Jak przygotować mieszkanie lub dom przed zakupem projektora

Artykuł/RTV 18.01.2014
Jak przygotować mieszkanie lub dom przed zakupem projektora

Jak przygotować mieszkanie lub dom przed zakupem projektora

Projektor może nie jest typową alternatywą dla telewizora w domu, ale pozwala poczuć się jak w kinie i to we własnych czterech ścianach. Jego zakup nie jest jednak łatwą sprawą, chociażby ze względu na konieczność odpowiedniego przygotowania pokoju.

Jeśli spojrzymy na ceny projektorów, to nie są one wcale tak przerażające – proste urządzenie do domowej rozrywki, co prawda jedynie HD-ready, możemy mieć już w cenie 2 tysięcy zł (na przykład Epson EH-Tw490 kosztuje 2,350 złotych). Ale nawet wydatek 10 tysięcy zł za bogato wyposażone urządzenie nie jest dużą kwotą w porównaniu do cen 70-, czy 80-calowych telewizorów. Projektor zapewni nam jeszcze większą przekątną i zdecydowanie bardziej kinowe wrażenia.

Niestety zakup projektora to jedno, a jego instalacja to drugie. Łatwo jest nabyć samo urządzenie, gorzej ze znalezieniem dla niego odpowiedniego miejsca. Zanim więc podejmiemy decyzję o zakupie, postarajmy się odpowiedzieć na pytanie – czy mamy dla niego miejsce i ile kosztować nas będzie zapewnienie odpowiednich warunków? Może się okazać, że umieszczenie wymarzonego projektora wiąże się z remontem połowy mieszkania.

Na początek musimy zastanowić się nad dwoma poważnymi problemami jednocześnie. Po pierwsze – gdzie będzie rzucany obraz; po drugie – gdzie będzie umieszczony projektor. Najlepiej jest znaleźć jakąś wolną ścianę, na którą bezpośrednio będziemy rzucać obraz, odpowiednio ją wymalujemy lub w jakiś sposób przymocujemy ekran. Po przeciwnej stronie musimy postawić projektor.

Goła ściana i partyzantka

Jeśli nie mamy zbyt wygórowanych wymogów i będzie to projektor używany raz w tygodniu lub nawet rzadziej, jednocześnie nie aspirujemy do robienia swojej prywatnej sali kinowej w domu, to po prostu znajdujemy ścianę, na której mogą na co dzień wisieć obrazy, a projektor będziemy stawiać na stoliku lub półce wyjmując go na czas projekcji z szafy. Jest to wersja wymagająca najmniej wysiłku, dająca najsłabsze rezultaty, ale często zupełnie wystarczająca. Z drugiej strony jednak nie zawsze taka ściana, zwłaszcza w małym mieszkaniu, się znajdzie.

Wersję bardziej „pro” tego rozwiązania zastosowałem u siebie. W moim pokoju na szczęście mam całkiem dużą, wolną ścianę i na niej wymalowałem ekran. Mimo że wiele projektorów ma opcję dostosowania się do koloru ściany, to jednak znacznie lepiej jest mieć biały obszar, a jeszcze lepiej lekko srebrzysty i oczywiście matowy. Na rynku istnieją stricte dedykowane farby, na przykład te od firmy Screen Goo. Ja jednak skorzystałem z farby Tikkurila Feeling Interior Paint H499, która kosztuje tylko nieco drożej od klasycznych uniwersalnych farb. Zresztą producent sam zaleca ją do takich zastosowań.

Natomiast sam projektor umieściłem na uchwycie, jaki możecie kojarzyć ze starych, małych, kineskopowych telewizorów. Zwykle w hotelach na takich „pałąkach” stawiano telewizory. Wysięgniki takie cały czas są dostępne zarówno w Sieci, jak i w marketach budowlanych. Można go też na stałe umieścić na jakiejś półce lub zamontować na suficie. Taki montaż i malowanie ściany zajmie nam jedną wolną sobotę, ale zapewni kinowe wrażenia przez kilka kolejnych lat.

Ekran, czyli większa dowolność i większe problemy

Rozwiązaniem zdecydowanie bardziej dogodnym jest zakup i montaż gotowego ekranu. Teoretycznie możemy kupić ekran na stojaku i umieścić go w dowolnym miejscu naprzeciwko projektora, ale to raczej nie zagwarantuje najlepszych wrażeń. Lepiej zamontować ekran na ścianie lub w przestrzeni, na przykład przed oknami lub w miejscu, które dzieliłoby jedną część pomieszczenia od drugiej.

źródło: projekcja.pl
źródło: projekcja.pl

Jeśli chcemy zrobić tak, aby wyglądało naprawdę fajnie, to najlepiej zdecydować się w momencie remontu całego pokoju. Warto wtedy pomyśleć o schowaniu tuby z ekranem w podwieszany sufit. Sam nigdy nie wykonywałem takiego montażu, ale można uzyskać rewelacyjne efekty. Niestety wymaga to zarówno czasu, jak i środków finansowych.

Najprostszy ekran projekcyjny, który miałby wisieć na stałe kosztuje kilkaset złotych. Za taki ze stojakiem zapłacimy 500-800 zł. Jednak gdy montujemy ekran w suficie warto pomyśleć o elektrycznym zwijaniu i rozwijaniu. Koszt takiego ekranu to już przynajmniej 1500 zł. Często w przypadku takich inwestycji warto zdać się na profesjonalne salony audio-wideo, które mają już doświadczenie w montażu.

Korzystanie z ekranu daje większą swobodę jeśli chodzi o jego umiejscowienie, ale licząc się z kosztami często musimy ograniczyć  jego wielkość . Uzyskanie na gołej ścianie 120, a nawet 150 cali nie będzie problemem, mamy też większą swobodę w żonglowaniu samym projektorem. Przy ekranie projektor najlepiej powiesić na suficie i zostawić tak już do następnego remontu.

Warto też zwrócić uwagę, że decydując się na stały montaż myślmy raczej o projektorach dedykowanych do kina domowego ze średniej i wyższej półki, które pozwalają na szeroką kalibrację geometrii. Najlepiej całość przygotować już pod konkretny model projektora, tak aby później uniknąć przykrych niespodzianek w postaci zbyt dużej lub zbyt małej odległości, czy ustawienia pod złym kątem.

Ciemność, widzę ciemność

Przy instalacji projektora nie można zapomnieć o jeszcze jednym niezwykle ważnym aspekcie, czyli zaciemnieniu pokoju. Optymalnym rozwiązaniem byłby pokój bez okien z nieprzeszklonymi drzwiami, ale raczej mało kto może pozwolić sobie na dedykowaną salę kinową w swoim domu. Jeśli nie planowaliśmy projektora już na etapie projektowania naszego domu, to musimy pomyśleć o innym rozwiązaniu.

Możemy czekać, aż się ściemni, ale zaraz nadejdzie wiosna, a później lato i zmrok zapadać będzie po godzinie 21. Najskuteczniejszym rozwiązaniem są rolety zewnętrzne, dające praktycznie pełne zaciemnienie, ale to również spory wydatek. Za to osoby, które zdecydowały się na elektrycznie zwijany ekran mogą też wykosztować się na automatyczne rolety zsynchronizowane z ekranem i oświetleniem. W wersji budżetowej lepiej zastosować rolety wewnętrzne w ciemnych kolorach, nieprzepuszczające światła. Nie jest to tani wydatek ale praktycznie niezbędny.

SHARP_PROJEKTOR24

Z własnego doświadczenia wiem, że rolety wewnętrzne nie dają jednak pełnej ciemności, zwłaszcza przy oknie dachowym, ale pozwalają w miarę swobodnie cieszyć się filmem. Oczywiście duże znaczenie będzie miał wybór samego projektora. Decydując się na technologię DLP, czy LED, będziemy musieli bardziej starać się o zaciemnienie pokoju. Za to w przypadku technologii 3LCD rozwijanej przede wszystkim przez Epsona możemy cieszyć się satysfakcjonującą jasnością nawet, gdy za oknem jest jeszcze lekka szarówka.

Projektor to nie telewizor – musimy go doposażyć w źródło

Projektor jest tym, czym telewizor dla wielu powinien być. W projektorach do kina domowego raczej nie uświadczymy dodatków takich jak Smart TV, to raczej biznesowe urządzenia dziś oferują więcej multimediów, o czym możecie się przekonać czytając moją recenzje Epsona EB-1776W. Obecnie producenci praktycznie wycofali się już z montażu wewnętrznych odtwarzaczy blu-ray, czy DVD. Sam projektor służy do wyświetlania obrazu z innego źródła.

Instalując projektor musimy, więc pamiętać o dociągnięciu przynajmniej jednego HDMI do niego, a przyda się przynajmniej kilka. Nowe projektory, nawet te nie posiadające rozdzielczości Full HD, czy nawet 720p, i tak wspierają to złącze. Najłatwiej jest mieć amplituner i do niego podłączyć inne urządzenia, ale o tym w kolejnych akapitach.

Generalnie źródła zależą już od naszych preferencji. Jedyne o czym należy pamiętać to fakt, że w projektorze zwykle nie uświadczymy tunera telewizyjnego. Należy więc podłączyć dekoder od telewizji kablowej, czy satelitarnej lub tuner cyfrowej telewizji naziemnej jeśli chcemy na dużym ekranie oglądać klasyczną telewizję.

Co prawda większość projektorów do kina domowego z niższej i średniej półki cenowej posiada jakieś wbudowane głośniki, ale należy je traktować jako wyjście awaryjne przy zabieraniu projektora na działkę (w tym celu jednak polecam nabycie jakiegoś drugiego pico projektora). Musimy więc pomyśleć o dźwięku, a skoro kino domowe to 5.1 i w przypadku projektorów sam jestem zwolennikiem samodzielnego złożenia zestawu, tzn. nabycia amplitunera oraz 5, czy 7 głośników oraz subwoofera. Możemy też zdecydować się na zakup kina domowego z odtwarzaczem blu-ray, ale tańsze zestawy pozostawiają zwykle wiele do życzenia. Kupno klasycznego zestawu dźwiękowego załatwia sprawę raz na kilka dobrych lat. Osobiście mam 15-letnie głośniki i zastanawiam się jedynie nad ich wymianą na coś większego.

Inspirujmy się tymi realizacjami

Wkrótce zamierzam dla Was przetestować przynajmniej jeden ciekawy projektor do kina domowego. Po testach projektorów Epsona dedykowanych rozwiązaniom biznesowym przyszedł czas na rozrywkę. Sam bardzo cenię sobie możliwość zacisznych seansów i mogę powiedzieć, że po 8 latach mój projektor jak najbardziej się zamortyzował. Wiem jednak, że nie jest to rozwiązanie dla wszystkich. Gdy kupujemy telewizor wystarczy skręcić podstawę i umieścić go w upatrzonym miejscu. Natomiast zakup projektora wymaga od nas przygotowania całego pokoju od ściany, czy ekranu, przez miejsce umieszczenia rzutnika, po zaciemnienie.

Wysiłki te jednak bardzo się opłacają, co pokazują rewelacyjne aranżacje na szwedzkim serwisie Minhembio. Oczywiście niektóre z tych pokoi kinowych wymagały olbrzymich nakładów finansowych, ale czasem można się nimi zainspirować i stworzyć swój własny kinowy kąt bez konieczności sprzedaży samochodu.

Zdjęcie główne oraz ostatnie zdjęcia pochodzą z serwisu Minhebio

Dołącz do dyskusji

Advertisement