Chcesz kupić rejestrator jazdy? Zobacz na co zwrócić uwagę, a za co lepiej nie przepłacać

Artykuł/Longform 09.01.2014
Chcesz kupić rejestrator jazdy? Zobacz na co zwrócić uwagę, a za co lepiej nie przepłacać

Chcesz kupić rejestrator jazdy? Zobacz na co zwrócić uwagę, a za co lepiej nie przepłacać

Kamery samochodowe przebyły stosunkowo długą drogę w zaskakująco krótkim czasie. Od dodatku wykorzystywanego głównie przez kierowców zawodowych, pokonujących dziennie nawet kilkaset kilometrów, aż do gadżetu kupowanego coraz chętniej nawet przez osoby poruszające się jedynie na drodze z domu do pracy lub sklepu. Taki wzrost popularności mógł spowodować tylko jedno – gwałtowny wzrost producentów zajmujących się produkcją tych urządzeń oraz sporym utrudnieniem w wyborze. Czym kierować się przy podejmowaniu ostatecznej decyzji dotyczącej naszego drogowego rejestratora?

Po co mi właściwie kamera?

kamera samochodowa goclever

Na to pytanie o zasadność wydania kilkudziesięciu lub kilkuset złotych (lub nawet więcej) odpowiedzi jest co najmniej kilka. Pierwszą i najbardziej oczywistą jest możliwość posiadania własnego materiału dowodowego w przypadku kolizji na drodze lub poza nią (np. na parkingu). Na nic zdadzą się wtedy zapewnienia drugiego kierowcy, że wypadek był naszą winą – o ile odpowiednio dobierzemy kamerę, będziemy mogli przedstawić policji kompletną wersję wydarzenia, wraz z niezbędnymi danymi, które również będzie w stanie zapisać nasz rejestrator. Korzystając z funkcji aparatu możemy także wstępnie udokumentować uszkodzenia lub sytuację na drodze po zderzeniu.

Nic nie stoi także na przeszkodzie, aby za pomocą kamery samochodowej rejestrować po prostu przebieg naszej trasy – czy to przebiegającej przez miasto o ciekawej architekturze czy urokliwą dolinę. Kto wie, może niektórym przydadzą się cyfrowe pamiątki właśnie w takiej formie.

Nie zmienia to jednak faktu, że podstawowym i najczęstszym powodem zakupu kamery jest właśnie dokumentacja na wypadek stłuczki czy np. niesłusznego oskarżenia o przekroczenie prędkości albo wykonywanie niedozwolonego manewru. W niektórych przypadkach policja chętnie przyjmuje także nagrania dokumentujące agresywne zachowania kierowców, choć miejmy nadzieję, że nigdy nie uda nam się ich zarejestrować.

Kamera a prawo

manta kamera samochodowa

Czy materiał zarejestrowany kamerą może być dowodem (czy właściwie jednym z dowodów) dla policjantów, ubezpieczycieli lub w sądzie? Oczywiście, zgodnie z artykułem 308 kodeksu postępowania cywilnego. Należy jednak pamiętać o tym, że taki film może zostać poddany weryfikacji i sprawdzeniu, czy np. nie został zmodyfikowany oraz czy pochodzi dokładnie z danego zdarzenia.

Umieszczanie nagrań w sieci jest natomiast nieco bardziej kłopotliwe. O ile bowiem teoretycznie sama publikacja tablic rejestracyjnych nie jest nielegalna – na ich podstawie bez dodatkowych dokumentów osoba postronna nie może określić właściciela – o tyle jeśli np. właściciel samochodu zostanie na podstawie tych tablic rozpoznany (np. przez znajomego), a nie on w tym momencie prowadził pojazd, może wystąpić z procesem o naruszenie dóbr osobistych. Nie ma oczywiście żadnego powodu, aby to robić (tym bardziej, jeśli o nagraniu z jakiegoś powodu w ogóle się nie dowie), ale policja ostrzega o tym, że takie zdarzenie może mieć miejsce.

Kwestia publikacji wizerunku uczestników wydarzenia drogowego również jest dość sporna. Teoretycznie nie możemy bowiem publikować ich wizerunku bez ich zgody, natomiast jeśli stanowią one „szczegółów całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz czy publiczna impreza”, nie ma już takiego ograniczenia. Wszystko zależy więc od tego, jak zostanie zinterpretowany nasz film.

W nagrywaniu na własny użytek nie ma oczywiście praktycznie żadnych ograniczeń – kamerkę możemy mieć, możemy nią nagrywać i nikomu nic do tego.

Rodzaje kamer

podwójna kamera samochodowa

Skoro więc możemy jeździć z naszą kamerą z czystym sumieniem warto sprawdzić jakie modele mamy do wyboru. Zgodnie z oczekiwaniami, liczba opcji jest praktycznie nieograniczona. Możemy wybierać zarówno pomiędzy najbardziej podstawowymi kamerami pozbawionymi wyświetlacza i jakichkolwiek dodatkowych czujników, zasilanych z samochodowej zapalniczki, aż po najbardziej zaawansowane kamery ze sporymi, regulowanymi ekranami, kilkoma różnymi wejściami, potężnymi akumulatorami i świetną jakością obrazu.

Możemy też przebierać w kamerach oferujących różne zakresy rejestracji obrazu. Niektóre dają nam tylko kąt widoczności w okolicach 90 stopni (najtańsze, obejmują obszar mniej więcej dokładnie przed maską naszego pojazdu czyli nieszczególnie dobrze), niektóre dają nawet około 170 stopni, a inne zaoferują nawet jednocześnie dwa obiektywy, gdzie jeden nagrywa oczywiście sytuację przed pojazdem, natomiast drugi – w nim lub za nim.

Liczba parametrów odróżniających przy tym dobrą kamerę od słabej lub wręcz tragicznej, jest przy tym tak duża, że poświęciliśmy temu zupełnie oddzielny rozdział.

Jak montować

uchwyt do kamery samochdowej

W przypadku zdecydowanej większości kamer samochodowych mamy do czynienia z mocowaniem na przyssawkę do szyby lub na specjalną taśmę z klejem. Obydwa rozwiązania mają swoje wady i zalety – pierwsze możemy w każdej chwili odczepić od szyby i np. schować do schowka samochodowego, jednak zajmują stosunkowo dużo miejsca. Taśma jest natomiast mniejsza i możemy ją bez problemu zamontować np. do osłony kokpitu, ale jej właściwości będą słabły z każdym odklejeniem, o ile w ogóle ponowne przyczepienie będzie możliwe.

Biorąc pod uwagę fakt, że większość kamer samochodowych ma dość niewielkie rozmiary, ograniczenie widoczności, zwłaszcza przy odpowiednim jej umieszczeniu (np. na wysokości lusterka wstecznego) praktycznie nie występuje. Warto jednak zastanowić się nad tym parametrem podczas wybierania kamery – jeśli na co dzień wozimy przypięte do szyby uchwyty na nawigację, telefon i jeszcze do tego dołożymy kamerę, może się zrobić po prostu ciasno i niewygodnie.

Przy poszukiwaniu kamer możemy także spotkać się z co najmniej dwoma innymi sposobami montażu. Pierwszym jest… lusterko samochodowe, którym zastępujemy lusterko standardowe. W takich modelach kamery umieszczone są z tyłu, natomiast z przodu, na niewielkim obszarze lustra wycięty jest otwór na ekran urządzenia. Takie rozwiązanie jest bez wątpienia interesujące, efektowne, a przy tym jednocześnie bardzo dyskretne, ale z drugiej strony dość drogie (ceny w okolicach 300-500 zł) i jednocześnie ograniczające widoczność w tylnym lusterku.

Nieco bardziej ekstremalnym rozwiązaniem jest montaż kamery bezpośrednio w samochodzie (np. w zderzaku), ale wymaga ono większych nakładów finansowych i bardziej zaawansowanej robocizny. Z całą pewnością nie sprawdzi się ono u przeciętnych użytkowników naszych dróg – jest po prostu przerostem formy nad treścią, nawet jeśli praktycznie całkowicie niewidocznym.

Jeszcze inną opcją są wytrzymałe kamery zewnętrzne mocowane za pomocą magnesów na karoserii, ale te są przeważnie zbyt drogie, aby polecać je komukolwiek.

Ceny

Najtańszą kamerę samochodową możemy kupić już za kilkadziesiąt złotych (aukcje rozpoczynają się absolutny no-name sprzedawany pod nazwą H198), jednak nie jest ona w stanie zaoferować nam zbyt wiele poza tym, że sprawca wypadku może przestraszyć się faktu posiadania przez nas kamery i przyznać do winy. Tym co otrzymamy po zakupie będzie słaba rozdzielczość, jeszcze gorsza jakość nagrania niezbyt przekonująca jakość wykonania. Przy okazji na najniższej półce producenci często walczą za pomocą… tych samych środków, zamawiając praktycznie niczym nie różniące się od siebie gotowce w Chinach, a następnie umieszczając na nich swoje logo.

Potem jest już tak, jak w praktycznie każdej kategorii – ceny stopniowo zwiększają się wraz z polepszeniem parametrów, docierając na samym końcu do modeli kosztujących grubo ponad 2000 zł. Niektórzy użytkownicy decydują się przy tym na zakup niededykowanych kamer, w stylu GoPro, które choć dają bardzo dobrą jakość obrazu, z wielu powodów nie są najlepszymi kompanami w podróży.

Warto przy tym pamiętać, że nie zawsze najdroższe rozwiązanie będzie najlepsze i nie wszystkie funkcje okażą się dla nas przydatne. Warto więc wybrać parametry, które są dla nas najistotniejsze i na ich podstawie dokonać wyboru. Bardziej niż przyzwoite kamery powinno udać nam się kupić już za kilkaset złotych, przy czym nie musi być to 800-900 zł, a np. 300-400 albo nawet mniej.

CO SIĘ LICZY

uchwyt kamera auto

Jakie parametry są jednak najważniejsze przy wyborze kamery? Postaraliśmy się zebrać jak najwięcej opinii użytkowników, porównać z aktualnymi ofertami producentów i sprawdzić, kto oferuje najlepsze sprzęty w danych kategoriach.

Rozdzielczość i jakość nagrania

Wbrew pozorom nie jest to do końca tak oczywisty parametr. Teoretycznie większość urządzeń oferuje nam nagrywanie w rozdzielczości co najmniej 720, a coraz częściej spotyka się także kamery z tzw. pełnym HD. Pomijając jednak nawet samą jakość obrazu, która często jest i tak gorsza niż w przypadku telefonów komórkowych o takich samych rozdzielczościach, warto sprawdzić, czy jest to faktyczne HD lub FHD, czy jedynie dające o wiele gorsze rezultaty interpolowane HD/FHD, o czym producenci często zapominają wspomnieć w opisie.

Czy jednak warto od razu odrzucić wszystko co nie oferuje nam pełnego 1920 x 1080? Zdecydowanie nie. W większości sytuacji do odtworzenia sytuacji na drodze wystarczy standardowe 720p (niżej lepiej już nie schodzić), a przy okazji zajmuje mniej miejsca na karcie pamięci. Oczywiście, zawsze najlepiej posiadać dowód o rozdzielczości zapewniającej największą szczegółowość obrazu, ale też nie kręcimy przecież filmu – dokumentujemy sytuację. Im więcej tym lepiej, ale jeśli nie stać nas na FHD, nie powinniśmy szczególnie cierpieć z tego powodu.

Najlepszą radą jakiej można jednak udzielić w tej kwestii jest wybranie kilku kamer z zakresu cenowego, które nas interesują, a następnie poszukania pochodzących z nich nagrań na YouTube. Metoda wprawdzie nieco czasochłonna, ale jest to tak naprawdę jedyny sposób, aby sprawdzić, czy interesująca nas kamera zaoferuje nam odpowiednią jakość bez ryzykowania zmarnowania pieniędzy. Pamiętajmy, że dobra kamera HD może okazać się o wiele bardziej przydatna od słabej kamery Full HD, a rozdzielczość w żadnym przypadku nie świadczy o jakości.

Liczba klatek

Teoretycznie wszystkie kamery potrafią przekroczyć z powodzeniem próg 20 klatek na sekundę, co jest wynikiem bardziej niż satysfakcjonującym dla podstawowej dokumentacji wypadków, a większość oferuje nam nawet 30 klatek na sekundę i więcej.

Koniecznie w przypadku tańszych kamer należy dowiedzieć się, czy maksymalny klatkaż jest dostępny we wszystkich rozdzielczościach. Niektóre najtańsze urządzenia mają ograniczoną swobodę w tej kwestii i 30 klatek zaoferują nam grubo poniżej HD, a w samych HD lub Full HD dadzą np. tylko 10. Jest to wprawdzie nadal liczba przeważnie wystarczająca do odtworzenia sytuacji na drodze, ale z całą pewnością taki pokaz slajdów nie będzie dla nikogo atrakcyjny.

Kąt rejestracji wideo

Czyli jeden z powodów, dla których zwykłe telefony mogą nie nadawać się specjalnie do zastosowań samochodowych. Kamery dedykowane do tego typu prac mają przeważnie obiektyw o wyraźnie szerszym kącie – w przypadku najtańszych (i raczej niepolecanych) jest to 90 stopni, natomiast te znajdujące się w przyzwoitym przedziale cenowym zaczynają się na około 120-130 stopniach i kończą na 180 stopniach.

Z wyjątkiem zastosowań ekstremalnych, powinniśmy szukać kamery, która oferuje nam właśnie standardowy kąt widoczności w okolicach 120 stopni – pozwala to na kompletną rejestrację obrazu przed naszym samochodem i powinno wystarczać w większości przypadków. Kamery z obiektywem o kącie około 170 stopni pozwolą natomiast na rejestrację również części pasów po bokach naszego auta.

Na szczęście wybór bardziej zaawansowanej opcji nie oznacza, że będziemy musieli wydawać na kamerę ogromne kwoty. O ile 120 stopni dostępne jest praktycznie od samego „dna”, czyli okolic 160-180 zł, o tyle kamery 170 stopni to już mniej więcej 300-400 zł.

Należy jednak pamiętać, że nie ma tutaj zysków bez strat. Kamera z obiektywem o szerszym kącie oferuje nam o wiele bardziej zniekształcony obraz niż standardowa kamera samochodowa, co może utrudnić np. odczytywanie tablic rejestracyjnych.

Regulacja ostrości

Po raz kolejny element, który najlepiej samodzielnie sprawdzić na YouTube. Niektórzy użytkownicy tańszych kamer skarżą się na problemy z łapaniem ostrości czy wręcz jej ogólny brak, co nawet pomimo wysokiej rozdzielczości uniemożliwia całkowicie odczytanie tablic rejestracyjnych albo czyni film całkowicie bezużytecznym.

Niektóre kamery mają wprawdzie podstawowe możliwości korekty ostrości w ustawieniach (różne tryby pracy AF), ale jeśli trafimy na kamerę z kategorii „ostrość na wszystko i na nic”, to skończymy z praktycznie bezużytecznym sprzętem.

Warto również pamiętać o tym, aby umieszczać kamerę w miejscu, do którego docierają wycieraczki – niektóre modele po nieprawidłowym montażu potrafią złapać ostrość na… krople wody na szybie przedniej, co oczywiście nie ma najmniejszego sensu (może poza artystycznym).

Stabilizacja obrazu

Niestety żadna dostępna na rynku kamera samochodowa nie oferuje (z oczywistych względów) stabilizacji optycznej. Pozostaje nam więc lepsza lub gorsza stabilizacja cyfrowa pracująca przyzwoicie w kamerach od około 200 zł wzwyż.

tracer

Można przy okazji sprawdzić przed zakupem opinie na temat uchwytu do kamery – wbrew pozorom odgrywa on całkiem sporą rolę.

Dodatkowe oświetlenie

Jeśli chcemy aby kamera przydała nam się także podczas jazdy nocnej, trzeba upewnić się, że ma dodatkowe źródło oświetlenia w postaci LED lub IR. Obydwa te rozwiązania nie zawsze dają wprawdzie idealne rezultaty i nie powinniśmy liczyć na to, że w każdej sytuacji materiał nagrywany nocą będzie czytelny.

W sytuacji, kiedy wiemy, że noc jest główną częścią doby gdy poruszamy się autem, możemy poszukać kamer oferujących tzw. WDR (Wide Dynamic Range), które mają spore szanse poradzić sobie o wiele, wiele lepiej niż standardowe kamery.

Wyświetlacz

Z oczywistych względów przydatny chociażby do podstawowego podglądu nagranych materiałów czy zarządzania ustawieniami kamery. Na wielkość nie warto raczej zwracać uwagi, tak samo jak i na jego rozdzielczość – większość ma przekątną o długości co najmniej 2 cali, co w pełni wystarczy do szybkiej obsługi i awaryjnego podglądu.

Jeśli chcemy, aby było to możliwe bez odczepiania kamerki od uchwytu, warto poszukać takiej z obracanym wyświetlaczem i jak największym stopniem regulacji. Niektóre z ekranów są bowiem tak słabej jakości, że patrząc pod kątem nie zobaczymy na nich praktycznie nic.

Uruchamianie

Najtańsze kamery uruchamiają się dopiero po wciśnięciu przycisku i tak samo do rozpoczęcia rejestracji potrzebują akcji ze strony użytkownika. Nieco droższe modele (choć nadal w przyzwoitych cenach) wyposażone są w czujniki ruchu, co pozwoli nam na pełne zautomatyzowanie tego procesu i nie złapiemy się na sytuacji, w której doszło do wypadku, a my akurat zapomnieliśmy włączyć przed wyjazdem kamery.

Aktywacja przy ruchu lub wstrząsie może mieć jeszcze inne zalety. Dzięki takiej kamerze uda nam się zarejestrować np. samochód osoby, która wjechała w nasz zaparkowany pojazd. Czujnik ruchu/zderzenia jest też często powiązany z systemem zapisu i nie tylko aktywuje go, ale także – w czasie jazdy – potrafi zablokować usuwanie fragmentu nagrania, na którym doszło do kolizji.

Okresy zapisu i „pętle”

Z racji ograniczonej pojemności nośników stosowanych w takich kamerach, pełny zapis trwającej np. kilkanaście godzin trasy mógłby się po prostu nie zmieścić. Właściwie wszystkie urządzenia w takim przypadku oferują funkcję pętli, tj. nagrywania nowych treści na poprzednich, co pozwoli nam zapomnieć o konieczności codziennej archiwizacji nagrań.

Rozwiązanie takie posiada jednak oczywiste wady – w przypadku gdy zapomnimy o zgraniu ważnego pliku, możemy go po prostu stracić. Warto upewnić się, że nasza kamera posiada albo czujnik, który przy uderzeniu, gwałtownej zmianie kierunku jazdy lub naciśnięciu przycisku awaryjnego zapisze akurat ten fragment i zablokuje możliwość jego usuwania.

MiVue-338-3

Nagrania na kamerkach są bowiem nagrywane w osobnych plikach o możliwej do skonfigurowania przez użytkownika długości, przeważnie od pojedynczej minuty do kwadransa. Dzięki temu łatwiej jest nie tylko zablokować odpowiedni fragment, ale i odnaleźć później odpowiednie wydarzenie w historii. Zwykłe kamery przeważnie nie oferują takiej funkcji, przez co mniej nadają się do roli kamer pokładowych.

Istotnym szczegółem w przypadku najtańszych kamer jest potencjalne opóźnienie pomiędzy zakończeniem nagrywania jednego fragmentu, a rozpoczęciem nagrywania drugiego – w najgorszych przypadkach może to być nawet kilka ważnych sekund.

Pamięć

Właściwie żadna kamera nie na rynku w przyzwoitej cenie nie oferuje własnej pamięci i musimy posiłkować się kartami pamięci, których często nie ma w zestawie. W przypadku większości najtańszych kamer wspierane są karty do pojemności 32 GB, natomiast te lepsze oferują już nawet obsługę 128 GB.

Na ile wystarczy nam 1 GB? Wiele zależy wprawdzie od stosowanego kodeka, ale przeważnie, biorąc pod uwagę materiał HD (720) to około 60-100 MB na minutę, co daje w najgorszym przypadku około 1 GB na 10 minut, czyli około 2-3 godzin nieprzerwanej rejestracji na karcie 16 GB, zanim zacznie się nadpisywanie poprzednich materiałów. Przy odpowiedniej kompresji jakość ulegnie wprawdzie pogorszeniu, ale będziemy mogli cieszyć się z nieco dłuższego czasu rejestracji.

Jeśli więc wyruszamy często w dłuższe trasy i chcemy mieć je w całości zapisane, warto zainwestować raczej w kartę o pojemności co najmniej 8 GB lub nawet 16 GB. Nie trzeba przy tym od razu inwestować w najdroższe sprzęty – do kamer HD powinny wystarczyć karty klasy 4, które mogą także działać w kamerach 1080p, ale tam zaleca się już karty o lepszych parametrach.

Zasilanie

Po raz kolejny okazuje się, że najtańsze produkty z jakiegoś powodu znajdują się na samym dole drabiny cenowej. Przeważnie bowiem nie posiadają własnego źródła zasilania i musimy pamiętać o podłączeniu ich do gniazda zapalniczki. Dzięki temu nie dość, że cały czas w trakcie jazdy coś będzie dyndać nam koło głowy, to jeszcze odetniemy się od możliwości np. ładowania smartfonu bez kupowania kolejnych przejściówek.

Droższe sprzęty wyposażone są w akumulatory o różnych pojemnościach, przy czym starczają one przeważnie na maksymalnie godzinę lub dwie samodzielnej pracy. Warto upewnić się w ich przypadku, że istnieje możliwość ładowania ich z poziomu ładowarki samochodowej – niektóre urządzenia pozwalają jedynie na podtrzymanie w ten sposób pracy, bez ładowania wewnętrznego akumulatora.

Dodatkowe czujniki

Opcja nie niezbędna, ale z całą pewnością jedna z istotniejszych. Przeważnie odrobinę droższe kamery posiadają moduł GPS, który pozwoli nam nie tylko zapisać prędkość w momencie nagrywania, ale także szczegółowe informacje na temat całej trasy i jej przebiegu. Zdecydowanie dodatkowy atut w sytuacji, kiedy nasz film jest materiałem dowodowym w sprawie wypadku.

Oprócz czujnika ruchu możemy także odnaleźć w droższych kamerach bardziej rozbudowane czujniki wstrząsów czy np. wychylenia samochodu.

MNIEJ ISTOTNE

uchwyt na szybę kamera

Powyższe parametry to jedynie część cech, które mogą charakteryzować dobrą kamerę. I choć oprócz nich istnieje jeszcze co najmniej kilkanaście nieco mniej ważnych, postaraliśmy się wybrać tylko kilka z tych drugorzędnych, aby pomóc w ewentualnej decyzji w przypadku, kiedy najważniejsze czynniki wyłonią np. dwóch równorzędnych konkurentów.

Rejestracja dźwięku

Pozornie zbędny dodatek może okazać się całkiem pomocny w niektórych sytuacjach, kiedy chcemy np. skomentować sytuację na drodze. Niektóre rejestratory oferują przy tym stałe nagrywanie dźwięku, w niektórych jest to opcjonalne, a jeszcze inne posiadają przycisk włączający lub wyłączający nagrywanie audio.

Przyciski

Choć kamery przeważnie w trakcie jazdy nie będziemy w ogóle dotykać, aktywacja niektórych funkcji może wymagać fizycznego kontaktu z nią. Warto więc sprawdzić przed zakupem czy przyciski są odpowiednio wyczuwalne bez patrzenia, czy ich podświetlenie (o ile występuje) nie będzie przeszkadzać nam w trakcie jazdy oraz czy… znajdują się po odpowiedniej stronie urządzenia. W niektórych przypadkach, zwłaszcza sprzętu importowanego z UK, mogą one znajdować się po prawej stronie, co zdecydowanie nie ułatwi nam życia.

Złącza

Tutaj możemy liczyć co najmniej na USB (najlepiej micro) lub np. HDMI, które może okazać się przydatne podczas prezentacji nagrań prosto z kamery np. na dużym ekranie monitora albo telewizora. W większości przypadków nie będzie ono jednak niezbędne – warto natomiast zadbać o obecność standardowego microUSB, aby nie mnożyć kabli walających się po mieszkaniu.

Odporność na temperaturę

Obecnie nie jest to raczej wielki problem, ale w lecie sprzęt pracujący bez przerwy i wystawiony na działanie promieni słonecznych może mieć spore kłopoty. Sprawdźmy więc w specyfikacji w jakich zakresach temperatur jest w stanie pracować nasze urządzenie. Kto wie, czy taki „chińczyk” pewnego pięknego dnia całkowicie się nie stopi.

Jakość wykonania

To co w przypadku smartfonów, tabletów czy komputerów ma spore znaczenie, tutaj praktycznie go nie ma. Chętnie korzysta z tego większość producentów, decydując się na razie tanie (żeby nie powiedzieć wprost: tandetne) materiały i średnią jakość spasowania. Dopóki jednak sprzęt nie wygląda tak, że przy najechaniu na dowolny wybój spadnie nam w częściach na głowę, nie mamy się raczej o co martwić.

Kupując kamerę powinniśmy jednak uważnie przyjrzeć się chociażby mocowaniu ekranu w przypadku możliwości jego obrotu – nie chcielibyśmy raczej, aby pewnego pięknego dnia został w naszych rękach.

Regulowany uchwyt

Przy zakupie warto również zapoznać się z możliwościami regulacji głowicy, na której zamocowana jest kamera. Często spotyka się możliwość regulacji w dowolnej płaszczyźnie, jednak niektóre oferują możliwość regulacji jedynie góra-dół, co może okazać się niewystarczające.

Aparat foto

Przeważnie przydatny jedynie w naprawdę krytycznych sytuacjach, aktywowany dedykowanym przyciskiem na obudowie. Jakość zdjęć jest zazwyczaj przeciętna, a sam obraz zniekształcony (przez szeroki kąt), choć od biedy może okazać się całkiem pomocny.

dvr-titanium-gps

Inne zastosowania

Niektóre kamery samochodowe mogą znaleźć zastosowanie również jako kamery internetowe lub pamięci przenośne. Czy sprawdzają się w tych pracach? Przeważnie tak, choć oczywiście rewelacji nie można oczekiwać.

Druga kamera

Osoby poszukujące rozwiązań dwukamerowych nie muszą decydować się na dwie osobne kamery – przykładowo BlackSys CF-100 oferuje nam możliwość podłączenia dwóch kamer do jednej jednostki centralnej, ze wspólnym panelem zarządzania. Niestety takie urządzenia są drogie i kosztują około 600-900 zł.

Rozmiar

Pozostawione na sam koniec, choć niekoniecznie aż tak nieistotne. Jedną sprawą jest tutaj ilość zajmowanego przez kamerę miejsca, co nie ma w większości przypadków znaczenia. Drugą jest natomiast to, jak bardzo kamera będzie widoczna np. po pozostawieniu jej w uchwycie na parkingu. Najmniejsze są praktycznie niezauważalne, podczas gdy stojące auto z gigantyczną kamerą podczepioną pod szybą może być zbyt atrakcyjnym łupem dla złodzieja.

A GDYBY TAK…

Zakup dedykowanej kamery jest przy tym często całkiem sporą inwestycją, tym bardziej, jeśli posiadamy już zwykłą, kompaktową kamerę, albo smartfona. Czasem jest to faktycznie dobre rozwiązanie, a czasami całkowicie mija się z celem.

… zwykła kamera?

telewizja kamera

Tutaj najpoważniejszym problemem są masa oraz wymiary kamery. Mało którą można wygodnie podpiąć do uchwytu samochodowego, bez wyraźnego ograniczenia widoczności. Jeśli jednak uporamy się już z tym problemem, pozostaje nam jeszcze fakt braku jakichkolwiek czysto samochodowych dodatków w oprogramowaniu. Nagrany film nie jest dzielony na wygodne w obsłudze fragmenty, nie możemy zapętlić procesu nagrywania (aby nowy materiał nagrywał się na starym), a jakiekolwiek siły działające na samochód (zderzenie, ruch, etc.) nie powodują żadnej reakcji, której możemy oczekiwać po kamerze samochodowej. Do tego dochodzi jeszcze kąt widoczności obiektywu kamery i kilka mniejszych niedogodności.

Zaletą będzie natomiast przeważnie lepszy układ optyczny, a więc o wiele lepsza jakość obrazu i fakt, że jeśli już mamy kamerę, to możemy niewielkim kosztem (uchwyt) zapewnić sobie namiastkę rejestratora trasy.

… smartfon?

Galaxy Note 3 spen 3

Tutaj sytuacja prezentuje się już o wiele lepiej, głównie ze względu na fakt, że oczekiwane funkcje możemy uzyskać za pomocą instalacji aplikacji, co w kamerach nie jest przeważnie możliwe.

Użytkownicy polecają do takich zastosowań aplikacje takie jak Dashboard Cam (Android), AutoGuard Blackbox (Android), Car DVR (Android), AutoBoy BlackBox (Android) czy CarCamApp (iOS), które w większości bardzo dobrze wywiązują się ze swoich obowiązków, działając w tle (w wersjach płatnych) i umożliwiając m.in. przesyłanie danych do serwisów wideo. Możemy także, podobnie jak w kamerach dedykowanych, ustalić jaki obszar pamięci ma być przeznaczony na nagrania i po jego zapełnieniu pliki będą nadpisywane nowymi. O GPSy, akcelerometry, barometry czy żyroskopy nie musimy się martwić – ma je dziś prawie każdy smartfon, więc teoretycznie funkcjonalność ma on niemal identyczną z kamerą samochodową.

Wady takiego rozwiązania są oczywiste – nie wszystkie telefony posiadają wystarczająco dobre kamery (które przy okazji mają dość wąski kąt widoczności obiektywu), bateria rozładowuje się dość szybko, a przy długim użytkowaniu potrafi się także nagrzać, a stabilność oprogramowania jest powodem, dla którego wiele z wymienionych powyżej pozycji traci niestety gwiazdki w swoich sklepach.

… aplikacja?

kamera wifi streaming

Niektóre tanie kamery nie posiadają wyświetlacza i niestety musimy się z tym pogodzić, jednak w przypadku kamer z wyższej półki brak tego elementu może być nieco zastanawiający. W przypadku modeli takich jak chociażby BlackVue DR500GW-HD rozwiązanie jest jednak dość proste – producent skupił się na stworzeniu jak najbardziej kompaktowego i dyskretnego urządzenia, którego ekranem może być nasz komputer lub nawet smartfon łączący się z kamerą przez WiFi.

Niestety jest to rozwiązanie dość drogie i niezbyt często stosowane.

CO WYBRAĆ?

Podsumowując wszystkie te informacje, wychodzi na to, że kamera mogąca faktycznie przydać nam się na trasie powinna oferować:

  • Rozdzielczość co najmniej 720 (i to prawdziwe)
  • Kąt widoczności obiektywu od około 120 stopni (140 to już prawie idealnie)
  • Sprawny mechanizm AF
  • Własny akumulator z możliwością ładowania z gniazda zapalniczki
  • Obsługę kart pamięci co najmniej 16 GB (im więcej tym lepiej)
  • Ekran z możliwością wygodnego ustawiania
  • Stabilny uchwyt z szeroką możliwością regulacji
  • Złącze microUSB
  • Możliwość wyboru długości filmów i „pętlę” (nagrywanie cykliczne)
  • Możliwość własnoręcznego „blokowania” wybranych filmów lub zautomatyzowanie tego procesu
  • Wygodne przyciski
  • Diody doświetlające przy słabej widoczności
  • Nanoszenie daty i godziny na materiał

Tyle właściwie powinno wystarczyć, choć zdecydowanie warto przy tym rozważyć poszukanie kamery, która oferuje nam kilka czujników potrafiących w dużym stopniu całkowicie zautomatyzować użytkowanie kamery. Do tego momentu, że możemy nawet zapomnieć, że mamy ją na pokładzie, a ta i tak będzie oferować nam wszystkie swoje usługi.

Przed podjęciem ostatecznej decyzji koniecznie należy sprawdzić na YouTube jak kamera spisuje się w codziennym użyciu. Piękne słowa producentów często nie znajdują żadnego potwierdzenia w rzeczywistości, a im więcej zainwestujemy, tym bardziej możemy być później rozczarowani.

Bardzo krótki przegląd rynku

Aby przynajmniej w minimalnym stopniu ułatwić Wam wybór, zestawiliśmy opinie na temat kilku najpopularniejszych w naszym kraju kamer w określonych przedziałach cenowych. Niekoniecznie należy traktować to jak idealny poradnik mówiący co kupić, ale raczej na co dokładnie zwracać uwagę przy podejmowaniu decyzji i czego możemy spodziewać się w określonym przedziale cenowym.

Do 250 zł

kamera media tech

Za taką cenę nie powinniśmy raczej spodziewać się niczego wyjątkowego i w zdecydowanej większości będą to produkty prosto z Chin, oferujące nam słabą jakość nagrań (szczególnie w nocy) i kiepską jakość wykonania. Jak oczywiście łatwo przewidzieć, tego typu urządzenia cieszą się w naszym kraju największą popularnością. Według rankingu jednego ze sklepów, najczęściej kupowanym produktem w okolicach 100zł jest Media-Tech U-DRIVE LITE. Co dostaniemy w tej cenie? Wyświetlacz mniejszy niż 2”, wideo w rozdzielczości VGA, aparat 1,3MPX, małą baterię oraz czytnik kart do 32 GB. Wystarczy przy tym rzucić okiem na próbki filmów, aby stwierdzić, że materiał ten przyda nam się w dyskusji z kimkolwiek tylko wtedy, kiedy będziemy trzymać przy jego głowie pistolet. Trudno jest bowiem rozpoznać nawet markę samochodu jadącego przed nami, nie mówiąc nawet o numerach rejestracyjnych.

kamera xblitz

O wiele lepiej (choć nadal nie idealnie) wypada dwukrotnie droższy model sprzedawany pod milionem nazw, wśród których znajdują się zarówno takie „suche” określenia jak S1000, jak i piorunujące Xblitz Rapid. I choć nie uświadczymy tutaj zbyt wielu wodotrysków, kamera, przy zachowaniu kompaktowych wymiarów, oferuje nam bardzo przyjemną jakość, pozwalającą na odczytanie tablic rejestracyjnych z odległości kilku metrów (nie trzeba nikomu wjeżdżać w zderzak), wbudowany mikrofon, wyświetlacz, nagrywanie cykliczne, obsługę kart, wyjścia HDMI i miniUSB (niestety) oraz własny akumulator.

Jakość materiału z obydwu z tych kamer oczywiście nie zachwyca, ale w przypadku tej drugiej może się już do czegoś nadawać. Jeśli jednak chcemy się bawić w rejestrowanie na poważnie, kamery z tej kategorii przyniosą nam raczej tylko i wyłącznie rozczarowanie.

250-450 zł

mio 358

Mając do dyspozycji budżet prawie dwa razy większy możemy skorzystać z bardziej uznanych produktów, takich jak chociażby Mio MiVue 358. Urządzenie nie tylko nagrywa wideo w dobrej jakości i FHD zarówno w dzień, jak i w nocy, ale także ma m.in. czujnik wstrząsów (zapis dostępny później na specjalnym diagramie), kąt widoczności 120 stopni, automatyczne zapisywanie filmów w przypadku wstrząsów lub nagłej zmiany kierunku, tzw. tryb parkingowy (czujniki mierzą odległość obiektów przed kamerą i uruchamiają się gdy zbliży się za bardzo).

Nie jest to wprawdzie najnowszy model, bo zaprezentowany pod koniec 2012, ale przez ten czas zdążył dobrze przyjąć się na rynku i zebrać bardzo dobre opinie, choć użytkownicy narzekali na średnio wydajną baterię i kiepskie dodatkowe oprogramowanie.

roadrunner 511

Dobre opinie w tym przedziale cenowym oprócz produktu Mio zbiera także Prestigio Roadrunner 511, choć ten z kolei nie rozpieszcza użytkownika dodatkową funkcjonalnością. Gdzieś w środku tego przedziału znajduje się również GS1000, ze względu na dobrą jakość nagrań, czujnik kolizji, 4 diody IR i złącze HDMI polecany w wielu recenzjach (jego krewniakiem jest nieco słabszy Xblitz Rapid).

W okolicach 300 zł powinniśmy być w stanie natomiast kupić mniejszego brata 358, czyli 338, w przypadku którego główną różnicą jest brak obsługi FullHD (tylko 720p).

450-650 zł

DOD LS400W

W tej kategorii na wyróżnienie zasługuje bez wątpienia kamera DOD LS400W, polecana zresztą przez większość użytkowników, nawet pomimo dość ograniczonej dostępności na terenie naszego kraju. Za niecałe 600 zł otrzymujemy kamerę z rozdzielczością obrazu 1080p, ekranem o przekątnej 2,7”, obiektywem z WDR i F1.6, czujnik ruchu z automatycznych uruchamianiem, nagrywanie w pętli, oznaczenia czasowe, kąt widzenia 140 stopni, przyciski blokowania usuwania nagrania i wygodnym mechanizmem montażowym i przede wszystkim bardzo dobrą jakość nagrań zarówno w dzień, jak i w nocy.

I choć produkt nie jest całkowicie nowy (połowa 2013) zdecydowanie warto mu się przyjrzeć.

650-800 zł

ls430w

Miłośnicy nowszych modeli mogą poszukać LS430W, czyli LS400W z poprawionymi drobniejszymi niedoskonałościami oraz dodanym wsparciem GPS.

Do gry włącza się tutaj także (w cenie około 750zł) najlepszy z oferty Mio model 388, oferując (poza standardem) m.in. ostrzeżenia przed fotoradarami.

mio 388

To, o czym warto wiedzieć to fakt, że w tej klasie cenowej możemy już oczekiwać od kamery praktycznie wszystkiego i że… mało kto zdecyduje się na aż taką inwestycję, a użytkownicy próbujący często kamer z jeszcze wyższych półek mówią, że przeważnie nie widać większej różnicy w jakości (choć nie można powiedzieć, że w ogóle jej nie ma).

Komu w drogę…

… temu kamera. I nie musi to być wcale kamera bardzo droga, naszpikowana dziesiątkami złącz, przycisków i czujników. Większość użytkowników satysfakcjonujące propozycje powinna znaleźć już w okolicach 200-300 zł i choć prawdopodobnie nie będą nadawały się one do nakręcenia kolejnego odcinka Top Geara, w krytycznych momentach powinny dostarczyć materiału o satysfakcjonującej jakości. Pięcie się po cenowej drabince w górę nie zawsze ma sens – często płacimy za funkcje, których nie wykorzystujemy, a jakość na pewnym poziomie trudno jest już poprawić.

Zdjęcia Front side view of black car in turn oraz Close-up of a Television Camera lens in a green screen studio environment pochodzi z serwisu Shutterstock

Dołącz do dyskusji

Advertisement