Samsung łamie kolejną barierę cenową. Jeszcze nie było tak dużego telewizora w takiej cenie

Felieton/RTV 18.06.2014
Samsung łamie kolejną barierę cenową. Jeszcze nie było tak dużego telewizora w takiej cenie

Samsung łamie kolejną barierę cenową. Jeszcze nie było tak dużego telewizora w takiej cenie

Kiedy pytają mnie jaki telewizor kupić odpowiadam – duży. Dla jednych dużym będzie już 40-calowy, dla innych będzie to model 60-calowy, a dla niektórych będzie to jednak aż 85 cali. I to właśnie dla nich Samsung wprowadza nowego kolosa, który nie będzie aż taki drogi.

Rzadko kiedy w czerwcu pojawiają się informacje o nowym modelu telewizora. Jeśli ktoś zapowiada telewizor to w styczniu lub we wrześniu, ale nie w czerwcu. Samsung wypuszcza jednak nowe produkty co i rusz, tym razem nie mamy do czynienia z zupełnie nowym modelem, a większą wersją HU8550 w Stanach Zjednoczonych oraz HU7500 w Europie. Jest to topowy, płaski telewizor z ultrawysoką rozdzielczością.

hu7500-003-r-perspective-black

Telewizor w Polsce jest dostępny już w tej chwili w wersjach 48, 55, 65 i 75 cali, a wkrótce pojawi się wersja 85-calowa. Najmniejsza przekątna to koszt niecałych 7 tys. zł, za 75-cali przyjdzie nam zapłacić 25 tys. Natomiast wersja 85-calowa już pojawiła się w ofercie RTVmax.pl i jest wyceniona na 39 999 zł. Sklep ten jednak nie należy do najtańszych i należy spodziewać się nieco niższych cen gdy trafi do oferty pozostałych. W Stanach Zjednoczonych telewizor ten startuje z ceną wynoszącą 10 tys. dol.

Samsung_HU8500_Recenzja_UltraHD_23

Istnieje szansa, że w Polsce telewizor ten zejdzie cenowo poniżej 30 tysięcy złotych do końca roku, a to by była już bardzo atrakcyjne jak za topowy model o tak dużej przekątnej. Zapewne Samsung nie zdecyduje się na wprowadzenia innych modeli o tak dużej przekątnej. Wygięty HU8500 jest jeszcze dostępny w wersji 78-calowej i kosztuje prawie 30 tysięcy złotych. Z kolei jeśli chcemy mieć dużego Samsunga, ale z średniej półki i z rozdzielczością Full HD to możemy zdecydować się na tegoroczny, bardzo udany model H6400 za niecałe 14 tys. zł lub zeszłoroczny model F6300 za trochę ponad 10 tys. zł.

Dlaczego Samsung HU7500 w wersji 85-calowej jest tak interesujący?

Przede wszystkim chodzi o teoretyczną przystępność tego telewizora. Jestem pewien, że dla większości z nas 30, czy 40 tys. za telewizor to suma astronomiczna. W tej cenie kupimy już nowe, małe miejskie samochody nie mówiąc o szerokim wachlarzu używanych. Możemy też nieźle wyposażyć dom i zrobić wiele innych rzeczy. Co jednak nie oznacza, że takie telewizory nie znajdują nabywców także w Polsce. I tak naprawdę UE85HU7500 przełamuje kolejną granicę, jeśli chodzi o ceny.

sharp2

W tej chwili najtańszy i największy telewizor na rynku to Sharp LC-90LE757E, którego cena po dłuższej obecności na rynku stopniała do 36 tys. zł. To co prawda wciąż 5 cali więcej, ale w rozdzielczości Full HD, która przy takiej przekątnej naprawdę zaczyna doskwierać.

Samsung S9000 pokazany na CES 2013
Samsung S9000 pokazany na CES 2013

Cena Samsunga jest jednak atrakcyjna spoglądając na inne modele 4K. Po pierwsze, ostatni tak duży model 4K Samsunga, czyli UE85S9 kosztuje 149 tys. zł. Co prawda cechuje go unikalne wzornictwo, ale to i tak nie zmienia faktu, że jest drogi, a wciąż pozostaje jedynie telewizorem. Wiem jednak, że także w naszym kraju znalazł kilku odbiorców.

LG 84LM960V podczas testów
LG 84LM960V podczas testów

Nieco taniej sprzedawane są telewizory 84-calowe. Pierwszym taki model zaprezentował Sony. X9 na starcie kosztował 120 tys. zł, dziś kupimy ją za 79 tys. Testowany przeze mnie LG 84LM960V kosztował 80 tys. zł, a teraz jest już wyprzedawany i kupimy go za 37 tys., przy czym trzeba pamiętać, że wsparcie dla treści 4K w tym wypadku jest dość ograniczone. Tegoroczny model LG 84UB980V to koszt 49 tys.. W podobnej cenie znajdziemy też Toshibę L9, którą testowałem w wersji 65-calowej. Za 48 tys. zł możemy mieć natomiast Philipsa.

Samsung startuje więc z stosunkowo niską ceną i jestem pewien, że wersja ta będzie odpowiednio popularna. Co nam wszystkim po tym? Przekraczana jest kolejna cenowa i wielkościowa bariera, która oznacza dalsze obniżki cen telewizorów 55-, 65- i 75-calowych. Wkrótce 65 cali w ultrawysokiej rozdzielczości będzie można kupić w cenie oscylującej wokół 10 tys. zł, gdy jeszcze rok temu przekraczały 20 tys. A to oznacza, że 4K ma swoje rację bytu, ponieważ zamiast 40 cali Full HD, kupimy 55 cali 4K niewiele drożej niż 10 lat temu, a dalej będziemy siedzieć w podobnej odległości.

Duże telewizory wchodzą pod strzechy, w tym przypadku rozmiar ma znaczenie. Kupując telewizor z pewnością nie należy się go obawiać.

Dołącz do dyskusji