Zaprojektował wygląd Galaxy S5 i teraz stracił przez to pracę

Felieton/Technologie 08.05.2014
Zaprojektował wygląd Galaxy S5 i teraz stracił przez to pracę

Zaprojektował wygląd Galaxy S5 i teraz stracił przez to pracę

Wszyscy wiemy, jak wygląda Samsung Galaxy S5. Chociaż na żywo sprawia o wiele lepsze wrażenie niż na zdjęciach, to raczej nie można go nazwać dziełem sztuki. Dużo lepiej – chociaż to zawsze indywidualna kwestia i o gustach się podobno nie dyskutuje – prezentuje się chociażby HTC One (M8). Chyba nie jestem w tej opinii odosobniony, bo człowiek, który zaprojektował wygląd Galaxy S5 właśnie stracił swoje stanowisko.

Chang Dong-hoon był szefem działu projektowego odpowiedzialnego za wygląd urządzeń mobilnych. To on stał na czele zespołu, który stworzył pierwsze modele z serii Galaxy, więc śmiało można powiedzieć, że w dużym stopniu jest odpowiedzialny za sukces koreańskiej firmy na rynku mobilnym. Niestety jego czas na tym stanowisku dobiegł końca.

W zeszłym tygodniu złożył wypowiedzenie – jak informuje Reuters, chociaż otwarcie mówi się o tym, że został zwolniony. Oczywiście tego typu strategia jest normalna w przypadku pracowników na wyższych szczeblach, więc nie ma czemu się dziwić. Szefowie nigdy nie są zwalniani, oni zawsze odchodzą z wieloma ciekawymi projektami, którymi teraz będą się zajmować (taka stała formułka w wielu przypadkach). Na miejsce Dong-hoona wskoczy niejaki Lee Min-hyouk.

Zwolnienie człowieka odpowiedzialnego za wygląd Samsunga Galaxy S5 nie jest zaskoczeniem

Nie bez powodu smartfon był porównywany do plastra, który zakłada się przy skaleczeniu palca. Moim zdaniem flagowiec Samsunga wygląda nieco zabawnie i jego design nie przystaje urządzeniu, za które trzeba zapłacić prawie 3 tys. zł i której ma konkurować z eleganckim, biznesowym iPhone’em 5S. Pokazanie się z nim SGS5 na spotkaniu biznesowym raczej nie spowodowałoby odgłosów zachwytu wśród kolegów z pracy. Jasne, że Galaxy S5 może się podobać. Nie twierdzę, że nie. Ale to chyba jednak nie ten styl.

plasterek

Poza tym formuła serii Galaxy już chyba lekko się zdezaktualizowała. Duży ekran, najlepsze podzespoły, niezły aparat i plastikowa obudowa to już trochę za mało. Pewnie najnowszy model sprzeda się rewelacyjnie, ale różnice między ostatnimi flagowcami są tak minimalne, że tylko zagorzali fani i miłośnicy nowinek mogą czuć potrzebę wymiany na nowszy model.

Samsung także przestał się wyróżniać.

HTC ma głośniki stereo, umieszczone z przodu obudowy. HTC ma też aluminiową obudowę. LG ma przyciski umieszczone na tylnej klapce. Sony oferuje w Xperiach jakoś fotografii porównywalną do kompaktów. Nokia jest kolorowa i ma aparat PureView. A co takiego wyróżnia Samsunga? Nic nie przychodzi mi do głowy. To po prostu smartfon z najlepszymi możliwymi podzespołami, włożony w plastikową obudowę. Brakuje mu duszy. Brakuje mu „tego czegoś”.

Samsung Galaxy S5, 9

Tylko czy naprawdę winę ponosi tutaj człowiek, który zaprojektował wygląd urządzenia? W końcu ktoś musiał ten projekt zaakceptować. Ktoś analizuje rynek i poczynania konkurencji. No ale najwyraźniej czyjaś głowa musiała polecieć i trafiło akurat na Chang Dong-hoona, który tworzył smartfony Samsunga od 2010 roku. Pocieszeniem dla niego może być to, że wciąż pozostanie szefem głównego działu projektowego, odpowiedzialnego za ogólną “designerską strategię” firmy. Po prostu nie będzie miał już tak dużego wpływu na wygląd smartfonów.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji