Zopo ZP998, czyli tani chińczyk też może być świetny – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Recenzja/Sprzęt 16.01.2014
Zopo ZP998, czyli tani chińczyk też może być świetny – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Zopo ZP998, czyli tani chińczyk też może być świetny – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Kilka dni temu większość serwisów technologicznych pisało o chińskim telefonie Zopo ZP998, który właśnie zadebiutował w naszym kraju. Nie czekając długo, postanowiłem go przetestować. Wczoraj popołudniu dotarł on do mnie i muszę przyznać, że jestem w szoku. Przy pierwszym kontakcie to naprawdę świetny smartfon.

Specyfikacja i wydajność

Zopo ZP998 został wyposażony w 5,5-calowy ekran IP Full HD 1920 x 1080 pikseli, 2 GB pamięci RAM LPDDR3, 16 GB pamięci masowej oraz 8-rdzeniowy procesor MediaTek MT6592 o taktowaniu 1,7 GHz, a także układ graficzny Mali-450MP4 z zegarem ustawionym na 700 MHz. Przy tym wszystkim obsługuje dwie karty SIM. Taka specyfikacja powinna zapewnić więcej niż komfortową pracę i wszystko wskazuje na to, że właśnie tak jest.

Zopo ZP998

Zazwyczaj nie powołujemy się na Spider’s Web na wyniki benchmarków, ale w przypadku tego modelu postanowiłem zrobić wyjątek. Zopo ZP998 w AnTuTu osiągnął wynik aż 19462 punktów, czyli porównywalny chociażby z Galaxy S III, Sony Xperia Z czy też Nexusem 4. Jednak testy syntetyczne są świetne do porównania, ale często niewiele mają wspólnego z rzeczywistością. Po tych kilku godzinach nie zauważyłem żadnych spowolnień, spadków wydajności tym podobnych problemów. Na chwilę włączyłem nawet Real Racing 3 i gra działała płynnie. Jednak żeby było to miarodajne, należałoby pograć kilkanaście minut i wtedy ocenić, jak smartfon radzi sobie w trudniejszych zadaniach. Na pierwszy rzut oka jego wydajność jest świetna.

Jakość wykonania

Wystarczy kilka pierwszych sekund, aby przekonać się, że chińska firma mocno inspirowała się Samsungiem Galaxy Note 3. Po pierwsze, duży ekran. To jednak nie wszystko, bo jeśli tylko rozmiar wyświetlacza miałby być decydujący, to do Note’a byłyby też podobne HTC One Max czy Xperia Z Ultra. Tymczasem tutaj mamy zdecydowanie więcej podobieństw, np. przyciski dotykowe, umieszczone pod ekranem zamiast na nim oraz plecki, które w wyglądzie i dotyku mają imitować skórę.

Jak widać, inspiracja jest dość mocna, ale to moim zdaniem nic złego. Jeśli już na kimś się wzorować, to chyba na producencie, który sprzedaje najwięcej smartfonów, prawda? Poza tym Zopo inspiruje się naprawdę nieźle. Tylna klapka jest miła w dotyku i wygląda naprawdę świetnie. Nie liczcie jednak na rzeczywistą skórę, tak samo zresztą, jak w modelu Samsunga. Moje obawy zwróciło za to tworzywo, z którego zostały wykonane krawędzie smartfona. Na pierwszy rzut oka nie sprawiają one wrażenia zbyt solidnych i trwałych. Za to przyciski (on/off oraz aparatu na prawej krawędzi i regulacji głośności na lewej) są bardzo przyzwoite, a ich skok łatwo wyczuwalny, dzięki czemu wciska je się bardzo łatwo. Na dolnej krawędzi producent umieścił jeszcze złącze micro-USB, a na górnej mini-jack 3,5 mm, czyli standard.

Ekran

Czas na największe zaskoczenie. Możecie twierdzić, że bluźnię, że oszalałem albo pisząc te słowa byłem pijany (zapewnia, że nie), ale ekran w Zopo ZP998 jest rewelacyjny. Po tych kilku godzinach z całą odpowiedzialnością porównałbym go do HTC One, Galaxy S4 oraz LG G2. Kolory są świetne, ostrość bardzo dobra, a kąty widzenia wręcz porażające. Uwierzcie mi, że sam jest zszokowany i nie wierzę, że piszę te słowa, ale taka jest prawda. Chiński, hi-endowy smartfon za 1299 złotych ma wyświetlacz najwyższego poziomu.

Zopo ZP998

System operacyjny

Zopo ZP998 działa oczywiście na Androidzie, w tym przypadku w wersji 4.2.2 Jelly Bean, co chyba nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Nie jest to czysty Android. Chiński producent zdecydował się na dość prostą i niezbyt przeładowaną nakładkę, która wpływa przede wszystkim na wygląd oprogramowania. Obawy budzi fakt, że nakładka nie została w pełni spolszczona i w kilku miejscach zamiast języka polskiego pojawiają się zwroty angielskie. Nie jest to wielki problem, ale to jednak wada.

Jednak zmiana wyglądu to nie wszystko. Przy początkowej zabawie zauważyłem kilka dodatkowych opcji i ustawień, np. możliwość obsługiwania smartfona przy pomocy gestów. Szybka próba pokazuje, że działa to naprawdę nieźle. Na więcej szczegółów musicie poczekać do pełnoprawnej recenzji.

Zmian doczekała się także aplikacja aparatu. To pierwsze wrażenia, więc nie sprawdzałem go szczegółowo, ale ciekawą opcją wydaje mi się możliwość zrobienia 40 zdjęć seryjnych, z których powstaje kilkusekundowy film poklatkowy. Zrobiłem też na szybko dwa zdjęcia.

zopo-zp998-przykladowe-zdjecia (1) zopo-zp998-przykladowe-zdjecia (2)

Podsumowanie

Po tych kilku godzinach Zopo ZP998 wydaje się naprawdę świetnym telefonem. Na rewelacyjny ekran, jest nieźle wykonany, bardzo wydajny i robi dobre zdjęcia. Martwi mnie jednak kilka szczegółów, jak chociażby bateria o pojemności zaledwie 2400 mAh czy też nie do końca spolszczona nakładka.

Sam jestem ogromnie ciekaw tego telefonu. Będę go testował przez najbliższe 2 tygodnie i sprawdzę go od góry do dołu.

Dołącz do dyskusji

Advertisement