Karty opanowały nasze życia. A co gdyby kilka zastąpić jedną?

Karty opanowały nasze życia. A co gdyby kilka zastąpić jedną?

Karty opanowały nasze życia. A co gdyby kilka zastąpić jedną?

Karty zapanowały nad naszymi portfelami. Mamy ich coraz więcej, kieszenie są wypchane po brzegi i to nie ze względu na nadmiar gotówki. Powoli zaczynami gubić się w tym, od czego jest dany kawałek plastiku. A gdyby tak kilka funkcji dało się zmieścić w jednej karcie? Na taki właśnie pomysł wpadł Getin Bank.

Załóżmy, że wybieramy się do kina z dziewczyną, chłopakiem, żoną czy też mężem. Jest sobota wieczór, więc kolejki są spore. Film już dawno został wybrany, więc wystarczy tylko za niego zapłacić. W końcu, pod długich oczekiwaniach przychodzi na nas pora. Miłej pani przy kasie mówimy, jaki seans nas interesuje, wybieramy miejsca i w końcu przychodzi czas na zapłacenie.

Sięgamy po portfel. Otwieramy go. Jest po brzegi wypchany kartami – legitymacja studencka, dowód osobisty, prawo jazdy, karta od bankomatu, karta debetowa, karta biblioteczna, karta rabatowa, karta, karta i jeszcze jedna karta. W pocie czoła szukamy akurat tej, której potrzebujemy. W końcu, z tych wszystkich nerwów, portfel wypada nam z rąk, karty rozsypują się po podłodze. W pośpiechu zaczynamy zbierać wszystkie plastiki. Pani przy kasie cały czas czeka aż zapłacimy za bilety, a ludzie stojący za nami w kolejce zaczynają się niecierpliwić. Wszystko przez to, że mamy zbyt wiele kart.

portfel-karty

Opisana sytuacja jest oczywiście tylko hipotetyczna, ale całkiem realna. Karty zapanowały nad naszymi portfelami. Mamy ich mnóstwo, a każda kolejna sieć sklepów, stacji benzynowych, hoteli czy też kin chce nam wręczyć jeszcze jedną, rabatową. Nie odmawiamy, bo przecież dzięki niej będziemy płacić mniej, więc czemu mielibyśmy z tego rezygnować. Ale w portfelu już zaczyna brakować miejsca, jest za mało przegródek.

Najpopularniejszymi w Polsce kartami płatniczymi są tzw. debetówki. Według Narodowego Banku Polskiego, Polacy, których jest niecałe 40 mln (włącznie z dziećmi) mają ich aż 28 mln. Na drugim miejscu znajdują się karty kredytowe, na trzecim obciążeniowe, później jeszcze zbliżeniowe, a na samym końcu – pod względem popularności – znajdują się karty przedpłacone, które wcześniej trzeba zasilić odpowiednią kwotą, aby móc z nich korzystać. W sumie Polacy mają kilkadziesiąt milinów kart, a mowa przecież tylko o kartach płatniczych.

Dorzućmy do tego jeszcze dowód osobisty, który powinien mieć każdy pełnoletni obywatel naszego kraju, prawo jazdy, które ma ponad 20 mln Polaków, legitymacje studenckie (a w Polsce jest ponad 1,5 mln studentów), wspominane już karty rabatowe z ulubionego sklepu odzieżowe, hipermarketu, obuwniczego, kartę Payback do zbierania punktów, kartę do zbierania punktów za zakupione paliwo, kartę miejską, kartę biblioteczną… Uzbiera nam się całkiem spora liczba kart, które musimy pomieścić w portfelach, kieszeniach czy też torebkach.

karty-w-portfelu

Sam mam w tym momencie 8 kart i trudno mi z którejkolwiek zrezygnować. Sytuacja jest o tyle dziwna, że nie mam żadnego plastiku rabatowego lub lojalnościowego, który uprawniałby mnie do zniżek w sklepach i tylko jeden do zbierania jakiś punktów. Ciężko nad tym wszystkim zapanować i dlatego też na co dzień noszę ze sobą tylko cztery najważniejsze karty, czyli prawo jazdy, dowód osobisty i dwie karty płatnicze (jedna tradycyjne, bankomatowa i druga do transakcji online, np. zakupu aplikacji w Google Play). A co, gdyby część funkcji dało się połączyć w jednej karcie? Właśnie na taki pomysł wpadł Getin Bank.

W ofercie Getinu pojawiła się właśnie pierwsza w Polsce legitymacja studencka z dostępem do konta bankowego. Zamiast nosić dwóch, a nawet trzech kart – bo legitymacja pozwala także na doładowywanie kart miejskich, mamy tylko jedną. Pierwszą uczelnią, która podpisała umowę na tego typu karty jest Politechnika Poznańska.

getin-legitymacja-wzor-1

Co ważne, studenci nie są zmuszani do podpisywania umów i zakładania kont bankowych. Nowy rodzaj legitymacji studenckiej pozwala na połączenie dwóch funkcji w jednej karcie, ale tylko w momencie, w którym dana osoba sobie tego zażyczy. Obie funkcje są od siebie całkowicie odseparowane. Student otrzyma kartę z zakodowaną, ale nieaktywną kartą płatniczą, która zostanie uruchomione wyłącznie po podpisaniu umowy i założenia konta. Jeśli do tego nie dojdzie, to karta będzie funkcjonować jak zwykła legitymacja studencka z kartą miejską.

– Połączenie legitymacji studenckiej z kartą płatniczą to kolejny po karcie MasterCard Display czy samoobsługowych oddziałach Getin Point, innowacyjny projekt Getin Banku. Wprowadzając nową ofertę dla studentów chcemy znów zaskoczyć rynek niestandardowym podejściem do produktów finansowych – mówi Maciej Szczechura, Członek Zarządu Getin Noble Bank. – Studenci to grupa, której poświęcamy wiele uwagi. To właśnie dla nich stworzyliśmy dedykowane konto. Już w maju uruchomimy także Getin LAB University. To projekt, w ramach którego przygotujemy seminaria i warsztaty, umożliwiające studentom zdobywanie praktycznej wiedzy z zakresu innowacji biznesowej. Najlepsi uczestnicy programu trafią na staż do Getin Banku, gdzie będą mogli przetestować zdobyte umiejętności i sprawdzić się w tworzeniu realnych projektów – dodaje.

getin-legitymacja-wzor-2

Nowa oferta Getin Banku jest niezwykle ciekawa. Częściowo pozwala rozwiązać problem nadmiaru kart w portfelach i torebkach, który bez wątpienia występuje. Zamiast nosić trzy karty – legitymację, miejską i debetową, mamy tylko jedną, która łączy w sobie funkcje wszystkich wymienionych. Gdyby do tego udało się jeszcze dołożyć karty rabatowe i do zbierania punktów, to byłaby to sytuacja niemal idealna.

Zdjęcia pochodzą z Shutterstock

Dołącz do dyskusji

Advertisement