Dokąd zmierzają ekrany smartfonów?

Blog Forum 04.06.2014
Dokąd zmierzają ekrany smartfonów?

Dokąd zmierzają ekrany smartfonów?

LG niedawno zaprezentowało swojego nowego flagowca – G3. Jego ekran ma przekątną 5,5 cala i rozdzielczość 2560×1440 pikseli.

Jest on idealnym przykładem absurdalności dzisiejszych flagowców.

Zacznę od przekątnej. Większość flagowców ma bardzo duże ekrany. Flagowce HTC, Sony, Samsunga i LG mają przekątną o rozmiarze 5 cali albo większą, więc ocierają się o bycie phabletami (jeżeli już nie są). Taki rozmiar telefonu jest po prostu za duży dla wielu użytkowników. Phableta ciężko obsłużyć jedną ręką i przez to w niektórych sytuacjach jest on prawie bezużyteczny. Byłoby OK, gdyby producenci robili chociaż porządne wersje mini swoich flagowców. Jednak zazwyczaj pomniejszone wersje tych telefonów mało mają wspólnego ze swoimi większymi braćmi. Na przykład HTC One Mini 2 został pozbawiony dwóch aparatów na tylnej ściance telefonu – rzeczy, która była jedną z najbardziej rozpoznawalnych cech One (M8). Tak naprawdę tylko Sony wypuściło pomniejszonego flagowca, który prawie w żadnym elemencie nie odstawał on większego brata. Więc jeśli chcemy kupić mały telefon bez kompromisów mamy praktycznie dwa wybory – iPhone i Sony Xperia Z1 Compact.

Kolejną rzeczą jest rozdzielczość ekranu.

A ta jest, według mnie, za wysoka. Oczywiście raczej nikomu nie przeszkadza to, że na ekranie znajdzie się więcej pikseli, ale nasuwa się pytanie – czy jestem w stanie zauważyć różnicę? Używam Nokii Lumii 620 i rozdzielczość 800×480 w zupełności mi wystarzcza. Okej, niektórzy mogą widzieć więcej. Ale jest jeszcze HD. Ale po co komu Full HD, albo nawet Quad HD (2560×1440 px) w pięciocalowym telefonie? Oczywiście liczby dobrze wyglądają na papierze, ale nie wiem, czy robią różnicę w praktyce.

Dołącz do dyskusji