Polska to nie Ameryka – Facebook odrzuca 85% wniosków o udostępnienie danych Polaków

News/Social media 22.04.2014
Polska to nie Ameryka – Facebook odrzuca 85% wniosków o udostępnienie danych Polaków

Polska to nie Ameryka – Facebook odrzuca 85% wniosków o udostępnienie danych Polaków

Facebook opublikował informacje na temat tego, jak często sądy w poszczególnych krajach proszą o udostępnienie danych na temat użytkowników portalu. W Polsce w zeszłym roku padło kilkaset takich próśb.

Dane dotyczą drugiej połowy 2013 roku. W tym okresie wszelkiej maści sądy i agencje rządowe zgłosiły się do Marka Zuckerberga i spółki aż 28147 razy, a prośby te dotyczyły w sumie 38256 kont utworzonych w serwisie. To liczba niewiele większa w porównaniu do tego, co działo się w pierwszych sześciu miesiącach poprzedniego roku, kiedy to do Facebooka wpłynęło w sumie 25607 wniosków na temat 38256 kont. W sumie w całym 2013 roku daje nam to aż 53754 prośby dotyczące 66101 kont. To z kolei pokrywa się z tym, co prezentowały na temat zeszłego roku takie firmy, jak Google, Yahoo czy też Microsoft.

Facebook poinformował także, jak często przystaje na prośby sądów i agencji rządowych. Największy odsetek, bo wynoszący aż 81 proc. dotyczy rodzimego kraju Marka Zuckerberga, czyli Stanów Zjednoczonych. Niewiele mniejszy procent jest w Wielkiej Brytanii, gdzie Facebook zgadza się z 71 proc. składanych wniosków. Dla kontrastu w Niemczech było to już tylko 38 proc., a we Francji zaledwie 34 proc.

facebook linkedin

A jak sytuacja wygląda w Polsce? Jeśli boicie się o swoją prywatność, to nie ma większych powodów do obaw. W drugiej połowie 2013 roku polskie organy ścigania złożyły do Facebooka tylko 220 wniosków, dotyczących 192 profili. Mark i spółka przystali na nieco ponad 15 proc. takich próśb, czyli z akceptacją spotkały się zaledwie 34 wnioski.

Facebook podał także inne ciekawe dane, na temat oficjalnych próśb, skierowanych od sądów, rządów czy też organów ścigania w sprawie usunięcia z serwisu pewnych treści.

W Polsce nie wpłynął ani jeden taki wniosek, co jest zdecydowanie dobrą informacją i pokazuje, że z wolnością słowa nie jest u nas chyba aż tak źle. W tym zestawieniu zdecydowanie przodują dwa państwa: Indie oraz Turcja. W pierwszy wpłynęło aż 4,8 tys. próśb o usunięcie treści, a w drugi 2 tys. W większości krajów liczba ta nie przekracza nawet 100.

Niestety Facebook nie precyzuje o jakie dane lub treści chodziło. Jednak włodarze serwisu podkreślają, że czasami chodzi tylko imię i nazwisko danej osoby, a w niektórych przypadkach nawet adres IP oraz rodzaj publikowanych przez niego materiałów. Wszystko zależy od konkretnego przypadku. Podobno każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie, aby pracownicy najpopularniejszego serwisu społecznościowego na świecie mieli pewność, że wniosek jest rzeczywiście uzasadniony. Zdecydowana większość przypadków ma dotyczyć różnego rodzaju przestępstw.

facebook rss reader

Wspominane wcześniej ponad 66 tys. wniosków to – jak mogłoby się wydawać – nie jest dużo. Jednak jestem tą liczbą nieco zaskoczony. Chociaż wiem, że nie powinienem, bo to tylko potwierdza fakt, w jak dużym stopniu przenieśliśmy swoje życie do rzeczywistości wirtualnej, jednocześnie zapominając, że w Sieci nie jesteśmy anonimowi i jak wiele rzeczy można się o nas dowiedzieć, przeglądając tylko nasze konta na Facebooku lub Twitterze.

Pomijam już przypadki osób, które chwaliły się popełnionymi przestępstwami lub mężczyzny, który udostępnił zdjęcie z profilu policji z poszukiwaną osobą, na którym był… on sam.

Nie chodzi o to. Po prostu życie wielu z nas toczy się w dużym stopniu na serwisach społecznościowych, a traktujemy je, jakby nie dało się nas tam zidentyfikować, jakbyśmy byli za jakiegoś rodzaju zasłoną. Często w ogóle nie chcemy brać odpowiedzialności za słowa wypowiadane w Sieci. A przecież w Internecie też są ludzie, tacy sami, jak w życiu realnym.

Dołącz do dyskusji