał się miedzy 4 grami 3d, ale już Whatsapp i Ebook Reader powinny spokojnie działać w tle. Tak samo programy typu WiMP. Żeby ściągnąć muzykę do odsłuchu offline, muszę mieć ciągle włączonego WiMP-a. Podobnie jest z mapami, czy prostymi tapetami z Zegde. Wiem, że to wychodzi z ograniczeń systemu, ale zdecydowanie wpływa to negatywnie na odbiór systemu przez użytkownika. Kolejny przykład utrudnień to oglądanie filmów. Aby program Moliplayer mógł odczytać pliki wideo, muszę je zapisać w rolce aparatu. Niby nie jest to jakiś problem, ale lubię mieć porządek w plikach. W dodatku dla nowego użytkownika jest to trochę frustrujące, że aby móc obejrzeć film na multimedialnym smartfonie, musi ratować się pomocą na forum.

Nokia Lumia 1520, 1

Centrum powiadomień – wielka nowość i wielki niewypał. Jego działanie jest bardzo wybiórcze, a integracja z żywymi kafelkami nie najlepsza. Nie każde powiadomienie się w nim pojawia, a gdy usunę pojedynczy wpis z centrum, nie znika on z kafelka. Dopiero opcja usuń wszystko to robi, a nie zawsze mi to na rękę. No i skrót do WiFi, który przenosi mnie do ustawień zamiast bezpośrednio wyłączać antenę. Brak włącznika transferu danych, który wraz z WiFi jest chyba najczęściej używany, również boli.

Pora trochę posłodzić, czyli co Microsoft zrobił dobrze

No po tej litanii skarg pora przejść do plusów systemu z Richmond. Sam Windows, nie licząc aplikacji zewnętrznych, działa szybko i płynnie. Nie zdarzyło mi się również, by wywaliło mi jakąś aplikację lub zawiesiło system. Estetyka systemu również stoi na wysokim poziomie. Modern UI, pomimo mojej początkowej niechęci, prezentuje się ładnie, a możliwość dodania tapety jako tła kafelków daje niebanalny efekt. Fajny ekran blokady z powiadomieniami. Prostota obsługi, dzięki czemu nawet starsi ludzie łatwo mogą się nauczyć podstawowej obsługi. Tylko ta lista opcji mogłaby być jakoś logicznie posegregowana. Kolejny plus to aparat i nie chodzi mi tu o sam moduł zainstalowany w 920, a o opcje nastaw (otwarcie przesłony), które dla fana mobilnej fotografii mogą być nie lada gratką.

nokia lumia endomondo

Również coś, tak zdawałoby się banalnego, jak kontakty, w wykonaniu WP stało się ciekawym HUB-em społecznościowym.

Windows Store, czyli czy coś tam jest?

Kolejny aspekt systemu to sklep z aplikacjami. Windows Phone Store wciąż cierpi na opinie: tam nic nie ma.

A jak jest naprawdę? Szczerze? To trudne pytanie. Fakt, aplikacji jest coraz więcej, a dla największych nieobecnych jest wiele, nierzadko udanych, zamienników. Z drugiej strony oficjalne aplikacje są często traktowane po macoszemu i nie oferują tego samego, co w Androidzie czy iOS. Niemniej jednak w tej materii widać poprawę i choć WP długo jeszcze będzie mniej istotny dla deweloperów, to jednak myślę, że dla większości appek znajdzie się jakiś godny zamiennik na Windowsie.

Ekosystem, czyli co dostajemy w pakiecie

Dzisiaj jedną z części składowych OS-u jest ekosystem usług skupiony wokół. Przesiadka z usług Google na Windowsa przebiegła sprawnie i bezboleśnie. Kontakty zaimportowały się bezproblemowo i z konta Google, i Facebooka. Klient Gmaila również działał poprawnie, choć brak mu kilku opcji z oryginału. Mamy też alternatywną appke do Google Drive, choć rzadko go używam, gdyż przeniosłem się do OneDrive.

Ze swojej strony Microsoft oferuje nam wspomnianego OneDrive’a, pakiet Office oraz OneNote – wygodny notatnik, z którego właśnie korzystam. Do tego mamy zestaw świetnych aplikacji od Nokii: Camera, Kreatywne studio, Mapy Here, czyli nawigację offline i wiele innych. Pod względem usług skupionych wokół Windows Phone Microsoft może śmiało konkurować z Google czy Apple.

windows phone nokia lumia 4

Outro, czyli werdykt, a może tylko podsumowanie

System giganta z Richmond jest pelen sprzeczności. Z jednej strony widać wysoką optymalizację, spójny design, niebanalny wygląd i prostotę obsługi. Z drugiej, w czasie użytkowania trafiamy na dziwne utrudnienia i przeszkody skutecznie psujące radość z systemu. Z jednej strony cieszy fakt, że Windows idzie z duchem czasu i daje nam te cztery rdzenie, które jak nie system to wykorzystają aplikacje. Z drugiej brak wielozadaniowości to olbrzymi minus. Chyba, że w Lumii 930 ten aspekt się poprawił, wtedy wycofam moje oskarżenie. Z jednej strony aplikacje wizualnie pasujące do systemu. Z drugiej okrojone z funkcji dostępnych na innych platformach.

Widać, że Microsoft przespał boom smartfonowy, a teraz próbuje wydać coś oryginalnego i różniącego się od konkurencji. Wybrali trudną drogę i wciąż mają wiele do poprawienia. Jego zamknięta struktura daje tyle samo dobrego, co złego. Pracując z tym systemem trzeba być gotowy do zmiany przyzwyczajeń oraz iść na pewne kompromisy. W zamian dostaniemy stabilny, prężnie rozwijany system, z ciekawym interfejsem i wygodną obsługą.

Wiele z wad jakie wymieniłem mogą zostać wyeliminowane w kolejnych odsłonach WP. Inne zapewne zostaną ze względu na specyfikę systemu. Ja wciąż nie wiem, czy zostanę na dłużej z Windowsem, czy będę szukał dalej. Niemniej spokojnie mogę go polecić osobom o mniejszych wymaganiach względem telefonu oraz użytkownikom tzw. zetafonów. Na tym polu WP jest bezkonkurencyjny. A jesli chodzi o flagowce, tu każdy musi określić samemu czy system w tej postaci mu pasuje, czy woli jednak coś innego.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement