Nokia Lumia 930 to jeden z najlepszych smartfonów, jakie miałem w ręce – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Recenzja/Sprzęt 07.07.2014
Nokia Lumia 930 to jeden z najlepszych smartfonów, jakie miałem w ręce – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Nokia Lumia 930 to jeden z najlepszych smartfonów, jakie miałem w ręce – pierwsze wrażenia Spider’s Web

System Windows Phone 8.1 udowadnia, że Microsoft wcale nie jest na straconej pozycji na rynku mobilnym, a wygodnie mogą z niego korzystać nawet osoby będące użytkownikami Androida oraz iOS. Firma z Redmond potrzebowała tylko telefonu, który świetną jakością wykonania i szybkością działania rozreklamuje ten system. Krótko mówiąc, potrzebny jej był smartfon pełną gębą – taka jest Nokia Lumia 930.

Nokię Lumię 930 miałem już okazję zobaczyć na polskiej premierze, która odbyła się miesiąc temu w Warszawie.  Powiem szczerze, nie miałem wówczas możliwości dobrego zapoznania się z telefonem, korzystałem z niego maksymalnie kwadrans. Mimo to mogę z ręką na sercu powiedzieć, że była to miłość od pierwszego wejrzenia. Nokia Lumia 930 od samego początku wydawała mi się smartfonem idealnym i nadal ją za taki uważam, choć możliwe, że zrewiduję swoją opinię w ciągu testów.

SAMSUNG CSC

Drugi-pierwszy kontakt z Nokią Lumia 930 wyglądał tak samo, jak poprzednio. Na samym początku zachwyciłem się świetnym wzornictwem.

Mimo że Finowie (Amerykanie?) nie stronili od odważnego, pomarańczowego koloru, urządzenie prezentuje się po prostu cudownie i chce się go używać. Nokia Lumia 930 tak na prawdę sprawia wrażenie, że jest dwoma różnymi urządzeniami. Gdy leży na pleckach, wygląda jak rasowy telefon biznesowy – stonowany, świetnie wykonany, o kanciastej bryle. Z kolei po odwróceniu go przypomina raczej konsumencki smartfon z wyższej półki. Jest to wygląd, który bardzo ciężko będzie bezkarnie skopiować konkurencji, gdyż jest bardzo charakterystyczny.

Kolejną mocną stroną Nokii Lumia 930 jest jakość wykonania.

Wszystko tu zostało przygotowane i złożone absolutnie perfekcyjnie. Nie ma tu źle spasowanego elementu, a cała obudowa to małe dzieło sztuki. Jedyną jej słabą stroną jest to, że jest jednoczęściowa, nierozbieralna, co oznacza brak możliwości wymiany akumulatora. Wszystko wskazuje na to, że użytkownicy Nokii będą mogli niebawem walczyć na lotniskach z użytkownikami iPhone’ów o miejsca przy gniazdkach. A wszystko przy demonicznym śmiechu posiadaczy smartfonów Samsunga.

SAMSUNG CSC

Złego ani dobrego słowa nie powiem o przedniej, szklanej części  smartfonu. Szkło jak szkło, Gorilla Glass z logo Nokii oraz dotykowymi przyciskami znanymi z innych Windows Phone’ów.

Za to aluminiowe boki, to poezja. Sprawiają, że telefon wygląda poważniej i pewniej leży w dłoni.

No i ładnie wyglądają na nim wszystkie teoretycznie zakłócające kształt bryły elementy, takie jak znajdujące się po prawej stronie przyciski blokady, zmiany głośności oraz aparatu, jak też umieszczone na górze gniazdo ładowania i zakryty klapką slot na karty SIM oraz znajdujący się na dole port micro USB w standardzie 2.0. Wszystko jest na swoim miejscu.

SAMSUNG CSC

Po uruchomieniu smartfonu uwagę zwraca 5-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości 1920×1080 pikseli.

Jak na AMOLED przystało, cechuje się on idealną czernią, bardzo dobrym nasyceniem kolorów, a wspomniana wyżej bardzo wysoka rozdzielczość sprawia, że na ekranie nie da się zobaczyć pojedynczych pikseli, mimo zastosowania matrycy pentile. Właśnie taki ekran, to element, którego brakuje mojej Lumii 920, którą szczerze kocham, choć widząc takie smartfony jak Lumia 930 wiem, że uczucie to z każdym dniem będzie trudniejsze i skończy się wymianą dotychczasowego smartfonu na wyższy model.

SAMSUNG CSC

Jeśli chodzi o komfort działania, jak na razie nie zauważyłem znaczącej poprawy względem Lumii 920, bo mój dotychczasowy smartfon po 20 miesiącach działania nie zwolnił, tak po prostu. Podejrzewam, że na podobny komfort użytkowania możemy liczyć w przypadku jego następcy. Jest to możliwe, zwłaszcza że zastosowano tu tandem składający się z wyjątkowo szybkiego układu Qualcomm Snapdragon 800 i 2 GB pamięci RAM.

Zastosowano tu podzespoły niemal tak dobre jak w topowych smartfonach z Androidem.

Oznacza to nie mniej, nie więcej, że Nokia Lumia 930 będzie działać od nich lepiej ze względu na świetnie zoptymalizowany system, Windows Phone. Potwierdza to również benchmark BaseMark II, w którym telefon zdobył 1054 punkty i tym samym zdobył trzecią lokatę na całym rynku.

Użyto tu również 32 GB pamięci wewnętrznej, której niestety NIE da się rozszerzyć za pomocą karty pamięci. Jak na razie jest największa zauważona przeze mnie wada tego telefonu.

SAMSUNG CSC

Ostatnim sprawdzonym przeze mnie elementem są dwie kamery. Pierwsza, przednia, ma matrycę o rozdzielczości 1,3 megapiksela i bardzo dobrze nadaj się do prowadzenia wideo rozmów, zaś tylna z matrycą o rozdzielczości wynoszącej 20 megapikseli i podwójną diodą błyskową to zdecydowanie jeden z najlepszych aparatów, jaki widziałem w telefonach komórkowych. Nie będę się zresztą rozpisywał na jego temat, efekty sprawdźcie sami.

Po kilku godzinach spędzonych z nowym smartfonem mogę stwierdzić, że Nokia Lumia 930 to jeden z najlepszych smartfonów na rynku.

SAMSUNG CSC

Jest to też żywy dowód na to, że Microsoft z Nokią ma szansę prowadzić  wyrównaną walkę przeciwko Google’owi oraz Apple’owi. Przynajmniej na polu produktowym, bo pod względem sprzedaży Android pozostawia całą konkurencję daleko w tyle.

Nie ma w tym jednak nic dziwnego, bo tylko na nim da się robić chińskie, możliwie najtańsze telefony, które zalewają najbiedniejsze rejony świata. Microsoft też ma na rynku tanie urządzenia, ale stara się trzymać pewnych standardów jakościowych, co zawyża ceny jego urządzeń. Z jednej strony to dobrze, bo kupując Lumię mamy pewność, że mamy do czynienia z telefonem bardzo dobrym, niezależnie od jego ceny.

Za tydzień lub dwa dowiecie się, czy Lumia 930 faktycznie jest najlepszym smartfonem z Windows Phone lub nawet w ogóle.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji