Takie technologie ubieralne mają sens, a nie jakieś opaski na rękę

News/Sprzęt 12.05.2014
Takie technologie ubieralne mają sens, a nie jakieś opaski na rękę

Takie technologie ubieralne mają sens, a nie jakieś opaski na rękę

Specjaliści z całego świata szumnie przewidują, że tzw. technologie ubieralne będą „the next big thing”, czyli kolejnym hitem sprzedażowym, na którym wzbogacą się wszelkiej maści producenci. Ja nie jestem tego aż tak bardzo pewny, ale zaprezentowana przez OMsignal koszulka może sprawić, że zmienię swoje zdanie.

Nie jestem fanem technologii ubieralnych, a przynajmniej nie takiej ich formy, jaką zaprezentował chociażby Samsung. Przytoczę tutaj słowami Piotra Grabca, których użył w jednej z naszych ostatnich rozmów – będzie więcej tego typu urządzeń, niż osób chcących je nosić.

Technologie ubieralne powinny być mało inwazyjne, praktycznie niezauważalne dla użytkownika

Opaski na rękę i smart zegarki takie nie są. Wiele osób nosi zegarki – powiecie. Jasne, trudno się z tym nie zgodzić. Jednak zegarek jest dzisiaj biżuterią, modnym dodatkiem, który ma współgrać z pozostałym ubiorem, być wyznacznikiem pewnego statusu społecznego, elegancji. Zegarek na rękę nie jest od tego, aby pokazywać godzinę. Sam wielokrotnie łapałem się na tym, że mają założony zegarek, sięgałem po telefon komórkowy, aby sprawdzić godzinę, i myślę, że nie jestem w tym odosobniony.

MOsignal-smart-koszulka-2
Fot. YouTube

Gdzie tu w takim razie miejsce na plastikowe opaski czy smartwatche tak duże, że można by je uznać za broń? No właśnie nie ma. Ubralibyście smartwatcha na spotkanie biznesowe lub rozmowę o pracę? Wzięlibyście go ze sobą na imprezę ze znajomymi? Ja nie, ponieważ noszenie inteligentnego zegarka łączy się z pewnym kompromisem – na rzecz dodatkowych funkcji, jak np. monitorowanie funkcji życiowych, rezygnuję z ładnego dodatku, biżuterii. A technologie ubieralne nie na tym powinny polegać. Powinniśmy nosić to samo, co teraz lub rzeczy podobne, ale o dużo większych możliwościach.

Na szczęście są producenci, którzy o tym pamiętają

Jednym z nich jest amerykańska firma OMsignal, która zaprezentowała inteligentne koszulki. Nie różnią się one specjalne od t-shirtów, które nosimy na co dzień i na tym polega cała ich siła. To w materiał zostały wszyte czujniki, które mogą mierzyć nasze tętno, liczbę spalanych kalorii, czy też mierzyć oddech, a koszulkę można nosić pod elegancką koszulą, w trakcie ćwiczeń czy też jako normalny t-shirt w domu lub w trakcie spaceru. Jedynym ograniczeniem jest niewielki klips, który odpowiada za przesyłanie wszystkich danych do smartfonu lub tabletu.

MOsignal-smart-koszulka-3
Fot. YouTube

Niestety, z koszulką jest jeszcze jeden problem – jest cholernie droga. Kwota 199 dolarów za t-shirt to sporo za dużo. Z drugiej strony działa tutaj efekt nowości, tak samo, jak w przypadku telewizorów 4K. Teraz może i są drogie, ale za jakiś czas staną się tańsze i w końcu każdy Kowalski będzie mógł sobie na taki sprzęt pozwolić.

Na razie firma OMsignal przygotował aplikację na system iOS, ale już trwają prace nad wersją na Androida. Koszulki będzie można zamawiać już w te wakacje. Co ważne, ma być dostępna także wysyłka międzynarodowa, więc jest szansa, że i my będziemy mieli okazję z tego “urządzenia” korzystać. Początkowo dostępne będzie sześć kolorów koszulek – biała, czarna i szara, każda z pomarańczowym lub zielonym paskiem. Oczywiście koszulki będzie można normalnie prać po wcześniejszym odłączeniu klipsa.

I to są właśnie technologie ubieralne, w które jestem w stanie uwierzyć. Niby normalna koszulka, która nie łączy się z żadnym kompromisem, nie powoduje, że muszę z czegoś zrezygnować, a jednak inteligentna.

To lubię!

Dołącz do dyskusji

*/ ?>
Advertisement