Kolejna polska porównywarka cen ebooków o dość oryginalnej nazwie

Artykuł/Technologie 16.01.2014
Kolejna polska porównywarka cen ebooków o dość oryginalnej nazwie

Kolejna polska porównywarka cen ebooków o dość oryginalnej nazwie

Trafiłem wczoraj na SpisTresci.pl, czyli nową polską wyszukiwarkę oraz porównywarkę cen ebooków i audiobooków. Jeden z jej twórców ogłosił jej powstanie w polskim serwisie Wykop, gdzie spotkałą się ona z dużym zainteresowaniem użytkowników. Postanowiłem sprawdzić, jak wypada ona na tle działających już w sieci serwisów o podobnym przeznaczeniu.

Sam już praktycznie nie korzystam z papieru i kupuję wyłącznie ebooki lub audiobooki. Zdaję sobie tym samym sprawę z tego, jak ciężko nabyć cyfrową książkę w dobrej cenie lub znaleźć aktualną promocję na interesujący tytuł. Patrząc na liczbę co najmniej kilkunastu księgarni oferujących polskie książki w wersji elektronicznej, nie licząc źródeł oferujących darmowe i legalne tytuły, ręczne sprawdzanie ich zasobów jest po prostu nieefektywne.

Porównywarki cen cyfrowych książek

Spis treści

Internet na szczęście nie znosi próżni i serwisy wspomagające czytelnika już powstały. Sam zdecydowałem się na regularne korzystanie z opisywanego na łamach Spider’s Web UpolujEbooka.pl w poszukiwaniu promocji i niskich cen, które jest takim Ceneo dla cyfrowych książek. Wcześniej korzystałem z szukajki Świata Czytników, a dla fanów książek w wersji elektronicznej dostępne jest jeszcze wiele innych miejsc. Z chęcią przyglądam się kolejnym serwisom tego typu, a takim właśnie jest wspomniany na początku Spis Treści.

Mam nadzieję, że dzięki konkurencji twórcy wyszukiwarek i porównywarek cen będą oferować nam jeszcze więcej przydatnych funkcji i coraz lepszy interfejs. Jak na razie serwis promowany przez twórce na Wykopie można określić jako wersję beta, ale jak dla mnie ma on potencjał stać się niezłą kopalnią informacji – zwłaszcza biorąc pod uwage fakt, że w przeciągu kilku miesięcy mają dołączyć do bazy także książki papierowe; już teraz kilka z nich się pojawia, ale w wynikach wyszukiwania głównie znaleźć można…

… ebooki i audiobooki, w tym masę darmowych tytułów.

Spis treści

Twórca serwisu Spis Treści w informacji na Wykopie dość wyraźnie zaznacza, że nie chce, by jego usługa była “tylko” porównywarką cen, bo takich jest dość sporo. Zależy mu na zagregowaniu w bazie jak największej liczby źródeł, w tym nie tylko księgarni internetowych, ale też serwisów udostępniających swoje zasoby bezpłatnie. Obecnie baza zawiera rekordy z 47 różnych miejsc, a dodanych tytułów jest już blisko pół miliona.

Strona główna serwisu wygląda naprawdę ascetycznie, a jej centralna część zawiera po prostu pole wyszukiwania. To akurat całkiem niezły pomysł, bo nie oszukujmy się – osoba sprawdzająca cenę w takim serwisie raczej już wie, czego chce i wpisuje dane autora lub poszukiwany tytuł. Dopiero niżej, pod oknem wyszukiwania, można w Spisie Treści znaleźć listę polecanych i bestsellerów oraz boks z polecanymi książkami przez kilku blogerów.

Własne konto z Wykopem

Spis treści

W porównywarce Spis Treści można założyć swoje konto użytkownika, za co ekipa odpowiedzialna za rozwój serwisu obiecuje dodatkowe możliwości. Co ciekawe, oprócz standardowych przycisków Zaloguj przez Facebooka / Google+ / Twittera znalazł się dodatkowy, czwarty przycisk oznaczony Zaloguj przez Wykop.pl. Przyznam sie, że pierwszy raz takowy widzę, ale autorzy przewidzieli specjalne bonus dla wykopowiczów – możliwość wysyłania zamiast powiadomień e-mail wiadomości na Wykopie o… śledzonych pozycjach.

O co chodzi ze śledzeniem, a dokładniej “Tropieniem” książek? Otóż oprócz wyszukiwarki Spis Treści ma zaimplementowany bardzo fajny moduł przypominający użytkownikowi o wybranym przez niego tytule, jeśli pojawi się gdzieś w atrakcyjnej (a dokładniej ustalonej przez potencjalnego kupującego) cenie. Podobne rozwiązanie funkcjonuje bardzo sprawnie w Upoluj Ebooka, więc jestem pewien, że i tutaj sprawdzi się ono bardzo dobrze.

Czy warto? Wstępnie jestem na tak

Spis treści

Przyznam, że jak na razie nie mam pewności, czy serwis się rozwinie, czy za pół roku zniknie z powodu braku zainteresowania. Trudno przewidzieć i wiele zależy od tego, jak często aktualizowana będzie baza danych. Starczy w końcu raz, aby użytkownik się sparzył i zobaczył na stronie sklepu inną cenę, niż w wyszukiwarce, by więcej już z usługi nie skorzystał. Biorąc pod uwagę ilość źródeł, nie będzie to proste – a już na starcie widzę błędy, jak np. Grę o Tron wycenioną na 0 zł. Niestety, to nie promocja, bo na stronie sklepu jest już 36 złotych.

Sam zostaję więc przy sprawdzonym Upoluj Ebooka, ale z pewnością rozwój Spisu Treści będę obserwował. Obecnie jeszcze nie jest to niezawodne narzędzie, a użytkownicy na Wykopie też zgłaszają błędy dotyczące np. książek pojawiających się w spisie kilka razy, ale podjęcie przez autora strony współpracy z tak dużą ilością internetowych księgarni naprawdę dobrze rokuje. Sam layout też jest przyjemny dla oka i mam nadzieję, że w przyszłości twórcy nie zrezygnują z prostoty, ale dopracują szczegóły dotyczące aktualności i prezentacji wyników wyszukiwania.

Spis treści

Wiele osób może zwrócić uwagę na to, że na zrzutach ekranu nie widać reklamy. Jak Spis Treści ma więc na siebie zarabiać? Autor nie kryje tego, że strona to platforma wykorzystująca programy afiliacyjne, dzięki czemu jej autorzy sami nic nie sprzedają, ale dostają kilka groszy od każdej zakupionej książki, do której kupującego przekierował serwis. To uczciwy układ, ponieważ to nie zmienia końcowej ceny dla użytkownika – jest ona taka sama, jak znaleziona przez wewnętrzną wyszukiwarkę konkretnego sklepu.

Trzymam więc kciuki za rozwój Spisu Treści i gratuluję autorom dobrania świetnej, adekwatnej nazwy.

Zdjęcie Many old books combined by a heap pochodzi z serwisu Shutterstock.

Dołącz do dyskusji

Advertisement