Gracze używają drogich komputerów? Steam pokazuje, że jest to bzdurą

News/Gry 06.02.2014
Gracze używają drogich komputerów? Steam pokazuje, że jest to bzdurą

Gracze używają drogich komputerów? Steam pokazuje, że jest to bzdurą

W jaki komputer jest wyposażony przeciętny gracz? W odpowiedzi na to pytanie mogą pomóc wyniki ankiety Steam Hardware Survey dotyczącej sprzętu i programowania  używanego przez graczy korzystających z platformy Steam. Wynika z niej jasno, że gracze nie kwapią się do przesiadki na Windows 8 i nie są wyposażeni w sprzęt pierwszej świeżości.

Okazuje się, że komputer należący do przeciętnego gracza nie jest jednostką pierwszej świeżości. Może o tym świadczyć zainstalowany system operacyjny Windows 7, który znajduje się na 63% przebadanych maszyn. Dla porównania, Windowsa 8 używa co trzeci użytkownik, zaś leciwy już Windows XP można spotkać na 6% maszyn. Wyniki Windowsa Visty, Mac OS i różnego rodzaju Linuksów są tak niskie, że nie warto ich komentować. Jak widać, niewielu graczy posłuchało Valve i porzuciło okienka dla Linuksa. I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego, bo na systemach spod znaku pingwina znajdziemy minimalną część wszystkich dostępnych na Windowsie tytułów i tylko nagły wzrost popularności SteamOS oraz Steam Machines mógłby to zmienić.

Jeśli chodzi o procesor, to według Steam Hardware Survey 73,83% badanych ma jednostkę wyprodukowaną przez Intela, a 26,17% wytworzoną przez AMD. W większości przypadków jest to model dwu- (47,96%) lub czterordzeniowy (43,82%) o częstotliwości taktowania zegara rdzeni równej 2,3 do 2,7 GHz (21,96%). Współpracuje on z 4 GB (21,07%) lub 8 GB (26,89%), pamięci RAM oraz… zintegrowaną kartą graficzną Intel HD 4000 (4,83%).

Steam Hardware Survey

Na szczęście popularność tego jednego modelu nie przekłada się na dużą liczbę zintegrowanych kart graficznych u graczy. Ponad połowa z nich (52,01%) ma grafiki Nvidia GeForce, zaś 31,36% wybrało karty AMD Radeon. Statystykę dopełnia Intel, który zgarnął pozostałą część rynku (16,25%). Najczęściej spotykana pojemność dysku twardego to 250 do 499 GB (33,62%) lub większą niż 1 TB (22,74%). Jako że faktyczna wielkość dysku 500 GB jest mniejsza niż 499 GB, obstawiam, że to właśnie modele o takiej pojemności nabiły tę statystykę. Może świadczyć o tym fakt, że od wielu lat są one standardowym wyposażeniem komputerów przenośnych.

Bardzo ciekawie prezentuje się też statystyka dotycząc monitorów. Już co trzeci gracz ma ekran o rozdzielczości 1920 x 1080 (32,51%), zaś nieco mniej zadowala się standardowym ekranem laptopowym o rozdzielczości 1366 x 768 pikseli (23,87%). Z kolei jeśli ktoś się decyduje na konfigurację wielomonitorową, to w przeważającej większości są to dwa monitory o rozdzielczości 1920 x 1080 punktów. Powód tego jest bardzo prosty: jest to optymalna konfiguracja zapewniająca największą przestrzeń pracy za najniższą cenę. Jeśli przymkniemy oko na kiepską jakość obrazu, już za 1000 zł będziemy mogli kupić aż dwa monitory o łącznej powierzchni pozwalającej na wygodną pracę nawet na czterech oknach.

Steam Hardware Survey 1

Statystyka ta spodobała mi się z jednego powodu: pokazuje, że gracz komputerowy nie jest nerdem wkładającym do czarnej skrzynki co miesiąc kolejne gigabajty RAM-u i obrzucający fanów konsol błotem. Jest to osoba, która kupiła komputer patrząc nie tylko na jego osiągi, ale też stosunek ceny do wydajności i używa go przez kilka lat. Nie stara się żyłować komputera na siłę tylko po to, by uruchomić grę w jak najwyższych ustawieniach.

Może komuś podpadnę tym stwierdzeniem, ale sądzę, że dzięki platformom takim jak Steam nawet gracz komputerowy mentalnie stał się graczem konsolowym.  Nie martwi się on o aktualizacje gier i sterowników, traktuje granie jak normalne hobby, a zamiast efektów graficznych i wymagań sprzętowych liczby się dla niego fakt, że w ogóle może zagrać w nowy, medialny tytuł. Krótko mówiąc, widać, że gry stają się coraz bardziej popularnym i głównonurtowym medium, które jest przeznaczone dla każdego. Nie tylko dla informatyka z okularami jak denka od słoików, ale też zwykłego gościa, który chce się zrelaksować po szkole lub pracy.

steam controller 6

Czy trend ten będzie się utrzymywał? Jak najbardziej i sądzę, że już za kilka lat gry staną się hobby popularniejszym nawet niż kochane obecnie filmy i seriale. Gatunki te będą się uzupełniać, ba, już teraz słychać, że gry stają się interaktywnymi serialami. I wbrew utyskiwaniom hardkorowych graczy nie jest to ich wada, bo ufilmowienie gier przekłada się na ich dostępność, a to z kolei na popularność. A im więcej graczy, tym więcej firm o większych budżetach zainteresowanych tym rynkiem, a co za tym idzie, więcej dobrych gier. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie uznanie tego za wadę brzmi jak czyste szaleństwo.

Zdjęcie gaming keyboard key with game symbol on it pochodzi z Shutterstock

Dołącz do dyskusji

Advertisement