Samsung, Sony, teraz Panasonic – wszyscy się wycofują. Czy to już koniec technologii przyszłości?

News/RTV 28.05.2014
Samsung, Sony, teraz Panasonic – wszyscy się wycofują. Czy to już koniec technologii przyszłości?

Samsung, Sony, teraz Panasonic – wszyscy się wycofują. Czy to już koniec technologii przyszłości?

Historię telewizorów OLED porównuję zwykle do greckiego eposu Homera. Tak jak Odys błąkał się 10 lat po morzach i oceanach, tak OLED jeszcze długo będzie się błąkał nim trafi pod strzechy. Kolejny producent właśnie się poddał.

W kwietniu przedstawiciele Samsunga stwierdzili, że wstrzymują się z produkcją telewizorów OLED i skupiają się na telewizorach LCD LED z 4K. Technologia OLED wymaga jeszcze dopracowania i w najbliższych dwóch latach Koreańczycy raczej nie wprowadzą do sprzedaży kolejnych modeli.

Na początku maja w podobnym tonie przekazywane były informacje od Sony. Japończycy też nie zamierzają wprowadzić do sprzedaży telewizorów OLED. Jednocześnie oficjalne stanowisko firmy mówi o ciągłych badaniach i dostarczaniu organicznych paneli dla rozwiązań biznesowych.

Pod koniec maja Nikkei podał, że Panasonic również wycofuje się z planów produkcji telewizorów OLED, przynajmniej do roku 2016. Powodem są wysokie koszty produkcji, względem możliwości uczynienia tego biznesu dochodowym. W końcu telewizory OLED muszą szybko stać się przystępne cenowo. Nikomu nie będzie opłacało się sprzedawać kilkuset sztuk rocznie. Przyszłość OLED musi być rozpatrywana jako następca LCD, a nie druga droższa technologia dostępna wyłącznie dla wybranych.

LG-curved-oled-2

W wyścigu o OLED zostaje LG i być może chińscy producenci, którzy w mniej lub bardziej legalny sposób będą starali się skopiować produkt Koreańczyków. Na dwóch renomowanych graczy z Japonii – Sharpa i Toshibę – raczej nie ma co liczyć. Pytanie czy rzeczywiście LG będzie chciało dalej inwestować w tą technologię i sprzedawać ją po atrakcyjnych cenach? W tej chwili cena 16 tys. zł za model 55-calowy, przy braku konkurencji jest całkiem niezła. Udało się ją obniżyć między innymi dzięki masowemu montowaniu tych ekranów pod Wrocławiem. Pytanie, czy wkrótce zobaczymy kolejne modele w zbliżonych cenach, czy też LG zdecyduje się poczekać kilka lat na ruchy konkurencji?

Tak jak w grudniu premiera telewizora LG była przełomem, tak dziś patrzę na ten telewizor już jak na 11-calowego XEL-1 zaprezentowanego w 2007 roku przez Sony. Wtedy też miało być to preludium do dużych ekranów na masową skalę. Mija kolejne 7 lat i telewizorów OLED jak nie było, tak nie ma. Jeden model to trochę za mało.

Dziś już nawet trudno pisać, że na technologię OLED jeszcze trochę poczekamy. Teraz można się jedynie zastanawiać, czy w ogóle kiedykolwiek przyjdzie czas na telewizory z organicznymi diodami. Może po zakrzywionych ekranach przyjdzie pora na zupełnie inną technologię.

Dołącz do dyskusji