Połącz je wszystkie! Pokemon Link Battle – recenzja Spider’s Web

Recenzja/Gry 16.04.2014
Połącz je wszystkie! Pokemon Link Battle – recenzja Spider’s Web

Połącz je wszystkie! Pokemon Link Battle – recenzja Spider’s Web

Nintendo korzysta ze swoich flagowych, ekskluzywnych marek na wiele sposobów. Wyścigi z Mario, gra przygodowa z Luigim, drużynowe walki z Zeldą – Japończycy eksploatują unikalne ikony roz(g)rywki jak to tylko możliwe. Najlepszym tego przykładem jest właśnie Pokemon Link Battle – zręcznościowa gra logiczna w uniwersum legendarnych Poków.

Pokemon Link Battle to jedna z wielu wariacji gier pokroju Puzzle Quest, od jakich roi się na smartfonach i tabletach. Z tej taniej, łatwo przystępnej konkurencji zdaje sobie sprawę samo Nintendo. Z tego powodu ich logiczną grę nabędziecie e eShopie za raptem 30 PLN. To bardzo niska stawka, biorąc pod uwagę niedawną premierę tego tytułu.

Osoby korzystające z opieszale działającego eShopu doskonale wiedzą, że nowe tytuły najczęściej wahają się w widełkach cenowych między 140 – 170 PLN. Z tego powodu Pokemon Link Battle na pewno przyciąga uwagę. Musimy zadać sobie jednak niezwykle ważne pytanie – czy wraz z zaskakująco niską ceną idzie w parze rozczarowująco niska jakość wykonania? Na szczęście nie!

pokemon link battle 1

Pokemon Link Battle opiera się na prostym łączeniu w pionowe i poziome „trójki” tych samych Pokemonów (bez rysika się nie obejdzie). Po dokonaniu połączenia w grupę, taka trójka zadaje obrażenia stworkowi, którego aktualnie chcemy złapać. Następnie zgrupowane kreaturki znikają z planszy, wzorem linii z Tetrisa ustępując pola innym Pokemonom. Te można łączyć w jeszcze większe grupy oraz korzystać z ich umiejętności specjalnych.

Niektóre Poki zadają dodatkowe obrażenia, kiedy inne leczą gracza. Znajomość unikalnych zdolności, typów, słabości oraz mocnych stron sympatycznych kreatur to klucz do zwycięstwa w Pokemon Link Battle. Na całe szczęście wszystko to jest bardzo łatwe do wyuczenia. Nie trzeba być trenerem takiego kalibru co Piotr Grabiec, aby szybko zrozumieć „co i jak”.

pokemon link battle 2

No dobrze, ale czy taka rozgrywka może w ogóle dawać frajdę? Cóż, wszyscy ci, którzy zjedli zęby na serii Puzzle Quest, doskonale wiedzą, że tak. Ba, tego typu produkcje potrafią wciągnąć jak bagno. Z Pokemon Link Battle jest tak, że ten tytuł idealnie pasuje do handhelda Nintendo. Nie tylko wykorzystaniem ekskluzywnej marki na wyłączność, ale również charakterem rozgrywki. Omawiany tytuł jest instant, jest szybki i dynamiczny. Jak znalazł dla przenośnej konsoli.

Link Battle to świetne rozwiązanie podczas podróży komunikacją miejską na krótkie odległości. Idealny zabójca kilku zbędnych minut. Ten tytuł nie jest wielki, nie wzmaga ciągłego skupienia i uwagi. Nie posiada żadnej fabuły, nie zmusza do śledzenia dialogów ani zapamiętywania detali. To typowy przykład rozgrywki „on the go”. Ot, otwierasz swojego 3DSa, rozgrywasz partyjkę bądź dwie, zamykasz handhelda i zapominasz o całej sytuacji.

Pokemon Link Battle jest przy tym bardzo dobrze zbalansowany. To tytuł, który stawia przed graczem wyzwanie. To nie jest jednak tak problematyczne, aby zniechęcić go do dalszej rozgrywki. Jeżeli zastanawiacie się nad kupnem gry, przygotujcie się na liczne porażki. Każdy kolejny obszar to nowe Pokemony w nim mieszkające. Za pierwszym razem te stanowią całkowitą zagadkę i bardzo często nie będziecie w stanie określić ich słabych stron.

Dopiero przy drugim bądź trzecim podejściu, łącząc Pokemony w trójki i większe grupy, będziecie dumni z wyskakujących jeden za drugim napisów „It’s super effective!”. No chyba, że znacie na pamięć katalog 718 stworków – wtedy na pewno od razu staniecie się niepokonani w Link Battle. W moim przypadku pamięć sięga pierwszych 152 kreatur, toteż częste wycieczki do zubożałego PokeDeksu stały się karnymi, obowiązkowymi pielgrzymkami.

Pokemon Link Battle to naprawdę pomysłowe przeniesienie walk Pokemonów na płaszczyznę zręcznościowej gry logicznej. Typy, ataki, kolorowe łańcuchy kombinacji, specjalne umiejętności – twórcy wykorzystali wszystko, co najlepsze w walkach stworków, tworząc własną adaptację „trójek”. Oczywiście prosta, surowa warstwa wizualna oraz skromny format samej gry stawiają ją w zupełnie innej lidze niż Pokemon X czy Pokemon Y.

Omawiany tytuł jednak nigdy nie miał być konkurencją dla tych wspaniałych produkcji, a jedynie dobrą, szybką, udaną grą w sam raz na kilka minut jazdy autobusem. Tutaj twórcy zdecydowanie stanęli na wysokości zadania. Do tej produkcji powracam zaskakująco często, nawet posiadając takie gry jak Professor Layton vs. Phoenix Wright oraz Bravely Default na karcie pamięci. Dobry tytuł w naprawdę dobrej cenie, który jest w stanie nawiązać walkę ze smartfonami i tabletami.

Pokemon Link Battle jest dostępne również dla konsol Nintendo DS.

Dołącz do dyskusji

Advertisement