Zwykły człowiek a orange, cz.2

Blog Forum 26.11.2013
Zwykły człowiek a orange, cz.2

Zwykły człowiek a orange, cz.2

Witam, oto druga już część brazylijskiej telenoweli, pt:” Chce zostać klientem usług telefonii komórki marki Orange”, pasy zapięte ??, to zaczynamy :-(.
Na wstępie muszę przyznać, że internet to potężne medium. Dzięki niemu zainteresował się mną zarówno gruper.pl jak i sam Orange. No i chciałem podziękować grupie Spidersweb, że mnie umieściła na stronie głównej, myślę, że jakbym założył bloga o poczytności 2-30 osób, to bym mógł najwyżej pomarzyć o takiej adoracji ze strony dwóch powyższych podmiotów. Ale do rzeczy 🙂
Pierwszy odezwał się gruper.pl około godziny 10:10 -mailowo, przyznam, nie spodziewałem się tego, więc jestem im za co to wdzięczny, widać, że chcą dbać o swoją reputacje. Zapytali czy Orange się ze mną skontaktował i czy mój problem został rozwiązany. Postanowiłem poczekać z odpowiedzią, gdyż był to dopiero początek dnia, więc nie będę demonizował z samego rana. O godz. 11:50 ktoś próbował się ze mną skontaktować telefoniczne, niestety byłem wtedy na wykładzie, więc nie mogłem odebrać. Myślałem, że zadzwoni albo za godzinę albo w godzinach popołudniowych, lecz gdy próbowałem oddzwonić, wyskakiwał błąd połączenia, więc teoretycznie nie wiem kto do mnie dzwonił. Około godziny 15 postanowiłem zadzwonić do mej mamy, może się z nią skontaktowali, w końcu to jej numer chciałbym przenieść. Dzwonili do niej około godziny 14:30, przepraszali za to całe zamieszanie, z informacji przez nią mi przekazanych, konsultant powiedział jej, że to błąd systemu, ale w godzinach wieczornych go na prawią, no i umówili się, że wieczorem ponownie zadzwoni podając jej nowy kod. O godzinie 15:44 dostałem maila od Orange z nowym kodem, bez przeprosin, za to z bonusem po 10 dniach od podpisania umowy, ale nie będę mówił co to było, bo….(wyjaśnienie wkrótce)
Więc postanowiłem poczekać do wieczora(dokładnie do 20),gdyż według relacji mojej mamy, konsultant miał do niej zadzwonić i podać nowy kod, więc nie wiedziałem, czy te działy są ze sobą niezsynchronizowane i każdy działa osobno, czy po prostu, stwierdzili, że nie będą już ze mną gadać, tylko” bierz kod i spad*j”. Byłem już uradowany, zarówno szybką pomocą jak i mini bonusem(zawsze to coś na osłodę życia, ale jak to bywa, za wcześnie myślałem o niedzieli, gdyż…) Niestety, nikt nie zadzwonił ani do mojej mamy ani do mnie, więc pomyślałem, że ten kod pewnie wszystko załatwi. No to znowu przygotowuję się do kolejnej bitwy z systemem e-sklepu orange.pl . Wchodzę, wpisuję kod-wszedł, jest rabat 30 % na abonament, wybieram telefon i przechodzę do wpisywania danych. Tutaj już mam minę zwycięscy, przecież już nic nie może mi podłożyć kłody pod nogi(haha, zaśmiał się ktoś na górze). Podaję wszystko jak należy i tu pierwsza niespodzianka. Program payback przyznaje punkty zawsze z dużym opóźnieniem względem transakcji, ale gdy chodzi o ich pobranie, to wyczyścili mi całe konto od razu, gdyż zużyłem wszystkie punkty podczas niedzielnej transakcji. Więc teraz niestety nie mogłem skorzystać z kodu uprawniającego do uzyskania dodatkowych 5 000 punktów payback, gdyż nie miałem wymaganych 1000 punktów koniecznych do wydania. Myślę sobie, trudno się mówi, może to jakoś później odkręcę, teraz idę dalej, zrobiłem cały punkt 3, chcę przejść do punkt nr. 4, aż tu nagle …
Pod zakładką wymagane dokumenty w punkcie 3 wyskoczyło mi coś takiego img844.imageshack.us/img844/7818/rgq4.png
Dla tych co nie mogą otworzyć “Na podany numer PESEL została złożona maksymalna dozwolona ilość zamówień. Następne zamówienie będziesz mógł złożyć 40 dni po zamknięciu pierwszego z nich.” W tym tempie niestety nie zdążę nie tylko przed zakończeniem szalonych dni w obecny czwartek, ale nawet przed Nowym Rokiem(oj, chyba wypasiony roller coaster się szykuje dla mnie jako prezent ponoworoczny ). Przetarłem oczy ze zdumienia, poczułem się jak w piosence „czy to jawa czy sen, życie to nie zabawa, dobrze to wiesz”. Niestety, nic dzisiaj więcej nie mogę już zrobić. Zawiadomiłem już Orange o zaistniałej sytuacji mailowo, napisałem im już nawet w których godzinach jestem jutro dostępny telefonicznie, gdyby coś potrzebowali, zaraz wyślę do grupera ten tekst, bo brak mi już słów. Myślę, że ich system potrzebuje sanacji, bo inaczej marnie widzę zdobywanie bazy kolejnych klientów … Nie muszę już chyba mówić, że drugi kod został zmarnowany, bo to chyba już raczej mało istotne w walce z wiatrakami …
cdn… ???

Dołącz do dyskusji

Advertisement