W końcu mam nowy wygląd Facebooka i… nie mogę mu się nadziwić

Felieton/Social media 31.03.2014
W końcu mam nowy wygląd Facebooka i… nie mogę mu się nadziwić

W końcu mam nowy wygląd Facebooka i… nie mogę mu się nadziwić

Jak już zdążyłem się przyzwyczaić do tego, że moje konto na Facebooku jest jakieś wyklęte, zapomniane i porzucone przez administratorów, to wczoraj popołudniu Facebook rzucił mi nowy wygląd.

Ominęły mnie przynajmniej 2 poważne “rewolucje” w podstawowym wyglądzie Facebooka, więc dla mnie przeskok jest ogromny. I generalnie moje pierwsze odczucie jest takie, że… nie wiem, czemu wiele osób narzeka na nowy wygląd Facebooka. Jest całkiem okey, choć brak mu konsekwencji.

Niby z jednej strony trudno nadążyć za tym, jak Facebook zmienia swój wygląd, algorytmy i nacisk na “ważność” poszczególnych podstawowych elementów serwisu, jednak z drugiej dane mi to było obserwować jedynie na sucho – na konferencjach Facebooka, w informacjach prasowych, czy też w recenzjach kolegów z Zachodu. Dlatego mimo wszystko nowy Facebook nie tylko mnie ucieszył, ale też generalnie zachęcił do bardziej aktywnego korzystania z serwisu.

Nowy wygląd Facebooka

Co na plus

– strona główna: nareszcie strona główna Facebooka jest odpowiednio ułożona. Odpowiednio, czyli logicznie, tak jak większość aplikacji ze strumieniem wiadomości, jak chociażby klienty e-mail, czy inne aplikacje społecznościowe.

Jest czytelny podział na kolumny: lewą nawigacyjną, prawą reklamową oraz środkową z treściami właściwymi.

Jest odpowiednio czytelna belka nawigacyjna z dużo lepszym umiejscowieniem wyszukiwarki oraz panelu powiadomień.

Jest też nowa informacja o liczbie nowych nieprzeczytanych informacji z newsfeedzie, co zdecydowanie zachęca do jego przeglądania.

– czcionka: nie wnikając w szczegóły nazwy i rodzaju czcionki, ta która teraz jest zastosowana na stronie głównej i w newsfeedzie jest znacznie bardziej czytelna i jakaś taka bardziej zachęcająca do czytania.

– newsfeed: najważniejsza usługa Facebooka wreszcie wygląda tak jak należy. Działać niestety nie działa jak należy, bo algorytm Facebooka czyni newsfeeda praktycznie bezużytecznym, ale przynajmniej wygląda. Jest bardzo czytelny podział na poszczególne wiadomości w strumieniu, widać też od razu charakter wpisu (link, status, zdjęcie, wideo itd.). To znacznie uprzyjemnia przeglądanie wiadomości.

– powiadomienia: bardzo przydatnych zmian doczekał się panel powiadomień. Teraz przy każdym powiadomieniu mamy ikonkę, która tłumaczy rodzaj powiadomienia – czy jest to komentarz, like, czy może nowy wpis w obserwowanym przez nas miejscu. Bardzo ułatwia to szybkie rozeznanie się w informacjach.

Facebook - nowy panel powiadomień

Co na minus

Wielkim minusem jest… fragmentyzacja wyglądu nowego Facebooka, przynajmniej tego u mnie. Dwie pozostałe główne usługi Facebooka: strona profilu użytkownika oraz strona fanpage’a wciąż wyglądają po staremu. Efekt jest niestety beznadziejny – przejście od naprawdę przyjemnej strony głównej i newsfeedu, do starego wyglądu profili i fanpage’a psuje cały efekt i zadowolenie z Facebooka. W efekcie mam wrażenie jakbym korzystał z kilku różnych serwisów, a nie jednego Facebooka.

Jak więc jest?

Abstrahując od fatalnie działającego algorytmu newsfeeda, który wycina 90 proc. ciekawych treści, do których bądź co bądź się zapisywałem, nowy Facebook wygląda naprawdę dobrze. Najważniejsze jest to, że nowy wygląd zachęca do przeglądania, klikania, spędzania czasu.

Odnoszę też wrażenie, że nowy desktopowy wygląd Facebooka jest wreszcie blisko zunifikowany z wyglądem mobilnego serwisu.

Szkoda tylko, że Facebook nie wrzuca zmian w całym swoim serwisie, tylko wybiera poszczególne elementy. Na dziś strony fanpage’a i profilu użytkownika są tak brzydkie w porównaniu ze stroną główną i newsfeedem, że w ogóle mi się tak nie chce zaglądać.

Dołącz do dyskusji

Advertisement