Wystartowała polska strona Nintendo! Na niej połamaniec językowy i pierwsze promocje

News/Gry 19.05.2014
Wystartowała polska strona Nintendo! Na niej połamaniec językowy i pierwsze promocje

Wystartowała polska strona Nintendo! Na niej połamaniec językowy i pierwsze promocje

Wszystko zmierza we właściwym kierunku. Jakub Kralka wrócił na łamy Spider’s Web, natomiast Nintendo wraca do Polski. Co prawda nie bezpośrednio, bo za pośrednictwem zlokalizowanej w Pradze firmy ConQest Entertainment, lecz i tak mamy powody do radości. Wielkie N sobie o nas przypomniało, a do 2015 roku może być jeszcze lepiej.

Niestety, polska strona Nintendo na ten moment naprawdę nie powala. Po wejściu na nintendo.pl zostaniecie zaatakowani tekstem sprawiającym wrażenie przeredagowanego przez translator Google. Jest oficjalnie, jest mosiężnie, jest bardzo sztucznie i mało czytelnie. Całkowicie nieprofesjonalne wykonanie, które aż szczypie w oczy. Mój ulubiony fragment to zdecydowanie:

„Weźcie wszystkie możliwe wobrażenia o świecie, zgniećcie i uformujcie z nich kulkę,a następnie wyrzućcie ją przez okno. Czas na nowe życie!”

Na wiele nie pozwala również sama witryna. Na tej znajdziecie najnowszy katalog produkcji na Nintendo 3DS oraz Wii U, a także opis konsol i technologii Nintendo oraz tak zwanych zestawów „bundle”. Niestety, zabrakło sugerowanych cen, a nawet bezpośrednich linków do Nintendo eShopu (odpowiednik PlayStation Store/Xbox Live Markeplace). Z tego powodu nawet przeglądając polską witrynę warto mieć otwartą drugą kartę z angielskim odpowiednikiem i błyskawicznym dostępem do cyfrowej biblioteki Wielkiego N.

nintendo polska

Z powodu niskiej funkcjonalności witryny jej największym atutem pozostaje ściana wiadomości. Pomijając już język, jakimi te zostały napisane, to właśnie tutaj dowiemy się o wszystkich promocjach, ofertach oraz premierach produktów Nintendo, które będą dostępne w naszym kraju. No, prawie wszystkich, ponieważ poniższa, kapitalna promocja wciąż nie zdążyła wylądować na stronie głównej.

Wraz z nadchodzącą premierą świetnie przyjętego przez recenzentów Mario Kart 8, czeski ConQuest chce zachęcić polskich graczy do dystrybuowanych przez firmę produktów darmowymi grami. Zasady są bardzo proste – kupując najnowsze wyścigi z Mario i spółką, w pudełku z grą znajdziecie specjalny kod PIN. Ten będziecie mogli aktywować między 30 maja a 31 lipca na polskiej stronie Nintendo. W zamian otrzymacie klucz aktywacyjny jednej z dziesięciu poniższych gier:

  • NintendoLand
  • New Super Mario Bros. U
  • Monster Hunter 3 Ultimate (wersja Wii U)
  • GAME & WARIO
  • Pikmin 3
  • The Wonderful 101
  • The Legend of Zelda: The Wind Waker HD
  • Sonic Lost World (wersja Wii U)
  • Mario & Sonic at the Sochi 2014 Olympic Winter Games
  • Wii Party U

Biorąc pod uwagę sugerowane ceny gier do zgarnięcia za darmo, oferta bez wątpienia należy do kuszących. Tytuły takie jak The Legend of Zelda: The Wind Waker to przecież wydatek opiewający na ponad 200 złotych. Oczywiście wymóg zakupu drogiej gry oraz posiadania konsoli Nintendo Wii U zawęża zasięg oferty do kilku wybrańców w Polsce, lecz nie sposób nie napisać – w końcu coś zaczyna się dziać.

nintendo polska 2

ConQuest Entertainment było bardzo silnie obecne na wrocławskim CDA Expo. Tam dystrybutor produktów Wielkiego N na Polskę po raz pierwszy stanął do bezpośredniej konfrontacji z graczami, wystawiając swoje gry i konsole. Zainteresowanie było ogromne. Oczywiście te nie musi przełożyć się na większą sprzedaż produktów Nintendo w Polsce, ale hej – wszyscy wychowaliśmy się na tytułach tej firmy. Ponowna obecność japońskiego molocha w naszym kraju po prostu cieszy, niezależnie od jakości wykonania oficjalnej witryny.

Pozostaje czekać, czy program „rynków wschodzących” zarysowany przez prezesa Nintendo – Satoru Iwatę – obejmie również Polskę. Tańsze, skromniej wydane gry oraz konsole w mniej bogatym wydaniu, ale bardziej przystępnej cenie? Nie mam nic przeciwko. Platforma Wii U w edycji z dołączoną grą to dzisiaj wydatek rzędu 1300 złotych. W tej kategorii produkty Nintendo przegrywają w bezpośrednim starciu z PlayStation 3 oraz Xboksem 360. Bez tańszego hardware Japończycy zostaną wykluczeni z wyścigu o nasze serca i portfele. Czy to nadejdzie, okaże się w następnym roku.

Dołącz do dyskusji

Advertisement