Kupisz domenę od Google?

News/Technologie 24.06.2014
Kupisz domenę od Google?

Kupisz domenę od Google?

Jeśli kiedykolwiek tworzyliście własną stronę internetową, to wiecie, że najpierw trzeba wykupić odpowiednią domenę. Firm oferujących tego typu usługi jest naprawdę sporo. Jednak wkrótce może ich ubyć, ponieważ za sprzedaż domen bierze się największy z największych w internetowym świecie, czyli sam Google.

Google uruchomił już nawet dedykowaną stronę, na której można kupować domeny. Na razie jest ona dostępna tylko na zaproszenie, więc mało kto ma zaszczyt ją wypróbować, ale to tylko kwestia czasu, aż każdy z nas będzie mógł kupić domenę od Google’a.

Internetowy gigant zdecydował się na taki ruch, ponieważ według badań aż 55 proc. małych firm wciąż nie ma własnej strony internetowej, więc Google chce im pomóc w tym, aby zaistnieć w Sieci. Co ciekawe, firma ma oferować jedynie same domeny, ale już bez hostingu. Nie ma jednak powodów do obaw, ponieważ Google podpisał umowę z takimi firmami, jak chociażby Squarespace, Wix, Weebly oraz Shopify, które dostarczą odpowiednie narzędzia do stworzenia własnej strony internetowej.

domeny-google

A sama usługa Google’a na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie całkiem atrakcyjnej. Po pierwsze, każdy będzie mógł utworzyć aż 100 adresów e-mail w zakupionej domenie oraz 100 subdomen. Co więcej, Google będzie używał własnych serwerów DNS, więc tworzone strony powinny dość szybko się ładować (chociaż to oczywiście nie jedyny warunek). Co prawda nie znamy jeszcze cen, ale myślę, że nie będą one zbyt wysokie. W końcu Google zarabia już gdzieś indziej, więc nie ma ciśnienia na wysokie ceny.

Domeny kupowane u samego Google’a budzą oczywiście sporo wątpliwości

Wyobraźmy sobie, że kupujemy domenę u Google’a, stawiamy całą stronę i inwestujemy w pozycjonowanie. Szybko lądujemy na wysokim miejscu w wynikach wyszukiwania dla danej frazy. Co można sobie pomyśleć? Kupił domenę u firmy, która dostarcza też wyniki wyszukiwania, to ma uprzywilejowaną pozycję. Takie oskarżenia na pewno nie byłyby bezpodstawne, w końcu gołym okiem widać tutaj koflikt interesów i nie trzeba być Sherlockiem Holmesem.

Ale co w takiej sytuacji zrobi konkurencja, która jeszcze nie ma strony? Też kupi domenę u Google’a, licząc na podobny efekt. A za nimi postąpią tak kolejne firmy i w ten sposób Google może ubić cały interes domenowy, przejmując większą część rynku. Przecież internetowy gigant, jak mówi się o firmie Brina i Page’a, ma niezwykle mocną, wręcz monopolistyczną pozycję w świecie Internetu i w łatwy sposób może zdominować kolejny rynek.

google tablet

Nie ma jednak co się oszukiwać, jeśli w parze z kupieniem domeny będzie szła lepsza pozycja w wynikach wyszukiwania (o co tak naprawdę nie podejrzewałbym Google’a, bo byłoby to po prostu… głupie), to sprawą szybko zainteresują się odpowiednie służby, z Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej na czele. A wtedy mogą posypać się naprawdę wysokie kary, np. kilkuset mln dol., jaką dostał już między innymi Microsoft (za Internet Explorera), a to z pewnością nie byłoby nikomu na rękę. To nie tylko cios finansowy, ale też wizerunkowy.

Tylko jeśli jakaś domena wykupiona u Google’a rzeczywiście znajdzie się wysoko, bo np. właściciel zainwestuje w dobre i długoterminowe pozycjonowanie, to i tak wszyscy będą podejrzewać internetowego giganta o nieczyste zagrywki. Nie wiem, czy to gra warta świeczki.

Jeśli chcecie sprawdzić domeny Google’a, to przejdźcie na stronę domains.google.com i poproście o zaproszenie. Może akurat wam się poszczęści.

Zdjęcia pochodzą z Shutterstock

Dołącz do dyskusji