Perły z lamusa: Sanitarium – kiedy cały świat twierdzi, że jesteś szalony

Recenzja/Gry 24.02.2014
Perły z lamusa: Sanitarium – kiedy cały świat twierdzi, że jesteś szalony

Perły z lamusa: Sanitarium – kiedy cały świat twierdzi, że jesteś szalony

Zawsze przerażała mnie wizja zamknięcia w szpitalu psychiatrycznym. Wyobraźcie to sobie – jesteście w pełni poczytalni, staracie się wytłumaczyć to pracownikom, lecz oni traktują Was jak resztę „pensjonariuszy”, uspokajając na przemian tabletkami oraz zastrzykami. Perspektywa bezsilnej walki z niesprawiedliwie osądzającym mnie systemem sprawia, że dostaję ciarek. Właśnie taka wizja jest głównym motywem Sanitarium – jednej z najlepszych mieszanek gier przygodowych i horroru, jakie kiedykolwiek powstały.

Sanitarium to wydana w 1998 roku produkcja, powstała za sprawą DreamForge Intertainment. Nieistniejące już dzisiaj studio zostało zamknięte w 2000 roku, po klapie ich ostatniego tytułu – Warhammer 40,000: Rites of War. Chociaż o grupie twórców mało kto teraz pamięta, ich zaskakująco udany, psychologiczny horror zdaje się być nieśmiertelny. Tytuł zapadł mi głęboko w pamięci, lecz dopiero niedawno byłem gotowy, aby do niego powrócić, w pełni rozumiejąc to, co dzieje się na ekranie. Dzieją się z kolei rzeczy niesamowite, dalece wykraczające poza przeciętną produkcję grozy. Sanitarium to wielopłaszczyznowa narracja, za sprawą której sam gracz może zwariować, o ile nie będzie w stanie połączyć wszystkich faktów.

sanitarium 1

Przepiękna opowieść, niezwykle bogata w ważne symbole, do tego ogromna dawka groteski oraz niepokoju – to wszystko składa się na produkcję, która równocześnie gra na zmysłach zarówno wirtualnego protagonisty, jak również samego gracza.

Budzicie się w środku przedziwnego szpitalu psychiatrycznego. Nie wiecie, kim jesteście. Nie znacie swojego imienia, nazwiska, ani historii. Nie możecie nawet zobaczyć własnej twarzy, ponieważ ta jest obandażowana po jakimś straszliwym wypadku. Zdajecie sobie sprawę tylko i wyłącznie z jednej rzeczy – jesteście jedyną w pełni poczytalną osobą w całym tym szaleństwie, ale nikt nie chce Wam w to uwierzyć. Im silniej staracie się posługiwać logiką oraz racjonalnością, tym szybciej rozjeżdża się na pozór normalny świat, w którym egzystuje gracz wraz z głównym bohaterem. Mury szpitala psychiatrycznego bardzo szybko zamieniają się w odległe miejsca, wypełnione niezwykłymi i przerażającymi kreacjami.

sanitarium 4

To sen? Działanie leków? Zobrazowanie „nienormalności” pacjenta, który być może faktycznie jest obłąkany? Sanitarium stawia dziesiątki pytań, bardzo niechętnie dzieląc się odpowiedziami.

Na te w dużej części musi wpaść sam gracz. Nic w tym tytule nie jest wytłumaczone wprost, jak to ma miejsce w większości współczesnych produkcji. Sanitarium zmusza do myślenia. Nie jest to jednak klasyczne zastanawianie się nad napotkanymi zagadkami i łamigłówkami, ale interpretacja wydarzeń, które miały miejsce na ekranie komputera. Tytuł stworzony przez DreamForge Intertainment pełen jest niezwykle ważnych elementów i symboli. Pewnych szablonów i przedmiotów, powtarzających się pomimo odmiennych lokacji, a nawet głównych bohaterów. Gracz z trudem wyłapuje te strzępy normalności w niesamowitym, przerażającym świecie, po sznurku do kłębka starając się zbudować własną historię oraz odpowiedzieć na pytanie, co przydarzyło się protagoniście. Kiedy z kolei zaczniecie wchodzić na właściwy trop, wszystko komplikuje się jeszcze bardziej, na skutek działania personelu medycznego.

sanitarium 2

Pisze ten tekst świeżo po zakończeniu gry. Muszę przyznać, że jestem nią dogłębnie poruszony oraz oczarowany. Tak się robi psychologiczny horror. W Sanitarium, pomimo wszechobecnego szaleństwa oraz pozornych nielogiczności, wszystko jest dopieszczone do ostatniego piksela, nie licząc koszmarnego sterowania.

Największe wrażenie zrobiło na mnie zwłaszcza udźwiękowienie – dialogi stanowią jeden z najważniejszych elementów rozgrywki i zostały wykonane po prostu mistrzowsko. Każda napotkana przez gracza postać to mały diament, zdeformowane dzieło sztuki, które zasługuje na Oscara równie silnie, co DiCaprio. Niezwykle wysoki poziom wykonania, którego już dawno nie było mi dane zasmakować.

sanitarium 5

Podczas wracania do klasyków z ubiegłego wieku bardzo istotnym kryterium jest dla mnie „przetrwanie próby czasu”. Do pewnych hitów da się powrócić i kontynuować rozgrywkę z ogromną przyjemnością. Do innych – cóż, niestety nie. Bariera technologiczna, technologiczne zacofanie jest zbyt wielkie, nawet dla fana danego tytułu. Na całe szczęście Sanitarium przetrwało próbę czasu. Co więcej, mogę napisać, że dzisiaj ten tytuł jest lepszy, niż kiedykolwiek. Dzieło DreamForge Intertainment pokazuje współczesnym grom przygodowym, że te mają wiele powodów do wstydu. Dawno już nie grałem w tak udaną, a jednocześnie niepokojącą produkcję. Polecam każdemu miłośnikowi tego typu „perełek”, na pewno nie będziecie zawiedzeni. Dzięki magikom z Good Old Games Sanitarium zostało dostosowane do najnowszych systemów operacyjnych. Jeżeli planujecie zakup tego tytułu, na pewno nie będę Was powstrzymywał.

Dołącz do dyskusji