Pod Mocnym Aniołem jest pierwszym polskim filmem z kopią DCP 4K

Felieton/RTV 17.01.2014
Pod Mocnym Aniołem jest pierwszym polskim filmem z kopią DCP 4K

Pod Mocnym Aniołem jest pierwszym polskim filmem z kopią DCP 4K

4K to przyszłość? Dla produkcji filmowej jak najbardziej teraźniejszość. Dowodzi tego najnowszy film Wojciecha Smarzowskiego „Pod Mocnym Aniołem”. Film realizowany nawet w 5K właśnie wchodzi na ekrany kin.

O nowym filmie z Robertem Więckiewiczem od reżysera Drogówki mówi się sporo. Mocny zwiastun. Bliska narodowi, a zarazem trudna tematyka. Nie będę zatem przynudzał i zapodam wam parę technicznych aspektów tego filmu.

Za realizację filmu odpowiada firma profilm, natomiast za postprodukcję DI Factory. „Pod Mocnym Aniołem” Smarzowskiego kręcone było kamerami RED Epic w pełnej rozdzielczości tej kamery, czyli 5K co daje nam 5120 na 2700 pikseli. W takiej też rozdzielczości odbywała się cała postprodukcja, pod nią dostosowywano wszelkie efekty specjalne oraz grafiki. Dopiero na koniec wykonano wersję master do 4K, ponieważ takie możliwości mają dziś projektory kinowe.

Efekty tego będą widoczne na ekranie, ale referencyjną kopią może poszczycić się tylko jedna sala kinowa w Polsce. Kopię DCP otrzymała najnowocześniejsza w tej chwili sala Extreme w Katowickim Multikinie. Jest to pierwszy polski film z kopią 4K DCP, na szczęście, z tego co wiem, jeszcze w tym roku zobaczymy kilka takich filmów.

Czym jest DCP? To skrót od Digital Cinema Package, czyli pakietu cyfrowych plików dla kin cyfrowych. Mamy tu osobne strumienie audio, wideo oraz wszelkie dodatkowe dane niezbędne do odtwarzania filmu na dużym ekranie. Dla widzów oznacza to najlepszą jakość dźwięku i obrazu, zgodną z tym, jak film wypuścił reżyser i producenci.

Współczesne polskie kino może nie zachwyca, ale uważam, że fajnie jest wiedzieć o takich technicznych smaczkach wybierając się na najnowszy film Smarzowskiego. Jeśli jesteście z Katowic i okolic polecam odwiedzenie sali Extreme, która ma też system dźwięku wspierający technologię Dolby Atmos, ale tej już w „Pod Mocnym Aniołem” nie uświadczymy.

Mnie osobiście cieszy fakt, że za realizacją filmów stoją profesjonaliści i pasjonaci, którzy używają porządnego sprzętu. A nowe produkcje, które mają być wielkimi hitami, tworzy się zgodnie z światowymi trendami. Za 5-10 lat, gdy film trafi na ekrany TVN 4K, albo TVP UHD, nie będziemy musieli narzekać na jakość oglądając go na naszym pięknym, zakrzywionym telewizorze OLED.

Dołącz do dyskusji

Advertisement