Waga w chmurze to doskonały pomysł. Oto Withings Smart Body Analyzer

Recenzja/Sprzęt 19.06.2014
Waga w chmurze to doskonały pomysł. Oto Withings Smart Body Analyzer

Waga w chmurze to doskonały pomysł. Oto Withings Smart Body Analyzer

Internet rzeczy powoli wdziera się do naszych domów. Ja sprawiłem sobie ostatnio podłączaną do internetu wagę (a w zasadzie to “smart body analyzer”) i… nie żałuję. Wręcz przeciwnie!

Nie jestem jakimś przesadnym fanem podłączania wszystkiego do internetu ot tak. Musi to mieć dla mnie jakiś sens, coś ulepszać, coś nowego wnosić do sposobu wykorzystywania domowych sprzętów. O wadze myślałem od dawna, głównie ze względu na element motywacyjny. – Jak będzie mi zapisywać wyniki ważenia w chmurze, to będę bardziej zmotywowany, by się kontrolować – myślałem. Nie sądziłem jednak, że taka waga może oferować znacznie więcej!

Withings, 1

Withings Smart Body Analyzer tani nie jest. Kosztuje 150 dol. netto. W Polsce – jak to w Polsce – jest drożej, waga kosztuje 649 zł brutto. Myślę jednak, że warto wydać te pieniądze i zmienić system kontroli swojego ciała.

Withings to nie tylko pomiar masy ciała, ale także:

– analiza procentowego udziału tłuszczu w ciele,
– pomiar tętna,
– monitorowanie jakości powietrza w pomieszczeniu (najlepiej w sypialni).

Oczywiście jak przystało na urządzenie ery internetu rzeczy, Withings podłączony jest do chmury, gdzie przesyłane są dane, które następnie są analizowane i wyrzucane do aplikacji mobilnej w postaci wyników graficznych.

Withings, 4

Withings, 5

Ale to nie wszystko. Najlepsze w mojej ocenie są dwie inne kwestie:

– możność ustawienia profili domowników
– połączenie z aplikacjami zewnętrznymi

Withings pozwala na skonfigurowanie kilku (do 6) profili domowników. Po wprowadzeniu podstawowych informacji nt. płci, masy początkowej, wzrostu oraz wieku, urządzenie zapamiętuje użytkownika w taki sposób, że… samo wie, kiedy dany użytkownik wstępuje na wagę. Nie trzeba ręcznie wybierać profilu, czy coś tam przestawiać w aplikacji.

Z kolei połączenie z aplikacjami zewnętrznymi jest o tyle ciekawe, że w ten sposób Withings staje się niejako centrum wyników treningów, gdzie od raz można podejrzeć ich rezultaty. Aplikacja łączy się np. z Runkeeperem. W iPhonie 5S wykorzystuje technologię ruchu, by automatycznie zliczać kroki i przekładać to na liczbę spalonych kalorii. Taka wiedza, w połączeniu z wynikami pomiaru wagi, daje konkretne odpowiedzi na to, co działa w naszym codziennym reżimie ruchowym, a co nie.

W Withings bardzo podoba mi się również to, że działa w pełni bezprzewodowo. Po pierwszej konfiguracji oraz sparowaniu wagi ze smartfonem (z iPhone’em lub Androidem) za pośrednictwem bluetoohta, wszystko dalej odbywa się w pełni automatycznie. Po każdorazowej wizycie na wadze, na ikonce aplikacji Withings w smartfonie pojawia się powiadomienie informujące o tym, że pojawiły się nowe wyniki, które oczywiście wcześniej widzieliśmy również na wyświetlaczu wagi. Tak właśnie powinny działać nowoczesne sprzęty internetu rzeczy.

Interesującą opcją i to taką, której raczej nie spodziewalibyśmy się po wadze jest wspomniany wcześniej monitoring jakości powietrza w pomieszczeniu.

Zalecane jest, by wagę trzymać na stałe w sypialni. Wtedy będziemy mogli stale monitorować jakość powietrza właśnie w tym bardzo ważnym dla jakości naszego snu pomieszczeniu. Działa to w ten sposób, że waga mierzy stężenie dwutlenku węgla oraz temperaturę w pomieszczeniu. Jeśli będzie niekorzystne, to wtedy waga poinformuje nas o konieczności przewietrzenia sypialni.

Withings mamy w domu zaledwie od kilku dni, a już wszyscy domownicy się nie tylko do wagi przyzwyczaili, ale wręcz uzależnili. Ja na tyle, że pamiętając o kolejnym pomiarze i patrząc w wyniki aplikacji staram się odpowiednio kontrolować dietę.

A to wstęp do zdrowszego, lepszego życia.

Dołącz do dyskusji

Advertisement