W oczekiwaniu na pracę w oknach na iPadzie

Felieton/Technologie 14.05.2014
W oczekiwaniu na pracę w oknach na iPadzie

W oczekiwaniu na pracę w oknach na iPadzie

Ptaszki ćwierkają, jakoby jedną z nowości w iOS 8 miał być “prawdziwy multitasking” do złudzenia przypominający rozwiązanie znane z urządzeń Samsunga należących do rodziny Galaxy Note. Jako posiadacz iPhone’a podchodzę do tego obojętnie, ale będąc jednocześnie właścicielem iPada naprawdę nie mogę się doczekać wprowadzenia tego pomysłu. Pal sześć, że może kłócić się to z dotychczasową filozofią Apple.

Z urządzeń z systemem iOS korzystam od ponad miesiąca, a o przesiadce z Androida zadecydowała w głównej mierze zmiana systemu operacyjnego w moim głównym komputerze. Do mobilnego oprogramowania Apple mam sporo zastrzeżeń, ale sam iPad jest naprawdę fajną… zabawką. Niestety, ze względu na obecny kształt systemu iOS, tablety firmy z Cupertino to ciągle tylko i aż przerośnięte telefony.

Praca czy rozrywka?

iPad_mini_r28

Nie zrozumcie mnie źle: jeśli chodzi o tablety – pomijam tutaj malutkie komputery bez klawiatury z pełnym Windowsem 8.1, to inna kategoria sprzętów – oprogramowanie Apple rozkłada Androida na łopatki. Mam tu na myśli głównie dostępne aplikacje, które w przypadku systemu Google nadal są często wyłącznie rozciągniętymi wersjami z telefonu. Nie zmienia to faktu, że często nie widzę sensu w braniu iPada do ręki, jeśli w zasięgu dłoni mam i tak telefon. Może i na większym ekranie zmieści się więcej treści, a aplikacje nawet tę przestrzeń sensownie wykorzystają, ale i tak nie zwiększy to jakoś specjalnie mojej produktywności.

Zgodzę się, że na tablecie Apple jest znacznie więcej aplikacji niż na androidach, które wykorzystują sensownie dużą (względem iPhone’a) powierzchnię ekranu. Jak faktycznie mam czas, to chętnie przejrzę na iPadzie świetnie zaprojektowane aplikacje newsowe, przeczytam nowe wydanie internetowego magazynu lub obejrzę film na YouTubie. Problem pojawia się w momencie, kiedy chciałbym efektywnie popracować w biegu. Tutaj iOS się wykłada, bo nadal, podobnie jak telefon, umożliwia wyświetlanie tylko jednej aplikacji. Jeśli chciałbym faktycznie zrobić coś szybciej, to i tak potrzebuję otworzyć klapę laptopa.

Jeden ekran, jedna aplikacja? Rzadko kiedy to wystarcza.

apple ipad air

Często pracuję i piszę poza domem, ale głównym narzędziem pracy jest nadal zwykły przenośny komputer. Może nie pasuję do ery post-PC, ale konieczność skupienia się wyłącznie na jednej aplikacji w iPadzie to dla mnie takie “minus 100” do produktywności. Dlaczego? Po prostu oprócz samego wklepywania literek do ByWorda lub Google Docs przeglądam w tle źródła, wyszukuję dalsze informacje, wybieram odpowiednie i konsultuję różne sprawy z redaktorami prowadzącymi na komunikatorze. O np. sprawdzaniu maila i odpowiadaniu na komentarze pod starszymi tekstami nawet nie wspominam.

Możliwość maksymalnie produktywnej pracy (w rozumieniu: zajmującej sumarycznie najmniej czasu) zapewnia mi dziś tylko komputer. Tablet wymaga skupienia się wyłącznie na jednej czynności, co jest bardzo fajne w teorii, ale w praktyce… nie zdaje egzaminu. Owszem, zdarzają się dni, kiedy mam felieton od początku do końca w głowie, a potem tylko przelewam go na wirtualny papier. To jednak tylko ułamek tworzonych przeze mnie treści, a cała reszta codziennej pracy wymaga ode mnie korzystania z kilku narzędzi jednocześnie: edytora, przeglądarki internetowej, komunikatora, aplikacji do edycji grafiki itp.

Nie jestem gotowy na #iPadOnly.

ipad mini r 1

Wiem, że są osoby, które są w stanie pracować na iPadzie z opcjonalną doczepianą klawiaturą i… podziwiam je! Ja nadal nie umiałbym przestawić się na taki tryb. Rzadko kiedy mogę sobie pozwolić na luksus pisania bez tych wszystkich “rozpraszaczy”, o których wspominałem wcześniej. Po pierwsze, często odbierane w ciągu dnia wiadomości wymagają ode mnie natychmiastowej reakcji, a po drugie… tymi powiadomieniami o nowych mailach i komentarzach kiedyś i tak będę musiał się zająć, więc często wolę odfajkować to od ręki.

Dziś tablet to przy mojej pracy bardziej zabawka, niż realnie przydatne narzędzie. W rezultacie najczęściej czytam na iPadzie komiksy leżąc wygodnie na łóżku lub oglądam materiały wideo podczas jazdy komunikacją miejską. Jeśli już przeglądam na nim feedly lub nadrabiam zaległości z Pocketa przy porannej kawie, to albo mam tego dnia sporo czasu, albo… w drugiej dłoni trzymam iPhone’a, na którym odpalam komunikatory i odbieram przychodzące powiadomienia.

Dziś do multitaskingu w iOS potrzeba dwóch urządzeń

Wiem, że dla wielu użytkowników systemu iOS propozycja pracy “w oknach” na iPadzie to czysta herezja, ale ja traktuje to jako świetny pomysł. Sam znacznie częściej korzystałbym z tabletu Apple, jeśli nie musiałbym mieć w drugiej ręce telefonu, żeby szybko reagować na powiadomienia. Nie rozumiem też głosów krytyki takiego hipotetycznego rozwiązania, bo przecież nawet jeśli Apple zdecyduje się na ten krok, to nikogo nikt do pracy w oknach nie będzie zmuszał.

Tradycjonaliści, że tak ich nazwę, będą mogli pozostać przy pełnoekranowych aplikacjach. Dla osób, które chciałyby wykorzystać tablet Apple do wymagającej wykonywania kilku czynności na zmianę pracy, wprowadzenie możliwości dzielenia ekranu to byłaby świetna wiadomość. Oczami wyobraźni widzę, jak podczas pisania klikam w powiadomienie o nowym mailu, a edytor zgrabnie zmienia rozmiar na pół ekranu, by w drugiej połówce wyświetlić treść nowej wiadomości.

Teraz Apple skopiuje coś od Samsunga i Microsoftu?

ipad multitasking ios 8

Ze względu na brak możliwości uruchamiania więcej niż jednej aplikacji jednocześnie Apple wielokrotnie zbierało cięgi od konkurentów. Z Cupertino w swoich reklamach śmiała się Korea, śmiało się też Redmond. Co prawda na Windowsa nadal nie ma zbyt wielu naprawdę dobrych i przydatnych aplikacji napisanych z myślą o trybie Modern, a dzielenie ekranu w Samsungu Note nie zawsze działa idealnie, ale i tak obie firmy oferują coś, czego klienci Apple mogą tylko pozazdrościć.

Sam pomysł na dzielenie ekranu nie jest nowy i faktycznie Apple pod względem dostępnych funkcji wypada gorzej. Nie jest to zresztą pierwszy raz, kiedy gigant z Cupertino zwleka z wprowadzeniem rozwiązań będących od dawna na wyposażeniu konkurencji – nawet na centrum powiadomień użytkownicy Apple czekali latami. Czy teraz przyszła pora, by Apple zabrało rozwiązanie konkurencji i wprowadziło je do siebie?

Nie jestem pewien, czy warto dawać wiarę plotkom.

apple 4 ipad

Apple mogło wprowadzić dzielenie ekranu na dwie części już dawno. Problem jest, niestety, z deweloperami aplikacji. Nie wyobrażam sobie, żeby twórcy oprogramowania nie musieli modyfikować swoich aplikacji do współpracy z tak zmieniającą status quo funkcją. Jeśli Apple wprowadziłoby dzielony ekran i możliwość przerzucania treści miedzy dwoma otwartymi aplikacjami, to w praktyce przez pierwszy rok moglibyśmy w tym trybie korzystać wyłącznie z nielicznych aplikacji poza tymi od producenta. Skąd ta pewność? Chociażby z tego, że do teraz sporo aplikacji na iPada nie jest dostosowana do iOS 7.

Jak dalej o tym myślę, to Apple przegapiło swoją szansę na możliwe bezbolesne wprowadzenie tak gruntownych zmian do iOS-a przy prezentacji siódmej odsłony swojego mobilnego systemu operacyjnego. Wywrócenie do góry nogami wyglądu interfejsu i tak wywołało falę goryczy wśród wieloletnich fanów firma Tima Cooka, ale… mogłoby to przykryć przejściowe problemy z implementacją nowego mechanizmu dzielenia ekranu. Wprowadzenie “multitaskingu” dziś, po raz kolejny zmusiłoby użytkowników do czekania, zapewne miesiącami, aż deweloperzy dogonią twórców systemu.

Jeśli Apple się jednak zdecyduje na dzielenie powierzchni roboczej, to bardzo się ucieszę. Fajnie zresztą, jeśli w Cupertino projektanci za ściągę przy implementacji tej funkcji wzięliby modyfikację o nazwie OS Expierience przygotowaną dla iPadów z jailbreakiem. Pozwala ona na “prawdziwy multitasking”, który żywcem przypomina… rozwiązanie rodem z OS X. Obawiam się jednak, że dzielenie ekranu przygotowane przez samo Apple, jeśli w ogóle trafi do iOS 8, nie będzie wywracało pracy na iPadzie do góry nogami w takim stopniu, w jakim robi to ten świetnie zapowiadający się dodatek z Cydii.

A szkoda.

źródło: 9to5mac.com

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement