Ktoś jeszcze pamięta kryzys w nc+? Z platformy uciekło 300 tysięcy abonentów

Felieton/RTV 13.02.2014
Ktoś jeszcze pamięta kryzys w nc+? Z platformy uciekło 300 tysięcy abonentów

Ktoś jeszcze pamięta kryzys w nc+? Z platformy uciekło 300 tysięcy abonentów

Ogłaszając kolejne nie najlepsze wyniki Grupa TVN pochwaliła się też liczbą abonentów platformy satelitarnej nc+. Po 9 miesiącach od połączenia telewizji n oraz Cyfry+ firma dysponuje 2,2 milionową bazą abonencką.

Fuzja platform była najgorętszym wydarzeniem w branży telewizyjnej w zeszłym roku. Ani wyłączenie analogu, ani walka TV Trwam o multipleks nie wzbudzały takiego zainteresowania jak połączenie telewizji n i Cyfry+ w nc+. Na początku były spore oczekiwania w związku ze wspólną ofertą, a następnie miażdżąca fala krytyki.

Z perspektywy czasu można powiedzieć, że początkowe zamieszanie wyszło na korzyść jednej i drugiej stronie.

W 2013 roku z połączonej platformy odeszło około 300 tysięcy abonentów. To całkiem spora grupa, ale jednocześnie nie tak znacząca jak mogło się wydawać w początkowym okresie. Należy też zaznaczyć, że część osób wcześniej była abonentami obu operatorów i decydowała się na rezygnację z jednej umów. Zapewne gdyby nc+ nie wycofała się z przymusowych migracji sytuacja wyglądałaby dużo mniej korzystnie. Teraz wszystko jest opanowane i nc+ ze spokojem może budować swój lepszy wizerunek.

telewizja nc+

Przede wszystkim warto zauważyć, że nc+ praktycznie nie straciła na rzecz konkurentów. Żaden inny operator nie uświadczył znaczących wzrostów ze względu na zamieszanie związane z ofertą nc+.

Cyfrowy Polsat nie podał jeszcze wyników za ostatni kwartał 2013, ale te z III kwartału także mówiły o kurczeniu się bazy abonenckiej.

Na pierwszy rzut oka Cyfrowy Polsat w statystykach rozbija nc+. Baza płatnej telewizji w Cyfrowym Polsacie na koniec września 2013 to 3,5 miliona klientów, podczas gdy nc+ na koniec grudnia 2013 miała ich 2,2 miliona. Należy zaznaczyć jednak, że słoneczna platforma ma już tylko nie całe 2,7 miliona abonentów pakietu familijnego i wyższych, co przekłada się na średni abonament na poziomie 49,2 złotego. Natomiast nc+ ma ARPU na poziomie 65,7 złotego ze wszystkich swoich abonamentowych usług.

To tylko potwierdza gdzie leży siła nc+, dlaczego odpływ od tej platformy był stosunkowo niewielki w obliczu skali kryzysu wizerunkowego oraz ukazuje specyfikę płatnej telewizji w Polsce.

Sony-ces-telewizory20

Klienci nc+ to w dużej mierze subskrybenci pakietów premium z Canal+ korzystający z oferty filmowej i sportowej. Ze względu na unikalne treści oferowane przez skonsolidowaną platformę nie zrezygnowali  z usług i generalnie nie mają zbyt wielu opcji do wyboru. Wciąż w wiele miejsc telewizja kablowa nie dociera, podobnie zresztą jak swobodny dostępu do dobrej jakości poprzez IPTV. Włodarze nc+ mogą spać spokojnie i nie obawiać się drastycznych spadków.

Rynek usług telewizyjnych w roku 2014 będzie jeszcze bardziej ustabilizowany niż w 2013 roku.

Mimo wysiłków operatorów, chociażby oferty łączonej Cyfrowego Polsatu, to dużych przypływów i odpływów nie będzie. Płatnej telewizji nie zagraża też telewizja naziemna mimo rosnącej liczbie kanałów, a sami operatorzy stanowią dla siebie niewielką konkurencję – nc+ to wciąż oferta premium, a Cyfrowy Polsat nadal celuje w mniej zasobniejsze portfele.

Pierwsze 9 miesięcy działalności nc+ może zaliczyć do obronionych. Nie ma mowy o porażce, trudno też jednak szukać oszałamiającego sukcesu. Rynkowa sytuacja może nas klientów jednak nieco smucić – nie ma raczej co myśleć o wojnie cenowej, nowościach technologicznych i walce na dodatkowe atrakcyjne treści.

Jednym słowem: nuda.

Dołącz do dyskusji

Advertisement