Intel miał ostro iść w mobile, a na razie broni się tym, że PC jeszcze oddycha

Artykuł/Technologie 16.04.2014
Intel miał ostro iść w mobile, a na razie broni się tym, że PC jeszcze oddycha

Intel miał ostro iść w mobile, a na razie broni się tym, że PC jeszcze oddycha

Ciekawe wyniki finansowe pokazał Intel – jeden z dwójki technologicznych gigantów, którzy definiowali poprzednią erę biznesu tech, erę Wintel. Ciekawe o tyle, że rok temu Intel zapowiadał potężne otwarcie nowego rozdziału dominacji firmy na rynku mobilnym, tymczasem wyniki za poprzedni kwartał przynoszą raczej dowód na to, że rynek PC może wciąż pokazywać jakieś oznaki życia.

Poprzedni szef Intela, Paul Otellini, na emeryturę musiał udać się dlatego, że nie przestawił kursu na rynek mobilny odpowiednio wcześnie. Z tego powodu wyniki Intela w ostatnim czasie zaczęły mocno się kurczyć, ponieważ główny biznes związany z produkcją procesorów do komputerów PC oraz systemów serwerowych nie natrafiał na odpowiedni popyt.

Rok temu, podczas dorocznej konferencji organizowanej przez Intela, IDF 2013, nowy już szef Brian Krzanich ogłaszał otwarcie nowej ery w historii firmy – od tej pory Intel miał dominować rynek procesorów mobilnych oraz tzw. internetu rzeczy.

Całą swoją innowacyjną moc Intel miał rzucić właśnie w tym kierunku. Prominentni przedstawiciele Intela opowiadali w prasowych wywiadach (także nam), że z jednej strony wkrótce na rynku pojawią się flagowe modele smartfonów sygnowane jako “Intel-inside”, a z drugiej nastąpi niesamowity zryw sprzedaży tabletów z Windowsem, oczywiście napędzane procesorami Intela.

Tymczasem mija pół roku, a rynkowego zalewu sprzętem mobilnym z Intelem w środku nie widać, a najnowsze wyniki przynoszą całkiem niespodziewany zwrot akcji.

Oto bowiem oddział firmy odpowiedzialny za rynek mobilny (Mobile and Communications Group) zanotował wysoki wzrost operacyjnej straty, z 703 mln dol. na koniec marca 2013 r. do 929 mln dol. na koniec pierwszego kwartału 2014 r.

Sama potężna strata to jeszcze nic.

Jeszcze ciekawsze są przychody mobilnego oddziału Intela. To… 156 mln dol.!

Czyli tyle, ile przychodów przynosi Apple’owi sprzedaż iPhone’ów przez… jakieś 15 godzin. Tak, tak, to nie pomyłka – przychody ze sprzedaży procesorów i innych produktów mobilnych Intela (np. basebandów) są na poziomie poniżej dnia roboczego czołowego sprzedawcy smartfonów.

Co na to Intel? Pytamy rzecznika prasowego polskiego oddziału Intela, Juliusza Kornaszewskiego:

Aktualnie instalowane w tabletach procesory – Bay-Trail, były projektowane z myślą o droższych konstrukcjach (topowych tabletach, urządzeniach 2w1, a nawet tanich laptopach). Są świetne pod względem energooszczędności, wydajności ale…wymagają stosowania droższych komponentów towarzyszących niż produkty konkurencji (np. stosowania grubszy, droższych płyt głównych, innego zasilania, innej integracji pamięci, itd.). Aby zachować konkurencyjność produktów Intel postanowił wyrównywać tę różnicę producentom. To chwilowa sytuacja bo aktualnie wprowadzane są zmiany, które drastycznie zredukują te różnice cenowe. Koszty spadną też istotnie po wprowadzeniu 14-nm procesu produkcyjnego, co wkrótce nastąpi.

Uhm. Zapytajmy więc o coś innego.

Plan na 2014 r. zakładał, że procesory Intela pojawią się w 40 mln tabletów. W pierwszym kwartale sprzedano zaledwie 5 mln takich procesorów.

Pamiętajmy, że pierwszy kwartał jest zwyczajowo najsłabszy, a im bliżej końca roku tym sprzedaż rośnie. W roadmapach partnerów na ten rok jest ponad 90 nowych tabletów tak więc wybór będzie naprawdę solidny

– tłumaczy nam Kornaszewski.

Mimo szumnych zapowiedzi, sytuacja Intela na rynku mobilnym jest jednak… niezwykle delikatna. Chodzi bowiem nie tylko o to, że sprzedaż procesorów mobilnych Intela nie rośnie, ale – co chyba jest znacznie bardziej przerażające dla przedstawicieli firmy – Intel jest praktycznie nie obecny na rynku 4G.

Wszystkie nowe flagowe modele smartfonów obowiązkowo muszą obsługiwać 4G, a w tej technologii znów pierwszy pod względem rozwoju technologicznego jest Qualcomm na bazie procesorów ARM.

Mimo tego Kornaszewski pozostaje optymistą:

Aktualnie LTE Intela (model 7160) znajduje się m.in. w Samsungu Galaxy Note 3 neo, Asusie Fonepad 7 czy Galaxy Tab 3. Prawdziwa inwazja LTE Intela nastąpi jednak w tym kwartale, kiedy do urządzeń zacznie trafiać LTE 7260 (Cat 6). To można powiedzieć krok milowy, bo ten układ będzie w smartfonach Samsunga, Asusa, Lenovo, także w urządzeniach mobilnych Dell czy Huawei.

Tymczasem z zupełnie nieoczekiwanej strony nadchodzą pozytywne wieści dla intela. Oto bowiem rynek PC przestał się kurczyć w dwucyfrowym tempie jak dotychczas. Według ostatnich raportów Gartnera, sprzedaż PC spada w 1Q 2014 o zaledwie 1,7 proc. (IDC szacuje spadek na 4,4 proc.), co stoi w bliskiej korelacji do przychodów ze sprzedaży procesorów PC przez Intela, które spadły rok do roku o 1 proc., chociaż warto zauważyć, że sprzedaż wolumenowa wzrosła o 1 proc.

Źródło: Business Insider
Źródło: Business Insider

Ten fakt, wraz z całkiem przyjemnymi wynikami z działu sprzedaży procesorów do produktów internetu rzeczy (wzrost przychodów o 32 proc. do 482 mln dol.), pozwoliło Intelowi uzyskać dobre końcowe wyniki kwartalne. Przychody na poziomie 12,76 mld dol. przy zysku 1,95 mld to wciąż wybitnie pozytywne odczyty.

Coś mi się jednak zdaje, że ze względu na wyniki działu mobilnego nikt z poprzedniego kwartału w Intelu się nazbyt nie cieszy.

* zdjęcie główne: Shutterstock

Dołącz do dyskusji

Advertisement