Jeden z kluczowych partnerów Microsoftu zaczyna mieć dosyć Windows Phone’a

Felieton/Sprzęt 31.03.2014
Jeden z kluczowych partnerów Microsoftu zaczyna mieć dosyć Windows Phone’a

Jeden z kluczowych partnerów Microsoftu zaczyna mieć dosyć Windows Phone’a

Partnerzy Microsoftu zazwyczaj wypowiadają się pochlebnie o swoich produktach z systemem Windows Phone. Trudno się dziwić: nie będą krytykować własnych telefonów, by nie obniżać ich sprzedaży. Huawei jednak ma, najwyraźniej, dość. Ale czy ma rację?

Jakie opinie krążą wśród producentów telefonów na temat Windows Phone? Bardzo różne. Ci, którzy nie są partnerami Microsoftu, wyrażają zainteresowanie, ale wolą poczekać aż „dojrzeje ekosystem”. Nowi partnerzy są zachwyceni, ale tych nie warto słuchać, bo nie mają pojęcia w co się pakują. A istniejący?

Hurraoptymizm zachowuje Nokia i trudno się jej dziwić: ponad 90 procent sprzedawanych urządzeń z Windows Phone to właśnie Lumie. Nie tak entuzjastycznie, ale również ciepło o Windows Phone wypowiadają się przedstawiciele HTC. A reszta? Samsung milczy, co sugeruje, że oferuje swoje Ativy głównie po to, by móc negocjować lepsze ceny na licencje na „dużego” Windowsa. Natomiast Huawei… Huawei ma zdecydowanie dość.

Firma ta była z Microsoftem od początku, jeżeli chodzi o Windows Phone 8. Niestety, dla chińskiego producenta, nie udało mu się zaistnieć na tym rynku. Wydał on dwa niedrogie smartfony z kafelkami. To bardzo skromna oferta, ale też odpowiednio wyważona: Windows Phone sprzedaje się najlepiej w kategorii tanich telefonów i właśnie takie były kafelkowe Ascendy.

Sprzedało ich się po około stu tysięcy sztuk, a więc w sumie 200 tysięcy smartfonów

Innymi słowy, Huawei nie sprzedał praktycznie nic. 200 tysięcy smartfonów w ujęciu globalnym to kropla w oceanie. A Huawei to nie jest jakiś indyjska, maleńka, lokalna fabryka (a tego typu producenci właśnie stali się kolejnymi partnerami Microsoftu). To jeden z telekomunikacyjnych liderów i na Androidzie zarabia całkiem przyzwoicie.

Huawei w rozmowie z serwisem WPXBOX otwarcie skarży się na trzy elementy współpracy z Microsoftem. Pierwszy z nich to cena za licencję na system operacyjny. Huawei twierdzi, że Windows Phone jest, najzwyczajniej w świecie, droższy od Androida, stanowiąc 10 procent ceny smartfonów Ascend. Ta skarga jest dość zasadna. Nie znamy wysokości opłat licencyjnych za Windows Phone, bo te negocjowane są indywidualnie, z każdym z partnerów. Najwyraźniej Huawei nie wynegocjował zbyt korzystnych warunków.

huawei ascend w1 (1)

Drugim zarzutem jest zamkniętość systemu Windows Phone, co „uniemożliwia wyróżnienie się z tłumu poprzez własne innowacje”. Z tym zarzutem mam już jednak pewien problem. Faktycznie, Windows Phone jest tworem zamkniętym, takim jak iOS czy BlackBerry, nie tak jak Android. Spójrzmy jednak na Nokię i Samsunga i raz jeszcze zastanówmy się nad brakami możliwości. Dodatkowe usługi, dodatkowe elementy sprzętowe, aplikacje opracowane na wyłączność… HTC, Nokia a nawet Samsung potrafiły rozbudować za pomocą sprzętu, dodatkowego oprogramowania, usług a nawet wzornictwa przemysłowego w  taki sposób swoje smartfony, że zdecydowanie różnią się one od siebie. Huawei w swoich windowsowych Ascendach nie zrobił praktycznie nic. Zmiana skórki na widżecie zegarka na ekranie głównym Androida to nie jest wyróżnienie się czy innowacja. Usługi lokalizacyjne Here, HTC Hub, aparaty PureView czy Ultrapixel jak najbardziej nimi są.

Trzecim zarzutem jest danie Nokii możliwości wpływania na Windows Phone, czego nie mogą robić inni producenci. Ponownie, zarzut ten to tylko półprawda. Microsoft cały czas poluje na kluczowych partnerów, przy czym „kluczowi” to tacy, którzy główny nacisk położą na Windows Phone. Nokia może wpływać na tę platformę i tworzyć do niej nowe API pod swoje pomysły dlatego, że zrezygnowała z Belle, MeeGo, Androida na rzecz Windows Phone, zostawiając sobie tylko i wyłącznie Asha OS. Gdyby Huawei poszedł w ślady Nokii, a nie zrobi tego z całą pewnością, miałby również zapewne wpływ na tę platformę.

huawei ascend w1 (13)

Prawda leży po środku

Windows Phone to trzecia siła na rynku mobilnym, która cały czas rośnie. Fakt. Jest to też, w ujęciu globalnym, margines rynku, jeżeli porównamy go do Androida a nawet iOS-a. Również fakt. Huawei zdecydowanie ma prawo być rozczarowany, bo Windows Phone jest już z nami od lat, a nadal, nie licząc pojedynczych krajów, jego udziały rynkowe nie są wyrażane w dwucyfrowych liczbach.

Sęk w tym, że argumentacja jest licha. Huawei nie zrobił nic, by wypromować swoje Ascendy. Mowa tu zarówno o aspekcie technicznym, jak i marketingowym. I jest wielce zdziwiony, że nikt nie chce tego kupować, woląc, na przykład, Lumię 520 czy HTC 8S. Windows Phone to nadal ryzykowny biznes. Huawei jednak, najzwyczajniej w świecie, schrzanił tę robotę.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement