Czy na Marsie cały czas jest woda? Jest na to spora szansa

News/Nauka 13.02.2014
Czy na Marsie cały czas jest woda? Jest na to spora szansa

Czy na Marsie cały czas jest woda? Jest na to spora szansa

Amerykańska sonda MRO odkryła poszlakowe dowody na to, że nie tylko na Czerwonej Planecie znajdowała się woda, ale też można ją tam znaleźć po dziś dzień.

Woda w stanie ciekłym… wielu jej już na Marsie szukało, ale jak dotąd nikt nie znalazł. Wygląda jednak na to, że w końcu mamy mocne dowody na to, że ta nadal jest obecna na Czerwonej Planecie. Przynajmniej podczas cieplejszych pór roku. Skąd to przypuszczenie?

Wszystko z powodu obserwacji dokonanych przez sondę Mars Reconnaissance Orbiter (MRO), o czym wczoraj poinformowało NASA JPL w swojej informacji prasowej. Uwagę naukowców przykuły ślady na niektórych zboczach marsjańskich wzniesień, które pojawiają się w momencie, gdy temperatura na powierzchni planety wzrasta. Owe ślady przypominają te zostawiane przez płynącą ciecz. Badania dotyczące zmian w składzie chemicznym minerałów żelaza oraz zmian temperatur wydają się potwierdzać hipotezę na temat płynącej wody. Możliwe, że płynie tamtędy solanka, która nie zamarza dzięki zawartym w niej siarczanowi żelaza. Są też inne teorie.

Te ciemne linie, nazwane RSL (recurring slope lineae), to teraz główny obszar zainteresowań „Marsjanologów”.

Fakt, że nie ma żadnego bezpośredniego dowodu, że owe linie faktycznie zostały stworzone przez płynącą wodę, tylko podgrzewa atmosferę dyskusji. „Wodna” teoria jest jednak traktowana bardzo poważnie, z bardzo prostej przyczyny: nikt nie ma lepszej teorii na temat źródła powstania tych linii.

Czym są te ciemne linie?
Czym są te ciemne linie?

Niestety, jest też duży problem z udowodnieniem hipotezy. Adiunkt James Wray z politechniki w Georgii przyjrzał się 13 różnym miejscom, gdzie zaobserwowano RSL, porównał je z danymi ze spektrometru sody MRO i nie znalazł żadnego śladu w analizowanym widmie po wodzie czy solach. Udało się jednak wykryć minerały żelaza i metali kolorowych w większości z tych miejsc w ilościach bardziej obfitych oraz o innym rozmiarze ziaren, porównując do miejsc, w których nie zaobserwowano RSL. Natężenie tych sygnatur zmienia się zbieżnie z powstawaniem RSK. A to kolejna poszlaka. Dlaczego?

Najprawdopodobniej w wyniku pewnych działań mniejsze ziarna, niczym pył, są oddzielane od większych. Te działania jednak niekoniecznie wymagają obecności wody.

Natomiast teoretyczne (byłoby to zbieżne z obserwacjami) zwiększenie ilości utlenionego żelaza a także ogólne ciemnienie na skutek wilgoci już jak najbardziej. Niestety, RSL są wąskie, a ich obserwacje są dokonywane po południu, co może utrudniać spektrometrowi wykrycie wody.

Nie na dowodów na istnienie wody w stanie ciekłym na Marsie. Ale tylko brak owych bezpośrednich dowodów powstrzymuje naukowców przed ogłoszeniem jej istnienia na tej planecie. Nie są oni bowiem w stanie wytłumaczyć tych zjawisk w żaden inny sposób. Obecność wody na Marsie jest szczególnie istotna: pozwoliłaby nam zrozumieć cechy klimatu tej planety a nawet ułatwić jego przyszłą kolonizację.

Badania wykonane przy współpracy uniwersytetu w Arizonie, amerykańskiego instytutu geologicznego oraz, co ciekawe, Polskiej Akademii Nauk dowodzą, że nie wszędzie występują RSL, nawet jeśli sprzyjają im warunki. Na 200 kandydatów, tylko u 13 występują tajemnicze, ciemne linie. Oznacza to, że w niektórych rejonach brakuje wody, soli lub innych, nieznanych czynników.

Polowanie na marsjańską wodę nadal trwa.

Dołącz do dyskusji