W Polsce niebawem może zabraknąć energii. Na szczęście da się temu zaradzić

News/Nauka 13.06.2014
W Polsce niebawem może zabraknąć energii. Na szczęście da się temu zaradzić

W Polsce niebawem może zabraknąć energii. Na szczęście da się temu zaradzić

Już w swoim poprzednim tekście wspominałem, że w Polsce w najbliższych latach może zabraknąć energii. Mimo że według Najwyższej Izby Kontroli stan elektroenergetycznych sieci przesyłowych w Polsce jest dobry, to nasz kraj i tak musi przygotować się na możliwe zagrożenie dostaw energii po 2015 roku.

Przeprowadzenie badań przez Najwyższą Izbę Kontroli było konieczne, ponieważ deklarowany czas sprawności sieci przesyłowych wynosił 40 lat i do tej granicy niebezpiecznie zbliżał się średni wiek stosowanych w Polsce sieci. Może wydawać się, że to naprawdę dużo, jednak okazuje się, że…

mamy sieci młodsze niż w wielu krajach Europy.

Dla przykładu, w Szwajcarii wynosi on 42 lata, zaś w Niemczech 50 lat. Jeśli chodzi o nasze wewnątrzkrajowe statystyki, to 47% z nich ma ponad 40 lat, zaś 70% ponad 30 lat. Jednak badanie zakończyło się pomyślnie i podjęto decyzję o wydłużeni czasu ich sprawności z 40 do 70 lat.

Elektrownia jądrowa

Jednak sytuacja nie jest idealna, ponieważ wiele bloków jest już za starych i wymaga zamknięcia lub remontów w najbliższym czasie. Oznacza to, że niekiedy, zwłaszcza w bardzo ciężkich warunkach pogodowych lub podczas okresów wzmożonego zapotrzebowania na energię, może brakować prądu na terenach znacznie oddalonych od elektrowni.

PSE starają się podejmować działania, które mają minimalizować ryzyko zagrożenia.

Poszukuje rezerwowych źródeł energii, zawierając umowy z wytwórcami krajowymi i zagranicznymi, inwestują w nowe technologie. PSE między innymi płaci wielu wytwórcom energii za gotowość do dostarczenia brakującej energii w razie ryzyka niedoboru. Jest to jeden z pierwszych przypadków w naszym kraju kupowania nie samej mocy, a możliwości dostarczenia jej w sytuacjach kryzysowych.

Źródło: www.elko.com.pl
Źródło: www.elko.com.pl

Jednak nie oznacza to, że mocy zabraknie nam na pewno. Jesteśmy po prostu zagrożeni dojściem do sytuacji, w której różnica między zapotrzebowaniem a dostępną mocą spadnie poniżej wyznaczonej przepisami różnicy. Oznacza to, że ryzyko dużych przerw w dostawie prądu jest bardzo małe, acz w znacznie oddalonych od elektrowni miejscowościach jest możliwe.

Wszelkie problemy z energią powinny skończyć się po oddaniu do pracy pierwszych dużych bloków energetycznych powstających między innymi w Kozienicach i Opolu.

Zapewnią one nam bezpieczeństwo energetyczne na długie lata, a może nawet całe dekady. Osoby, które chcą się zapoznać z dokładnymi terminami remontów kolejnych elektrowni zapraszamy na stronę TVN24. Jeśli zaś informacje te są dla kogoś za mało dokładne, powinien pobrać cały raport NIK „Funkcjonowanie i bezpieczeństwo elektroenergetycznych sieci przesyłowych”.

Zdjęcia pochodzą z serwisu Shutterstock

Dołącz do dyskusji