Nokia X, czyli udana hybryda Windows Phone’a z Androidem – recenzja Spider’s Web

Recenzja/Sprzęt 21.05.2014
Nokia X, czyli udana hybryda Windows Phone’a z Androidem – recenzja Spider’s Web

Nokia X, czyli udana hybryda Windows Phone’a z Androidem – recenzja Spider’s Web

Spędziłem trzy tygodnie z Nokią X. Pierwsze dni były trudne, gdyż patrzyłem na nią przez pryzmat Androida. Dopiero gdy zrozumiałem wizję producenta i przeznaczenie produktu zacząłem łapać o co w X chodzi.

Nokia X to prosta, wręcz minimalistyczna konstrukcja. Na pierwszy rzut oka telefon składa się z dwóch głównych elementów: telefonu właściwego oraz klapki na baterię, która chroni nie tylko tył, ale również boki urządzenia.

Gdzie są przyciski?

Pod ekranem znalazł się tylko jeden klawisz. Przyzwyczaiło nas do takiego rozwiązania Apple, ale w telefonach Nokii oraz urządzeniach z Androidem nie jest to zbyt popularne rozwiązanie. Pod przyciskiem dotykowym bystre oko wypatrzy malutki otwór mikrofonu, zaś nad ekranem znajdują się czujniki i głośniczek.

nokia x 1

Tylna obudowa występuje w kilku wersjach kolorystycznych. Nokia X, która do mnie dotarła była zielona (a słuchawki czerwone). Odcień bardzo przyjemny w odbiorze i dobrze rzucający się w oczy. Podobnie jak większość Nokii Lumia. Ten telefon potrafi zrobić dobre pierwsze wrażenie.

Na klapce znajduje się małe oczko aparatu, który robi… nienajlepsze zdjęcia. Niestety w jego sąsiedztwie nie znajdziemy LED-a doświetlającego fotografowaną scenę. W dolnym prawym roku znajduje się głośnik.

Na prawym boku obudowy jest klawisz blokady ekranu i przyciski regulacji głośności. Zabrakło spustu migawki, do obecności którego przyzwyczaiła już nas Nokia. Gniazdo micro USB znalazło się na dolnej krawędzi, złącze słuchawkowe na górnej.

nokia x 6

Pod klapką znajdziemy akumulator o pojemności 1500 mAh, który możemy samodzielnie wymienić. Obok niego są dwa gniazda micro SIM oraz miejsce na kartę micro SD.

Telefon choć mały i prosty sprawia wrażenie bardzo dobrze wykonanego.

Po trzech tygodniach użytkowania tylna obudowa nie skrzypi i nadal przylega pewnie do telefonu. Również przyciski boczne dobrze się trzymają, nie mają luzów, a ich skok jest bardzo przyjemnie wyczuwalny.

nokia x 2

Choć patrząc na cenę i półkę cenową, na której znalazła się Nokia X, wiemy, że telefon będzie pełen kompromisów, to do samej konstrukcji naprawdę nie można mieć wielu zastrzeżeń.

Wyświetlacz zdradza jednak cenę urządzenia.

Gdy naciśniemy przycisk blokady, podświetli się ekran i wtedy wprawne oko dostrzeże pierwsze kompromisy. Jakość ekranu jest porównywalna do konkurencji, która w tym przedziale cenowym również nie skupia się na najlepszym stosunku rozdzielczości do przekątnej wyświetlacza.

nokia x 5

Na pocieszenie dodam, że kąty widzenia są niezłe, a wybrane przez Nokię czcionki ekranowe bardzo dobrze wyglądają na ekranie o niższej rozdzielczości. Dzięki temu czytanie komunikatów, powiadomień i innych treści wyświetlanych małymi literami jest stosunkowo przyjemne. Oczywiście w ustawieniach telefonu możemy zmienić rozmiar czcionki. Do wyboru są trzy opcje: mały, średni i duży.

Nokia X to Dual SIM pełną gębą.

We wspomnianych ustawieniach telefonu oprócz standardowych funkcji takich jak Wi-Fi, Bluetooth i opcji związanych z siecią i połączeniem 3G znajdziemy również całkiem rozbudowaną konfigurację Dual SIM.

Możemy wybrać, która karta będzie domyślnie służyła nam do wysyłania wiadomości SMS i MMS. Jeżeli nie chcemy odgórnie deklarować, z której karty będą wysyłane wiadomości, możemy zdecydować się na rozwiązanie, w którym telefon przez każdorazowym wysłaniem SMS-a zapyta nas, z której karty ma wykonać tę czynność. W menu ustawień również za pomocą jednego dotknięcia ekranu możemy wyłączyć jedną z kart SIM.

nokia x 8

W ustawieniach sieci komórkowej wybierzemy kartę, która będzie łączyła się z mobilnym internetem, gdy telefon straci połączenie z siecią Wi-Fi. W tym miejscu włączymy również tryb samolotowy, skonfigurujemy i aktywujemy tethering (tworzenie mobilnego hotspota) oraz ustawimy VPN. W opcjach zaawansowanych zezwolimy na przesyłanie danych w roamingu – niestety zabrakło opcji roamingu krajowego. Tutaj też włączymy lub wyłączymy 3G, wybierzemy sieć komórkową i zmienimy punkty dostępu do internetu mobilnego.

W ustawieniach Dual SIM nie możemy niestety zaprogramować godzin, w których dana karta będzie główną. Takie rozwiązanie przydaje się, gdy korzystamy jednocześnie z prywatnej i służbowej karty SIM i chcemy, aby w godzinach pracy to ta druga była traktowana priorytetowo. Dobrze, gdyby takie ustawienia pojawiły się w kolejnych aktualizacjach oprogramowania.

Nokia Lumia czy Android?

Buszując w ustawieniach telefonu widzimy, że mamy do czynienia z Androidem. Co prawda znajdziemy informacje o oprogramowaniu w wersji 1.1.2.2 (Nokia X przyjechała do mnie z wersją 10.03, którą później zaktualizowałem do 11.1.1), które ni jak nie ma się do androidowych oznaczeń i nazewnictwa stosowanego przez Google. Jednak układ menu ustawień, rozmieszczenie funkcji i zasada ich działania pozostała praktycznie niezmienna. Androida nie widać jednak na ekranie blokady i pulpicie.

nokia x 10

Już sam ekran blokady jest… bardzo nieandroidowy. Powiadomienia pojawiają się na nim w postaci komunikatów widocznych w dolnej części. Odblokowanie wyświetlacza następuje przez wybudzenie przyciskiem bocznym i wykonanie na ekranie gestu przesunięcia w bok. Obojętnie w którą stronę.

Ekran możemy dodatkowo zablokować kodem PIN lub hasłem. Niestety Nokia zrezygnowała z wygodniejszych metod, takich jak symbol rysowany na ekranie, czy rozpoznawanie twarzy użytkownika. Stało się tak zapewne dlatego, że Nokia X ma przyzwyczajać użytkowników do rozwiązań obecnych w Windows Phone a nie Androidzie.

Ekran główny składa się z kafelków i ikon stylizowanych na kafelki. To ciekawe rozwiązanie, gdyż przyzwyczaja klientów do interfejsu obecnego w Nokiach Lumia. Ikony stylizowane na kafelki nie zawsze jednak wyglądają ładnie. Zależy to przede wszystkim od kolorów ikony i tła na jakim się znalazła.

W przeciwieństwie do innych Androidów w Nokii X, wszystkie zainstalowane aplikacje są dostępne z poziomu pulpitu. Nie ma tu siatki z aplikacjami i wszystko ląduje na ekranie głównym. Również w przeciwieństwie do większości Androidów nie ma tu wielu ekranów a jeden długi, przewijany w pionie. Podobnie jak na Windows Phone.

nokia x 3

Personalizacja ekranu głównego polega na ustawianiu ikon/kafelków w odpowiedniej kolejności. Przytrzymując palec na konkretnej pozycji uruchamiamy jej edycję. Możemy swobodnie przesuwać ikony, zmieniać ich rozmiar (tak jak na Windows Phone) oraz usuwać aplikacje z poziomu pulpitu (tak jak w iOS). Możemy również dodawać widżety oraz tworzyć foldery.

Będąc w pozycji ekranu głównego możemy też wywołać wyszukiwarkę. W tym celu należy przewinąć ekran do samej góry i następnie jeszcze raz przeciągnąć palcem w dół. Wtedy nad listą ikon i kafelków pojawi się pole wyszukiwania.

Mając dostęp do ekranu głównego możemy wykonać gest w bok. Znowu – obojętnie w którą stronę. Ruch ten przeniesie nas do karty “Ostatnie”, która pokazuje wszystkie poprzednio wykonane czynności i użyte aplikacje. Znajduje się tu archiwum rozmów wymieszane z listą używanych przed chwilą aplikacji i komunikatów o odebranych wiadomościach, czy zaleceń zaktualizowania aplikacji.

Czy takie rozwiązanie ma sens? Wymaga przyzwyczajenia, ale z czasem wydaje się być całkiem wygodne.

nokia x 7

Pod ekranem jest tylko jeden przycisk, który pełnie funkcję “wstecz”. Jednorazowe naciśnięcie cofa nas o jeden ruch. Dłuższe przytrzymanie pozwala na powrót do ekranu głównego. Jeśli omyłkowo wyjdziemy z jakiejś aplikacji możemy do niej szybko powrócić z poziomu karty “Ostatnie”.

Z górnej krawędzi ekranu możemy wyciągnąć pasek. Nie ma na nim powiadomień, ale są przydatne funkcje, pozwalające na szybkie włączenie Wi-Fi, Bluetooth, internetu komórkowego lub wyciszenie telefonu. Możemy też wybrać główną kartę SIM oraz przejść do ustawień telefonu.

Nokia X, czyli prawie jak Lumia.

Nokia X to tani smartfon. Producent gra w otwarte karty i mówi, że to urządzenie dla osób, które jeszcze nie rozpoczęły przygody ze smartfonami i chcą dopiero się do nich przekonać. Korzystając z Nokii X przez trzy tygodnie mogę powiedzieć jedno – kupuję to.

Nokia X to udane połączenie Androida i Windows Phone’a. Telefon oferuje użytkownikowi dostęp do wielu popularnych aplikacji a dodatkowo zapewnia czytelny i przyjazny interfejs, który można bardzo szybko opanować. Co ważne – w sklepie Nokia znajdziemy sporo programów również takich, które do teraz nie pojawiły się na Windows Phone. Jeśli czegoś nie ma w sklepie Nokia a programista udostępnił plik APK, możemy wgrać go do telefonu i zainstalować program ręcznie – tak jak zrobił Piotr, instalując na Nokii X Nova Launcher, który sprawił, że telefon wyglądał jakby posiadał niezmodyfikowaną przez producenta wersję Androida.

Urządzenie działa sprawnie i stosunkowo szybko. Nokia X nie jest demonem szybkości, ale nie działa gorzej niż najtańsza Lumia, czy reszta androidowej konkurencji z niskiej i średniej półki. Telefon zwykle szybko reaguje na polecenia, choć przez trzy tygodnie zdarzyło się kilka razy, że próba otwarcia aplikacji zakończyła się niepowodzeniem. Co ważne po aktualizacji oprogramowania w Nokii X do najnowszej wersji wszystkie problemy ustały.

nokia x 4

Jako użytkownik HTC One z Androidem KitKat i Nokii Lumia 1320 z Windows Phone 8.1 patrzę na Nokię X bardzo przyjaźnie. Nokii udało się wyciągnąć z Androida to co najlepsze dla użytkownika i połączono z wygodą oraz poczuciem bezpieczeństwa jakie daje Windows Phone.

Na Nokii X nie zabrakło świetnych Map Here oraz aplikacji Mix Radio. W sklepie z aplikacjami znajdziemy m.in. program Nokia Konkursy, w którym możemy brać udział w walce o świetne nagrody sponsorowane przez Nokię. To wyraźny sygnał, że producent zamierza rozwijać równolegle do Windows Phone’a również swój androidowy ekosystem.

Nokia X to świetny pierwszy smartfon.

Urządzenie z każdą aktualizacją działa jeszcze sprawniej, a bateria pozwala na cały dzień pracy, nawet z dwoma kartami SIM. Spora baza aplikacji, która dostępna jest na tak wczesnym etapie rozwoju również dobrze rokuje na przyszłość.


Dołącz do dyskusji