Goclever Insignia 785 Pro, czyli tablet z Androidem i procesorem Intela za kilkaset złotych – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Recenzja/SW Testuje 31.01.2014
Goclever Insignia 785 Pro, czyli tablet z Androidem i procesorem Intela za kilkaset złotych – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Goclever Insignia 785 Pro, czyli tablet z Androidem i procesorem Intela za kilkaset złotych – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Chcielibyście kupić całkiem niezły tablet z Androidem i procesorem Intela za niecałe siedem stówek? Mam dla Was dobrą wiadomość, bo chociaż brzmi to nieprawdopodobnie, to polska firma Goclever wprowadziła właśnie taki produkt do oferty nazywając go Insignia 785 Pro. Od kilku godzin bawię się tym cackiem i nie mogę wyjść z podziwu, jak segment budżetowych tabletów rozwinął się w przeciagu ostatniego roku.

Polska firma Goclever nie przestaje zadziwiać. W swojej ofercie posiada ona już mnóstwo tabletów, gdzie pierwsze były naprawdę niewartymi uwagi, budżetowymi modelami o kiepskiej specyfikacji. Wśród nich pojawia się jednak coraz więcej perełek, które cechują się świetnym stosunkiem ceny do jakości. Takim modelem bez dwóch zdań jest zaprezentowany na początku 2014 roku Goclever Insignia 785 Pro.

Niecodzienny wygląd i niecodzienna specyfikacja

Goclever Insignia 785 Pro (1)

Najnowszy tablet w rodzinie Goclever posiada identyczny ekran – lub prawie identyczny, chociaż ja tam nie widzę różnicy – co dwa inne modele producenta o nazwach Aries 785 i Orion 785. Już wcześniej ten panel uzyskiwał u mnie bardzo wysokie noty. To niemal ośmiocalowy wyświetlacz IPS o proporcjach 4:3 i rozdzielczości 1024 na 768 punktów – czyli ma dokładnie te same wymiary i tyle samo pikseli, co pierwszy iPad mini – oraz bardzo przyzwoitym odwozrowaniu kolorów i szerokich kątach widzenia.

Naturalnie nie jest to Retina, ale biorąc pod uwagę cenę i ekrany konkurencji z podobnego segmentu cenowego produkty Goclevera nie tylko nie mają się czego wstydzić, co zdecydowanie błyszczą na tle innych tanich tabletów. Insignia 785 Pro pod względem reszty wyposażenia też raczej nie ma się czego wstydzić – w środku jest dwurdzeniowy procesor Intel Atom 2 GHz wspierany przez 1 GB pamięci RAM oraz znacznie lepszy niż w poprzednich tabletach głośnik stereo. Sam tablet jest bardzo lekki i ma wąską ramkę dookoła ekranu, ale do tego już zdążył nas Goclever przyzwyczaić.

Co mnie w nim jednak najbardziej urzekło, to ogólnie design oraz solidna i sztywna aluminiowa obudowa. Rzadko kiedy tanie sprzęty wykonane są z czegoś innego niż z tandetnego plastiku. Tutaj mamy do czynienia z białą ramką dookoła ekranu oraz aluminiowymi pleckami w kolorze który określiłbym jako “ciemny, metaliczny niebieski”. Świetne wrażenie robi kolista fakturka, a tworzące ją okręgi rozchodzą się od umieszczonego w lewym górnym rogu obiektywu aparatu, a białe wstawki dodają charakteru.

Co z tym Intelem i jego wydajnością?

Goclever Insignia 785 Pro (14)

Ze względu na zastosowanie układu Intela bałem się o kompatybilność aplikacji – w końcu to zupełnie inna architektura procesora, a pierwsze urządzenia mobilne z Androidem “Intel Inside” miały ze wsparciem części softu niemały problem. Tutaj jestem pod dużym wrażeniem, bo przeklikując się przez swoją bibliotekę w Google Play praktycznie ani razu nie natknąłem się na informację o braku kompatybilności – nawet w przypadku wielu zaawansowanych gier, których paradoksalnie nie mogę zainstalować na swojej Xperii Z1 z potworkiem wydajnościowym w postaci Snapdragona 800.

Przyznam też, że Intel Atom z Goclevera Insignia 785 mnie bardzo pozytywnie zaskoczył. Nie dość, że praktycznie cały mój soft się na nim uruchamia, to nie tylko sam system działa bardzo płynnie – bez porównania lepiej, niż tablety z noname’owymi ARM-ami z tego segmentu cenowego – ale też gry nie są dla niego większym wyzwaniem. Co ważne, nie mówię tutaj o Angry Birds i pochodnych – na pierwszy ogień poszedł najnowszy Deus Ex: The Fall, który na tablecie kosztującym mniej niż 700 złotych działał na tyle płynnie, że rozgrywa była czystą przyjemnością. Obawiałem się jednego gigabajta RAM-u, ale na razie zdaje się on przy Atomie wystarczający na styk (pytanie, oczywiście, co będzie za rok).

Czy Goclever Insignia 785 to taki iPad mini killer? Jeśli chodzi o porównanie ceny do jakości, to zdecydowanie tak. Niestety, trzeba pamiętać, że pod względem dostępności aplikacji i ekosystemu Goclever nie ma szans przebić tabletu Apple z prostego powodu – przy całej mojej sympatii do zielonego robota, to aplikacje, często nawet te bardzo popularne, nie są przystosowane do dużych ekranów, a są wyłącznie rozciągniętą wersją smartfonową. Koronny przykład niech zobrazuje screen poniżej:

1553331_739823432702109_385623170_o

To jednak nie jest wina Goclevera, tylko taki mój przytyk do całego Androida. Z pewnością jednak Insignia 785 Pro, jeśli oczywiście pomyślnie wypadnie w testach i niczym negatywnie nie zaskoczy, w moim prywatnym rankingu wskoczy na pierwsze miejsce, jeśli chodzi o małe androidowe tablety. Jak na razie jedyne obawy mam co do czasu pracy na baterii ze względu na naprawdę małe gabaryty tabletu, ale podobno Intel Atom ma mniejsze  zapotrzebowanie na prąd, niźli tanie procesory ARM. Czy tak jest faktycznie, będę mógł stwierdzić za kilka dni.

Mam tylko nadzieję, że szybko pojawi się wersja z wbudowanym modemem 3G.

Dołącz do dyskusji

Advertisement