Najtańsze smartfony z doskonałym nagrywaniem w slow-motion? Tak, dzięki nowej matrycy Toshiby

Artykuł/Foto 07.08.2014
Najtańsze smartfony z doskonałym nagrywaniem w slow-motion? Tak, dzięki nowej matrycy Toshiby

Najtańsze smartfony z doskonałym nagrywaniem w slow-motion? Tak, dzięki nowej matrycy Toshiby

Rozwój aparatów w smartfonach nabiera tempa. Już niedługo nawet najprostsze smartfony i tablety będą potrafiły filmować z szybkością 240 kl/s, co zapewni niesamowicie efektowne nagrania slow-motion. Wszystko za sprawą nowej matrycy, która właśnie trafia do masowej produkcji.

Toshiba zaprezentowała właśnie ciekawą matrycę, która pozornie łączy kilka skrajności. Jak twierdzi producent, przetwornik znajdzie zastosowanie w tabletach i smartfonach. Niezbyt wpadająca w ucho nazwa „T4KA3” skrywa sensor o rozdzielczości 8 megapikseli i rozmiarze 1/4 cala, wykonany w technologii CMOS BSI.

toshiba matryca

To bardzo ciekawe połączenie, ponieważ technologia CMOS BSI jest stosunkowo świeża i do tej pory była stosowana raczej w smartfonach i aparatach kompaktowych z wyższej półki. BSI to skrót od „BackSide Illuminated” – technologii, która niejako odwraca kolejność warstw matrycy, co przekłada się na sporo lepsze rezultaty w słabym świetle. Objawia się to zwłaszcza poprzez niższe szumy, niż w klasycznej matrycy CMOS.

Z drugiej strony, matryca jest malutka, co świadczy o tym, że nie trafi ona do urządzeń z wyższej półki. Obecnie panuje bardzo słuszny trend powiększania fizycznego rozmiaru matrycy w smartfonie, więc mały sensor w nowoczesnym high-endzie byłby prawdziwym mezaliansem. A matryca jest naprawdę niewielka – wielkościowo odpowiada sensorowi z iPhone’a 3GS. Wystarczy powiedzieć, że wszystkie Samsungi Galaxy S, począwszy od archaicznej pierwszej wersji, miały większe matryce.

matryce
Źródło: http://cameraimagesensor.com/size/

Powyżej zestawienie wielkości matryc. Różowy kolor to matryca iPhone’a 3GS oraz bohatera dzisiejszego tekstu, na zielono sensor iPhone’ów 4, 4S, 5 oraz Samsungów Galaxy S1 – S4, na fioletowo – iPhone 5S, a na niebiesko Nokii Lumia 1020.

240 kl/s, czyli szybciej znaczy wolniej

Asem w rękawie nowej matrycy jest możliwość nagrywania obrazu z dużymi prędkościami. Matryca pozwoli na zapis 60 kl/s w 1080p, 120 kl/s w 720p i 200 kl/s w 480p. Zastosowano jednak mały trick, który znacznie zwiększa te prędkości. Matryca będzie mogła zapisywać dwukrotnie większą szybkość w trybie z przeplotem. W jakości 720i dostępne będą 240 kl/s, a w jakości 480i zawrotne 400 kl/s! Przeplot nie brzmi najlepiej, ale Toshiba stosuje konwersję klatek z przeplotem (i) na pełne progresywne klatki (p), przy czym proces ten ma się charakteryzować wysoką jakością.

Dla porównania, obecnie iPhone 5S pozwala na zapis 120 kl/s, co przekłada się na całkiem efektowne nagranie slow-motion. Kiedy 240 kl/s “rozciągniemy” to standardowych 24 kl/s, otrzymamy aż dziesięciokrotne spowolnienie nagrania, a to już naprawdę imponująca wartość. Poniżej ciekawe porównanie 120 i 240 kl/s.

Ciekawie wygląda zapis zdjęć w pełnej rozdzielczości 8 megapikseli (3280 x 2464 px). Nowa matryca Toshiby pozwoli zapisać aż 30 kl/s przy zdjęciach w pełnej rozdzielczości! Oznacza to, że tryb seryjny fotografowania pozwoli nagrać prawdziwy film, i to w jakości 8 megapikseli, czyli prawie 4K! Stawiam jednak, że nagrania z taką prędkością będą mogły być wykonywane tylko przez kilka sekund.

Choć Sony zaopatrza w matryce znaczną część rynku foto, to Toshiba wyrasta na potęgę.

Nie jest tajemnicą, że na rynku foto karty rozdaje Sony. Ta firma produkuje matryce do większości aparatów – także do aparatów swojej bezpośredniej konkurencji. Co więcej, Sony produkuje nie tylko matryce do „dużych” aparatów, ale zaopatrza również branżę mobile. Dla przykładu, matryce Sony znajdują się w większości lustrzanek Nikona i Pentaxa, a także w iPhone’ach 5 i 5S. Ptaszki ćwierkają, że iPhone 6 również będzie miał matrycę wyprodukowaną przez Sony.

nikond5100tear2

Co ciekawe, Nikon zdaje się coraz śmielej romansować właśnie z Toshibą. W kilku najnowszych lustrzankach (D5200, D7100 i prawdopodobnie D5300) znajdują się sensory produkcji Toshiby. Ta firma cieszy się zatem dużym zaufaniem i udowodniła, że w kwestii matryc zna się na rzeczy.

Wobec tego o jakość nowej matrycy możemy być spokojni. To dobrze, bo niska pólka smartfonów A.D. 2014 zasługuje na dobrą jakość zdjęć.

Dołącz do dyskusji