Dlaczego wciąż nie mamy nowego newsfeeda Facebooka? Zapewne dlatego, że jest wielką wtopą

Felieton/Social media 16.12.2013
Dlaczego wciąż nie mamy nowego newsfeeda Facebooka? Zapewne dlatego, że jest wielką wtopą

Dlaczego wciąż nie mamy nowego newsfeeda Facebooka? Zapewne dlatego, że jest wielką wtopą

Ktoś pamięta, kiedy Facebook ogłaszał nowy newsfeed? W marcu – 9 miesięcy temu. Zuckerberg buńczucznie zapowiadał wtedy nowy wygląd Facebooka jako „najbardziej spersonalizowaną gazetę świata”. Ja wciąż nowego newsfeeda nie mam. Podobnie zresztą jak większa część czytających ten tekst. Dlaczego nie mamy? Wszystko wskazuje na to, że nowy newsfeed to wielka wtopa Facebooka. Nie jedyna zresztą w tym roku.

Nie ukrywam, że denerwuje mnie fakt, że należę do większości, która nowego wyglądu Facebooka nie uświadczyła. Próbowałem na kilka sposobów przyspieszyć przejście mojego konta na nowy wygląd, ale zarówno zapisywanie się do różnych grup, które niby miały sprawić, że nowy design Facebooka będzie udostępniony szybciej, ani oficjalna PR-owa droga na niewiele się zdały.

Nieoficjalna odpowiedź, jaką otrzymałem brzmiała: „są problemy techniczne przy dalszym wdrażaniu nowego newsfeeda w Polsce”. W rzeczywistości jest chyba jednak nieco inaczej. Facebook najprawdopodobniej wstrzymał wdrożenie nowego wyglądu swojego serwisu ze względu na to, że statystyki tych, którzy go dostali są zatrważające. Pisze o tym AllThingsDigital, który powołuje się na wewnętrzne dokumenty Facebooka, z których wynika, że ci, których przeniesiono do nowego newsfeeda są znacznie mniej aktywni od tych, którzy wciąż tkwią w starym layoucie: mniej klikają, mniej lajkują, mniej komentują, itd.

To dla Facebooka piorunująco zła wiadomość, ponieważ newsfeed to zdecydowanie najważniejszy element doświadczania serwisu, z którym ściśle jest powiązana oferta reklamowa serwisu. Przy znacznie mniejszej aktywności osób w nowym wyglądzie newsfeeda, Facebook naraża się na utratę przychodów związanych ze skutecznością reklamy. A na to Zuckerberg nie może sobie pozwolić, szczególnie że jego firma wciąż jest młodym przedsiębiorstwem, który musi dowozić odpowiednio dobre wyniki finansowe, także dlatego, że ma się już przed kim spowiadać – przed udziałowcami giełdowymi.

Z newsfeedem Facebook się nie spieszy, ale wciąż notorycznie kombinuje ze swoim algorytmem decydującym o tym, co pokazuje się użytkownikom, także tym będącym wciąż na starej jego wersji. Ostatnio i my padliśmy ofiarą zmian tegoż algorytmu. Jeszcze dwa tygodnie temu, przeciętny post na fanpage’u Spider’s Web trafiał do 70 – 75% naszych fanów. Od tygodnia średnie dotarcie to niekiedy 25 – 30%. Nie wiem, o co chodzi Zuckerbergowi, ale myślę (i mam nadzieję), że także i te zabawy z algorytmem wyjdą mu niedługo bokiem.

spadek ruchu z Facebooka

W moim wewnętrznym rankingu największych wtop 2013 r. Facebook zajmuje zaszczytne pierwsze miejsce, i to nie tylko w kwestii zmian w newsfeedzie, ale także, a może przede wszystkim, ze względu na wielki niewypał produktu Facebook Home. Ogłaszany jako „nowy Facebook”, „mobilna rewolucja Facebooka” jest de facto spektakularnym niewypałem, który na dodatek pociągnął w dół partnera przy jego debiucie, czyli HTC.

Te dwie porażki powinny dać wiele do myślenia Markowi Zuckerbergowi. Okazuje się, że nie jest nieomylny, że zderzenie jego pomysłów z akceptacją społeczności jest brutalne dla Facebooka. Oby to przyniosło efekt w postaci wycofania się z idiotycznych pomysłów, chociażby zmian przy tzw. „edge ranku”.

Dołącz do dyskusji

Advertisement