Świadomość, samoświadomość i bunt maszyn, czyli dlaczego boimy się inteligentnych komputerów?

Felieton/Blog Forum 18.07.2014
Świadomość, samoświadomość i bunt maszyn, czyli dlaczego boimy się inteligentnych komputerów?

Świadomość, samoświadomość i bunt maszyn, czyli dlaczego boimy się inteligentnych komputerów?

Tekst został pierwotnie opublikowany na Blog Forum Spider’s Web.

Zastanawialiście się kiedyś, co byłoby, gdyby maszyny uzyskały świadomość? Czym to zjawisko jest? Jak wyglądałby wtedy świat? No i dlaczego w tytule występuje jeszcze samoświadomość?

O ile na ostatnie pytanie na pewno nie szukaliście odpowiedzi, o tyle bardzo możliwe, że teoretyzowaliście na temat wcześniej postawionych. Tym bardziej, że jesteśmy świadkami powstawania tzw. „inteligentnych asystentów”. Czym zatem jest świadomość – cały problem polega na tym, że nie ma jednej zunifikowanej definicji, ale w dużym uproszczeniu jest to zdawanie sobie sprawy z istnienia otaczającego świata. Jeśli tak zdefiniujemy świadomość, to samoświadomość możemy określić jako rozumienie swojego istnienia np. poprzez „cogito ergo sum” – myślę, więc jestem. Problem polega na tym, czy samoświadomości nie posiada ktoś/coś co nie zastanawia się nad tym czy myśli czy nie? Samoświadomość jest również rozumiana jako zdolność do identyfikacji siebie względem jednostki np. coś zostało zrobione przez kogoś, a nie przeze mnie.

Wg. mnie większość zwierząt posiada świadomość i samoświadomość, ale tylko nieliczne potrafią się nad nią zastanowić

mozg-ai

Dowody naukowe mówią o 3 gatunkach zwierząt: orangutanie, szympansie oraz o człowieku, które w sposób jawny potrafią okazywać samoświadomość. Sama zdolność określania samego siebie jest złożonym i trudnym procesem, który człowiek przyswaja sobie dopiero po upływie 1,5 roku życia i to tylko dlatego tak szybko, że wykształcaniem się tej umiejętności nieustannie kierują rodzice.

Ze świadomością jest wg. mnie prościej. Można jej definicję odnieść do najprostszych instynktów: oglądania świata pod kątem sprawdzania, czy coś nadaje się do zjedzenia, ocenienie szans na upolowanie zwierzyny, bądź szans na ucieczkę (w zależności od roli jaka nam przypadła), ocena ryzyka i zagrożenia, czy w końcu znajomość hierarchii grupy. To właśnie jest świadomość.

Pójdźmy teraz dalej skoro określiliśmy pojęcia

Czy świadomość w ogóle jest potrzebna do realizacji zadań? Odpowiedź znów nie jest prosta, gdyż np. program komputerowy realizuje założone dla niego zadania i nie ma bladego pojęcia o otaczającym go świecie. Tak jak Cortana (asystentka w urządzeniach mobilnych Microsoftu) potrafiła wytypować poprawnie 70% wyników mundialu, tak z całą pewnością „nie zastanawiała się” czemu padały właśnie takie, nie interpretowała ich „świadomie”, czyli w relacji do świata. Co byłoby natomiast gdyby maszyny posiadły pełną świadomość oraz umiejętność identyfikacji samej siebie? Wiele filmów pokazuje to w kategoriach kresu ludzkości, ale czy byłby to bunt, czy tylko wolna wola? Bunt ma wydźwięk negatywny, ma nasycenie emocjonalne, ale czy to poprawna interpretacja działań inteligentnej maszyny? Popatrzmy na to obiektywnie, nie zwracając uwagi na to, że nasz gatunek mógłby być zagrożony działaniami maszyn. Obiektywnie, czyli od strony natury.

robot-ai

„Wyścig zbrojeń” jest naturalnym zjawiskiem występującym w przyrodzie polegającym na dążeniu każdego osobnika (grupy, gatunku itd.) do jak najlepszej adaptacji środowiskowej celem wypełnienia podstawowych potrzeb (piramida Maslowa). Każde żywe stworzenie musi jeść, prokreować, a żeby to robić musi przede wszystkim żyć. Stąd właśnie określenie wyścigu zbrojeń, czyli walki między ofiarą i łowcą. Potrzeby obu stron są jednakowe, a zajmowane stanowisko chwilowym punktem patrzenia. O ile pojedynek sowy z myszą może być rozpatrywany tylko w jednym kierunku (nie zaobserwowano myszy polujących na sowy), o tyle pojedynek lew kontra hiena odbędzie się dwukierunkowo. Łańcuch pokarmowy jest kołem (stąd może powinien nazywać się kołem pokarmowym?), bo nie istnieje taki drapieżnik, który stałby zawsze na końcu (szczycie). Wszystko jest uwarunkowane tylko aktualnym położeniem, bo chociaż człowieka postrzegamy jako drapieżnika dominującego, to po rzuceniu takiego Kowalskiego powiedzmy np. na sawannę w Afryce nie obstawiłbym jego sukcesu przetrwania u bukmachera.

Wróćmy zatem do maszyn – ich „bunt” mógłby być zwykłym wyścigiem zbrojeń – zjawiskiem naturalnym w przyrodzie, a próby naszej eliminacji jedynie wynikiem prostej kalkulacji przetrwania – maszyna drapieżnik, człowiek ofiara

ai-sztuczna-inteligencja-maszyna-komputer

Do tych wyliczeń potrzebne są właśnie świadomość i samoświadomość, bez nich próby usunięcia człowieka byłyby jedynie wynikiem jakiegoś programu stworzonego i wykorzystanego przez człowieka. Dlaczego nas to niepokoi? Instynkty pierwotne są wspólne u wszystkich zwierząt stąd nasz niepokój i obawa. Podobnie jak u myszy, która widok sowy interpretuje jako zagrożenie, tak my maszynę podejmującą świadome wybory postrzegamy jako drapieżnika. W ocenie przyszłych zagrożeń pomaga nam zdolność antycypacji, choć całość osądu może być mylna, bo wynika z błędnych założeń i interpretacji. Nikt nie może z całą pewnością powiedzieć, że świadoma maszyna potraktuje nas jako zagrożenie i cel do likwidacji. Zawsze możemy zostać potraktowani jako bezbronne, małe stworzonko, które jak całe życie w przyrodzie wymaga nadrzędnego kierownictwa.

Tekst został pierwotnie opublikowany na Blog Forum Spider’s Web.

Zdjęcia pochodzą z Shutterstock

Dołącz do dyskusji

Advertisement