Microsoft ma kolejny problem z Surface’ami

News/Sprzęt 17.01.2014
Microsoft ma kolejny problem z Surface’ami

Microsoft ma kolejny problem z Surface’ami

Po bardzo rozczarowujących wynikach sprzedaży tabletów Surface pierwszej generacji, Microsoft zdecydowanie zmniejszył swoje ambicje. Co, jak się okazuje, było kolejnym błędem. Tym razem bowiem wyprodukował tych tabletów za mało.

Laptopy i tablety Surface były wielką niespodzianką i jeszcze większą kontrowersją. Z jednej strony, to naturalny krok w rozwoju firmy, a więc zaoferowanie urządzenia idealnie dopasowanego do zainstalowanego na nim oprogramowania. Apple robi to praktycznie od zawsze, Google zaś współpracuje z partnerami nad linią Nexus. Microsoft jednak do tej pory całkowicie polegał na partnerach sprzętowych i dalej chce to robić, a zarazem… konkurować z nimi. A więc chce mieć ciastko i zjeść ciastko.

Ryzykowne, odważne, być może nierozsądne, ale w dzisiejszym świecie dość wskazane.

Niestety, dla Microsoftu, Surface’y nie podbiły rynku. Po wstępnym wielkim entuzjazmie, długich kolejkach pod Microsoft Store, zapadła cisza. Z jednej strony, marka Surface zaistniała w świadomości wielu konsumentów. Z drugiej jednak sprzedało się tych urządzeń dużo, dużo mniej, niż zakładano, z powodu czego są teraz mocno przeceniane, zalegają na magazynach, a Microsoft musiał wpisać do księgowości pokaźną stratę.

tablet surface rt

Gigant, całkiem słusznie, postanowił się nie poddawać i zaprezentował drugą generację Surface’ów. Tym razem bez wielkiej pompy, a same komputery różnią się od poprzedników szczegółami technicznymi, takimi jak mocniejsze procesory. Wyprodukowano też ich znacznie mniej, pamiętając bolesne doświadczenie z Surface’ów pierwszej generacji. Tymczasem, czego Microsoft nie przewidział, Metro UI i urządzenia hybrydowe zaczęły być coraz przychylniej postrzegane przez konsumentów. Efekt?

Zupełnie nieprzewidziany. Tak jak niedostępność w sklepach konsoli Xbox One zupełnie nikogo nie dziwi, bo to długo wyczekiwany następca sprzętu, który odniósł gigantyczny sukces globalnie, tak problemy z dostępnością Surface’a 2 są już zdumiewające. Nie tylko brakuje owych tabletów w przeróżnych oficjalnych kanałach sprzedaży, ale i sam Microsoft w swoich firmowych sklepach wyprzedał wszystkie modele. Wygląda na to, że podaż jest dużo mniejsza, niż popyt.

Właściwie to jedyne urządzenie, które można bez problemu kupić na dzień dzisiejszy, to 512-gigabajtowa wersja notebooka Surface Pro 2.

Nie należy tego interpretować jako wielki i oszałamiający sukces Surface’ów. Microsoft uparcie nie chce zdradzić ile urządzeń wyprodukował i ile sprzedał. To, że ich nie ma na stanie, oznacza z całą pewnością, że wyprodukował ich za mało. Ale to nie oznacza, że sprzedało się ich bardzo wiele. Bardzo możliwe, że zamówiona została tak zwana ilość minimalna, czyli taka, która pozwoliła na opłacalne wdrożenie masowej produkcji i ani sztuki więcej. Nie jesteśmy jednak w stanie oszacować owej ilości minimalnej, bowiem wszystko tu zależy od podwykonawcy i wykorzystywanych przez niego procesów technologicznych.

surface 2 cc

Jedno jest pewne: Microsoft nie podda się z Surface’ami, bo nie za bardzo może. Z tego samego powodu, dla którego nie rezygnuje z Windows RT, choćby miał dopłacać do interesu. Firma Ballmera miała bolesną nauczkę i nauczyła się, że żaden segment rynku nie jest nieistotny i nie może sobie już pozwolić na bycie zaskakiwaną przez konkurentów. Jeżeli produkcja własnego sprzętu okaże się kluczowa, to Microsoft będzie miał już w tym duże doświadczenie. A patrząc po brakach w dostępności Surface’a 2, niewykluczone, że nie tylko nie trzeba będzie do tego dopłacać, a może i uda się na tym zarobić.

23 stycznia Microsoft ma zaprezentować swoje kwartalne sprawozdanie finansowe. Bardzo możliwe, że wtedy poznamy nieco więcej konkretnych danych.

Dołącz do dyskusji

Advertisement