Windows Threshold zapowiada się znakomicie, a Microsoft systematycznie realizuje swoją wizję. Cortana jest jej ważną częścią

News/Oprogramowanie 15.07.2014
Windows Threshold zapowiada się znakomicie, a Microsoft systematycznie realizuje swoją wizję. Cortana jest jej ważną częścią

Windows Threshold zapowiada się znakomicie, a Microsoft systematycznie realizuje swoją wizję. Cortana jest jej ważną częścią

Do premiery nowej “dużej” wersji systemu operacyjnego Microsoftu pozostało jeszcze wiele miesięcy, ale już teraz do sieci trafiają doniesienia na temat zmian w interfejsie i nowych funkcji w desktopowym i tabletowym Windows Threshold, który ma być “nową siódemką”. Oprócz powrotu odświeżonego Menu Start do klasycznych okienek ma zostać dodany wirtualny asystent. To bardzo dobry ruch.

Windows 8 to ukochane, chociaż nieco upośledzone dziecko Microsoftu. To wydanie systemu operacyjnego dla komputerów i tabletów przeniosło kafelki ze smartfonów z Windows Phone na większe ekrany. Klasyczny pulpit został zepchnięty w cień, a pierwsze skrzypce gra teraz Modern UI.

Eksperyment na użytkownikach

windows 8

Niestety, nowy system Microsoftu sprawdzał się świetnie tylko na dotykowych tabletach i późniejszych urządzeniach hybrydowych. Użytkownicy klasycznych komputerów zostali potraktowani po macoszemu. Obsługa nowego interfejsu za pomocą myszy i klawiatury, wbrew opinii fanbojów i kafelkoentuzjastów, nie była zbyt wygodna. Po premierze Windows 8.1 i Windows 8.1 Update 1 jest już nieco lepiej.

Microsoft wprowadził możliwość pomijania kafelków przy logowaniu, powrócił przycisk Start uruchamiający na pulpicie Modern UI i dodano menu kontekstowe na ekranie startowym. Aplikacje Win.RT z Windows Store można przypinać do paska zadań, a na górze, po najechaniu myszą, pojawia się pasek pozwalający na minimalizację i zamykanie programu. Nadal jednak nie jest ten sam komfort pracy na oknach aplikacji Win.32.

Po Windows 8 przyjdzie nowa “Siódemka”

menu-start

Microsoft jest świadomy tego, że rzucił użytkowników na zbyt głęboką wodę. Interfejs Modern UI nie jest wystarczający, bo adopcja tabletów z Windows i laptopów konwertowalnych przez rynek jest powolna, a komputery stacjonarne i klasyczne niedotykowe notebooki szybko nie wyjdą z obiegu. Z tego względu kolejne “duże” wydanie systemu operacyjnego Windows ma być swoistym powrotem do korzeni.

Nowy Windows (nazywany 9 lub Threshold) ma przywrócić Menu Start, które oprórcz skrótów do aplikacji zawierać będzie w sobie aktywne kafelki. To, jak się okazuje, nie koniec zmian. Pulpit w przypadku komputerów obsługiwanych ma stać się znów głównym środowiskiem, ale zostanie odmieniony. Tak jak klasyczny pulpit w Windows 7 i Windows 8.x jest praktycznie nierozróżnialny, tak w kolejnej wersji będzie on znacznie odświeżony.

Jeszcze więcej zmian

microsoft

Pulpit ma być bardziej nowoczesny, a elementy klasycznego interfejsu mają być przeprojektowane z duchem Flat Design. Po cichu liczę na to, że zniknie w końcu podział na desktopowy Panel Sterowania i Menu ustawień w Modern UI (który obecnie wprowadzają niepotrzebny zamęt) – a przynajmniej niech ten pierwszy w końcu zostanie odświeżony wizualnie.

Spore zmiany mają dotknąć pasek zadań. Obecnie trafiają tam ikony przypiętych i aktualnie uruchomionych aplikacji, a najechanie na daną pozycję pokazuje miniaturę okna. Microsoft podobno myśli o uczynieniu tych ikon interaktywnymi. Jak by to mogło wyglądać? Strzelam, że ikonka kalendarza będzie wyświetlać dzisiejszą datę, a ikonka poczty pokaże liczbę nieprzeczytanych wiadomości. Miejsca jest niewiele, ale ikona mogłaby na upartego stać się kolejnym “kafelkiem” w rozmiarze 1×1.

Personalizacja jest w cenie

cortana

Uspokoję też wszystkich entuzjastów kafelków: w przypadku tabletów i hybryd interfejs Modern UI pozostanie w formie zbliżonej do tej, którą znamy z Windows 8.1. Ponadto Microsoft – co ostatnio do niego niepodobne – ma zostawić użytkownikowi szerokie pole manewru dotyczące tego, z jakiego rodzaju interfejsu na konkretnym urządzeniu chce korzystać. To bardzo dobry krok, a również coś, co Microsoft powinien wprowadzić niemal dwa lata temu.

Nie sądzę co prawda, żeby nowy Windows Threshold był w stanie przekonać mnie do powrotu na łono Microsoftu z ekosystemu Apple, ale dla użytkowników nadal z wyboru lub z przymusu korzystających z Windowsa to świetne wiadomości. Windows 7 w końcu nie będzie trwał wiecznie, a Microsoft może nawet zdecydować się na udostępnienie bezpłatnej aktualizacji do kolejnego wydania.

Zmiany w interfejsie to jedno, i o tym już wiedzieliśmy wcześniej.

cortana

Odświeżenie interfejsu Windowsa (9 lub Threshold, w zależności od nazewnictwa, jakie przyjmie Microsoft) jest praktycznie pewne, ale przynajmniej jedno z najnowszych doniesień pojawia się, o ile pamięć mnie nie myli, po raz pierwszy. Chodzi o wprowadzenie Cortany, czyli asystenta głosowego Microsoftu, bezpośrednio na pasek zadań. To bardzo dobry krok, spójny z wizją rozwoju tego narzędzia nakreśloną przez CEO firmy, Satyę Nadellę.

Wprowadzenie Cortany opartej o Binga do Windows Threshold jest też spodziewanym działaniem ze względu na to, że nowe wydanie Windowsa ma połączyć desktopowy system, wersję RT i Windows Phone. Sama Cortana stanie się też czymś więcej, niż wyłącznie odpowiedzią na Siri i Google Now. Nie zdziwię się jednak, jeśli pozostali asystenci głosowi zostaną oderwani od urządzeń mobilnych i przeprowadzą się do chmury. W niedalekiej przyszłości spodziewam się pełnego Google Now w Chrome i wprowadzenia obsługi Siri do OS X.

Microsofcie, czekamy!

artificial-intelligence

Doniesienia o Cortanie w Windows Threshold (który “może, ale nie musi nazywać się Windows 9”) oraz opis nowości w interfejsie systemu Microsoftu nie są jeszcze potwierdzone przez twórców systemu. Informacje pochodzą – jak twierdzi osoba odpowiedzialna za wyciek wiadomości – z testowej wersji oprogramowania.

Oznacza to, że mogą być to równie dobrze bzdury wyssane z palca, jak i funkcje znajdujące się w fazie testów, które nigdy nie trafią do stabilnej wersji systemu. Tego, jak będzie wyglądał Windows Threshold dowiemy się najpewniej za rok. Trzeba jednak przyznać, że taki rozwój Windowsa wydaje się po prostu logicznym, chociaż nieco spóźnionym, krokiem.

Liczę na to, że właśnie tą drogą Microsoft podąży.

Zdjęcia pochodzą ze strony Shutterstock.

Dołącz do dyskusji

Advertisement