Tak wkrótce będzie wyglądać Facebook na Androida. Pytanie tylko, czy to zmiany na lepsze?

Felieton/Social media 18.01.2014
Tak wkrótce będzie wyglądać Facebook na Androida. Pytanie tylko, czy to zmiany na lepsze?

Tak wkrótce będzie wyglądać Facebook na Androida. Pytanie tylko, czy to zmiany na lepsze?

Gruntowne zmiany w interfejsie dedykowanej aplikacji Facebooka są bardziej niż pewne. Jedyną niewiadomą jest to, jaką przybiorą dokładnie formę. Patrząc na pojawiające się w Sieci zrzuty ekranu oraz korzystając już teraz z komunikatora od Marka Zuckerberga można jednak przewidzieć, w którą stronę pójdą twórcy programu. Ja chciałbym jednak, aby poszli oni w kierunku funkcjonalności. Niestety patrząc na historię wydawania poprzednich wersji Facebooka na Androida prędzej spodziewam się jeszcze większego uproszczenia aplikacji.

Przez stosunkowo długi czas oficjalna aplikacja Facebooka utrzymywała dokładnie taką samą stylistykę, a zmiany były czysto kosmetyczne. Wygląd interfejsu był przy tym zbliżony do nieszczęsnego “nowego newsfeeda”, który jak widać okazał się na tyle dużą klapą, że portal się z tego pomysłu wycofuje rakiem i po cichu. W międzyczasie przeprowadzono za to skutecznie wdrożenie nowej wersji jednego z głównych modułów serwisu, jakim jest Facebook Messenger, znacznie różniącą się wizualnie od całej reszty Facebooka z przyległościami.

faceboook-messenger (1)

Płaski, lepszy Facebook

Jeszcze kilka miesięcy temu osobna aplikacja chatu pod względem kolorystyki i wyglądu przypominała główną aplikację, ale twórcy bodaj najpopularniejszego komunikatora świata postanowili gruntownie ją przebudować. Nie tylko zmienił się układ opcji, ale też interfejs stał się zupełnie płaski, pojawiły się gesty służące do przechodzenia między kartami programu, a dominujący kolor niebieski stał się znacznie bardziej intensywny, żywy.

W tym momencie nietrudno się domyśleć, że podobna zmiana musi zajść w przypadku głównej aplikacji Facebooka na Androida. Bez tego Facebook nie zachowa spójność wizualną między dwoma najważniejszymi dla niego produktami… a przynajmniej tak podpowiada logika. Będę bardzo zdziwiony, jeśli kolejna odsłona Facebooka będzie wyglądała zupełnie inaczej, bo i gorzej nas twórcy portalu w przeszłości zaskakiwali, ale mam nadzieję na pewną unifikację.

Więcej białego, mniej niebieskiego

Facebook Redesign

Przykład tego jak może, ale niekoniecznie musi wyglądać nowy interfejs mobilnego Facebooka, pojawił się w serwisie Inside Facebook. Jeden z użytkowników podzielił się zrzutami ekranu ze swojego telefonu pokazując rozwojową wersję. Ta rzekomo pojawiła się na jego urządzeniu, chociaż nie jest on zapisany do programu betatestów. Nie zdziwiłbym się jednak, bo coraz więcej firm dzięki mechanizmom staged rollouts robi sobie testerów aplikacji też ze zwykłych użytkowników wydając niesprawdzone, wadliwe wersjie dla wybranych grup użytkowników.

Z jednej strony może to być po prostu wygenerowany w programie graficznym fake, ale z drugiej strony wygląd Facebooka przedstawionego na screenach jest bardzo zbliżony do Messengera. Mamy tutaj więcej białego tła, płaskie elementy oraz podział aplikacji na karty – między którymi, jak się domyślam, będzie się przełączało gestem.

A co z Facebook Home?

urzadzenia facebook home

Aktualizacji głównej aplikacji Facebooka również się spodziewam. Momentami nawet zastanawiam się, czemu Facebook tak długo zwleka. Oczywiście rozumiem, że przygotowanie aplikacji dla plus-minus miliarda ludzi to wyzwanie, a każda nieudana zmiana może mieć fatalne skutki – tylko powodów dopatrywałbym się jednak gdzie indziej.

Trzeba też pamiętać, że Zuckerberg i spółka wprowadzili na Androida Facebook Home, czyli własną nakładkę na system Google’a. Ta oparta jest o oficjalną aplikację, a chociaż ludzie nie chcą społecznościowych telefonów i Home nie spotkał się z ciepłym przyjęciem, to może on teraz po prostu ze względu na konieczność przystosowania blokować rozwój dedykowanego portalowi programu.

Oby tylko nie zapomniano o najważniejszym

Facebook Home Zuckerberg

W świecie nowych technologii niosła się swego czasu plotka, że ze względu na niskie oceny programu w sklepie Google Play programiści Facebooka odpowiedzialni za aplikację mobilną na Androida zostali zmuszeni przez szefostwo do… korzystania ze smartfonów z zielonym robotem. Nie wiem, ile w tym prawdy, ale po prostu nie chce mi się w to wierzyć. A dlaczego? To bardzo proste.

Jeśli pracownicy Facebooka faktycznie musieliby korzystać samemu ze stworzonej przez siebie aplikacji do obsługi portalu na smartfonie z systemem Google, to nie odwalaliby takiej fuszerki. Co prawda program od porzucenia HTML5 na rzecz natywnych rozwiązań stał się o wiele bardziej responsywny, ale niektóre z rozwiązań są wrzucone po prostu na odwal się. Przykład? Chociażby menu Share, które nie jest powiązane z systemową opcją udostępniania, nie pozwala zapisać linkowanego przez znajomego artykułu do Pocket…

Ba, z poziomu Facebooka nie mogę wysłać linka do treści przez komunikator, a wyłącznie wrzucić na tablicę lub na stronę grupy! O tym, że w celu kliknięcia przycisku “Obserwuj post” muszę wchodzić do przeglądarki mobilnej, tak jak w dopiero w Chrome mogę dodać stronę do stworzonej wcześniej listy, staram się zapomnieć. Najciekawsze jest jednak to, że kiedyś taka funkcja zarządzania obserwowanymi stronami była dostępna, ale ktoś na górze zdecydował się odpowiedzialny za nią przycisk usunąć.

Tak czy inaczej nowy Facebook wcześniej lub później się pojawi i pewnie wiele zmieni. Ciekawi mnie teraz, czy znów Android dostanie aplikację od Facebooka przystosowaną do wyglądu systemu iOS 7 przed użytkownikami urządzeń Apple 😉

Dołącz do dyskusji

Advertisement